REKLAMA

2133065319 views

REKLAMA

2133065318 views
0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaAmerykaW planie 200 mln szczepień w pierwsze 100 dni urzędowania (WIDEO, ZDJĘCIA)

W planie 200 mln szczepień w pierwsze 100 dni urzędowania (WIDEO, ZDJĘCIA)

-

Pierwsza konferencja prasowa prezydenta Joe Bidena w Białym Domu

Prezydent Joe Biden przedstawił ambitny plan szczepień przeciw COVID-19 na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej w Białym Domu w czwartek 25 marca. Wśród omawianych kwestii były:  sprawy gospodarcze, kontrola broni, kryzys imigracyjny i polityka zagraniczna.

REKLAMA

Na czwartkowej, pierwszej oficjalnej i długo wyczekiwanej konferencji prasowej w Białym Domu prezydent Joe Biden  stawił czoła trudnym pytaniom mediów. Ogłosił również nowy cel na pierwsze sto dni swojego urzędowania w Białym Domu – 200 milionów wykonanych szczepień przeciw koronawirusowi, czyli dwa razy więcej niż oryginalnie planował. „Wiem, że to ambitne – dwa razy więcej niż nasz pierwotny cel – ale żaden inny kraj na świecie nawet nie zbliżył się to tego, co my robimy. Wierzę, że możemy to zrobić” – zadeklarował.

W sprawie ponownego otwarcia szkół, Biden przytoczył najnowszy raport Departamentu Edukacji, z którego wynika, że otwarta jest prawie połowa szkół K-8 i wyraził nadzieję, że kraj zmierza w tej kwestii we właściwym kierunku.

Prezydent poinformował również, że na kontach Amerykanów znalazło się już około 127 milionów dolarów z indywidualnych przelewów na kwotę 1400 dolarów każdy z Amerykańskiego Planu Ratunkowego.

Biden zwrócił uwagę na najnowsze prognozy ekonomiczne, z których wynika, że tegoroczny wzrost gospodarczy wyniesie ponad 6 proc. Zwrócił też uwagę na czwartkowe dane o bezrobociu – liczba wniosków o zasiłek spadła o prawie 100 tys. Ogólna liczba wniosków po raz pierwszy od roku spadła poniżej poziomu sprzed pandemii.

Na konferencji prasowej prezydent USA pytany był przez dziennikarzy, czy planuje wystartować w wyborach prezydenckich w 2024 roku. „Tak, mój plan to ubiegać się o reelekcję” – odpowiedział Biden. Później tłumaczył jednak, że wolałby nie wybiegać tak daleko w przyszłość.

Biden odpowiedział też na trudne pytania mediów na temat kryzysu na południowej granicy Stanów Zjednoczonych – w ostatnich miesiącach przybywają przez nią tysiące osób, w tym – dzieci bez opiekunów. Dzień przed konferencją, w środę 24 marca, Biden powierzył kontrolę imigracji swojej zastępczyni, Kamali Harris, mówiąc, że „nie ma nikogo, kto byłby lepiej przygotowany do tego zadania”.

Pytania o kryzys imigracyjny zdominowały całą konferencję prasową. Administracja stanęła w obliczu krytyki przede wszystkim w związku z rosnącą liczbą nieletnich bez opieki przekraczających granicę i ograniczonym dostępem prasy do obiektów granicznych.


Konferencja prasowa prezydenta Joe Bidena:


Winą za obecny stan rzeczy Biden obarczył administrację poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa i jego politykę imigracyjną. 

Według Bidena, wzrost liczby imigrantów nie jest „nieoczekiwany” i jest zjawiskiem sezonowym „To się dzieje każdego roku. Jest znaczący wzrost liczby osób przybywających na granicę w styczniu, lutym, marcu. Zdarza się to każdego roku” – powiedział. Jako drugą przyczynę napływu migrantów do Stanów Zjednoczonych są warunki życia w pandemii w Ameryce Środkowej.

Biden dodał, że jego administracja pracuje nad rozbudową obiektów, aby pomieścić migrujące bez opieki dzieci. USA przyjmują je bez wyjątku – nie są one, jak dorośli, zawracani z granicy, ale przekazywane do ośrodków tymczasowych, a następnie pod opiekę krewnych w USA. „Zapewniamy przestrzeń (…) aby móc wydostać te dzieci z placówek straży granicznej Border Patrol, w których żadne dziecko, nikt, nie powinien przebywać dłużej niż 72 godziny” – powiedział Biden i podał informację o 5 tys. nowych łóżek w Fort Bliss. „Budujemy z powrotem przepustowość, która powinna być utrzymana i zbudowana na tym, co Trump zdemontował. To zajmie trochę czasu” – dodał. Prezydent Biden potwierdził również, że większość migrantów jest odsyłana z południowej granicy kraju oraz zapewniał, że Waszyngton rozmawia o sprawie z władzami meksykańskimi.

W sprawach międzynarodowych dominowały Chiny. Biden powiedział, że Waszyngton nie dąży do konfrontacji z Pekinem, z którym trwa obecnie „twarda rywalizacja”. USA, by jej sprostać, muszą w jego ocenie zwiększyć swoje inwestycje.

Prezydent Stanów Zjednoczonych ostrzegł również, że Chiny chcą stać się głównym światowym mocarstwem, a XXI wiek będzie starciem demokracji z autorytaryzmem. Podkreślał w tym kontekście konieczność bliskiej współpracy jego kraju z państwami Indo-Pacyfiku – Australią, Japonią i Indiami. „Demokracje muszą ze sobą współpracować. Niedługo zamierzam zorganizować sojusz demokracji, by przedyskutować przyszłość (…) Pociągniemy Chiny do odpowiedzialności w kwestii przestrzegania zasad” – zadeklarował.

Biden ocenił, że w chińskim przywódcy Xi Jinpingu „nie ma nic demokratycznego”. To stanowi jego zdaniem różnicę w porównaniu z obywatelami USA. „Amerykanie cenią sobie wolność. Ameryka ceni sobie prawa człowieka” – powiedział, deklarując, że Waszyngton będzie stanowczo bronił tych wartości na arenie międzynarodowej.

W odniesieniu do Afganistanu, prezydent Biden powiedział zgromadzonym dziennikarzom, że trudno będzie dotrzymać terminu wycofania wojsk z tego kraju – terminu wyznaczonego na 1 maja. W tej sprawie administracja konsultuje się z sojusznikami z NATO i rządem afgańskim. „Nie zostaniemy tam długo” – powiedział prezydent. „Będziemy wyjeżdżać. Pytanie brzmi, kiedy wyjedziemy”.

Nawiązując w czwartek do ostatniej masakry w Boulder w Kolorado Biden powiedział, że zaostrzenie przepisów kontroli broni palnej jest tylko kwestią czasu. Wcześniej, bo we wtorek, Biden apelował do Kongresu o zakaz sprzedaży broni bojowej i likwidację luk prawnych w systemie sprawdzania przeszłości nabywców broni palnej. Większość Republikanów w Kongresie sprzeciwia się jakimkolwiek zmianom w przepisach dotyczących broni palnej.

Konferencja prasowa odbyła się ponad dwa miesiące po inauguracji, czyli znacznie później niż w przypadku poprzedników obecnego prezydenta, ale była znacznie dłuższa niż jakiekolwiek dotychczasowe spotkanie prezydenta z dziennikarzami. 

(kk, PAP)

Zdjęcia: OLIVER CONTRERAS/POOL/EPA-EFE/Shutterstock

1 KOMENTARZ

  1. Nikt z obecnych na konferencji korespondentów nie ośmielił się polemizować z tym co mówił Biden. Nikt nie przytoczył danych statystycznych związanych z jego bajdurzeniem na temat nielegalnej imigracji. Wg statystyk służb granicznych zatrzymania nielegalnych imigrantów w lutym 2021 roku były wyższe ponad 100% od zatrzymań lutym 2020 roku. Tak więc nie jest to zjawisko sezonowe i Biden albo nie wiedział co mówi albo świadomie kłamał. Wzrost nielegalnej imigracji jest bezpośrednio związany z jego osobistym zaproszeniem dla nielegalnej imigracji z jeszcze z czasów kampanii wyborczej. Biden na konferencji nie przedstawił żadnej propozycji rozwiązania istotnych problemów z którymi boryka się obecnie Ameryka. Jakże ta konferencja różniła się od konferencji prasowych z udziałem Trumpa, który był bezpardonowo atakowany przez większość korespondentów. Korespondenci zachowali się tak jak zalecał poprzedniego dnia Washington Post. Dwie panie (obie o poglądach lewackich – Jenifer Rubin i drugiej nazwiska nie pamiętam) napisały, że Bidena należy traktować łagodnie. Wiadomo co to znaczy. Nie można atakować pupilka, którego się wyniosło do władzy.

REKLAMA

2129753783 views

REKLAMA

REKLAMA

2129753798 views

REKLAMA

REKLAMA

2131550118 views

REKLAMA

2129753808 views

REKLAMA

2129753811 views

REKLAMA

2129753815 views