REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Ameryka Twitter ocenzurował Trumpa z uwagi na “pochwałę przemocy”

Twitter ocenzurował Trumpa z uwagi na “pochwałę przemocy”

-

Władze Twittera poinformowały o “ukryciu” wpisu prezydenta Donalda Trumpa dotyczącego strzelania do demonstrantów plądrujących sklepy w Minneapolis. Serwis uznał, że tweet gloryfikuje przemoc z uwagi na historyczny kontekst wypowiedzi Trumpa.

W ocenzurowanym przez Twittera wpisie prezydent komentował przetaczające się od ub. tygodnia gwałtowne protesty w Minneapolis po zabiciu przez policję 46-letniego Afroamerykanina George’a Floyda. Trump stwierdził, że stosujący przemoc i plądrujący sklepy demonstranci hańbią pamięć o Floydzie i zasugerował, że wojsko jest gotowe by wesprzeć władze stanowe w zaprowadzeniu porządku.

REKLAMA

“W razie jakichkolwiek trudności przejmiemy kontrolę, ale tam gdzie zaczyna się plądrowanie, zaczyna się strzelanie” – napisał Trump.

Jak zwróciła uwagę m.in. BBC, fraza zawarta w drugiej części zdania została ukuta w 1968 przez oskarżanego o rasizm szefa policji w Miami Waltera Headleya. Headley obiecał wówczas rozprawienie się z czarnoskórymi uczestnikami zamieszek na tle rasowym w mieście, ogłaszając “wojnę” i przyznając, że “nie ma problemu z byciem oskarżanym o brutalność”.

M.in. historyczne konotacje frazy zostały przywołane przez Twittera jako uzasadnienie “ukrycia” przed większością użytkowników wypowiedzi Trumpa.

fot. Twitter/screenshot

“Ten tweet łamie nasze zasady dotyczące gloryfikacji przemocy ze względu na historyczny kontekst ostatniego zdania, jego związku z przemocą i ryzykiem, że może ono zainspirować podobne działania dzisiaj” – napisała administracja portalu w piątek.

W rezultacie zamiast wpisu prezydenta wyświetla się komunikat o złamaniu zasad dot. pochwały dla przemocy. Aby zobaczyć treść tweeta, należy wcisnąć dodatkowy przycisk. Wpisu prezydenta nie można też “polubić” ani podać dalej.

To już druga interwencja Twittera w działalność Trumpa na tym portalu. Wcześniej, we wtorek administracja serwisu opatrzyła dwa wpisy Trumpa specjalnym linkiem zachęcającym do “poznania faktów” na temat głosowania korespondencyjnego. We wpisach Trump stwierdził, że dopuszczenie do głosowania pocztą na dużą skalę doprowadzi do sfałszowania wyborów w listopadzie. Klikając na dołączone przez Twittera łącze, użytkownik zostaje przekierowany na stronę z artykułami i tweetami prostującymi wypowiedź prezydenta.

W reakcji na te działania Trump podpisał w środę prezydenckie rozporządzenie ws. mediów społecznościowych, wedle którego w wyniku moderacji wpisów użytkowników platformy miałyby stracić ochronę przed prawną odpowiedzialnością za treści tam zamieszczane. Zdaniem większości prawników dokument nie będzie miał mocy prawnej. Podczas podpisywania rozporządzenia Trump przyznał, że – o ile to było prawnie możliwe – chciałby zamknąć portal na którym zamieścił dotąd 52,1 tys. wpisów. (PAP)

1 KOMENTARZ

  1. “Specjalistą” Tt od cenzurowania Trumpa jest etatowy “Trump hater”. Twitter nigdy nie cenzurował oszczerstw rzucanych na Trumpa jak i propagadny antyamerykańskiej inspirowanej przez Chiny i Rosję. Jedynie Trump jest niebezpieczny dla “światłych” ludzi Twittera i ich zwolenników z partii “demokratycznej”. Trump ma rację jeżeli chodzi o głosowanie korespondencyjne i w obecnej warunkach może łatwo doprowadzić mówiąc delikatnie do wypaczenia wyników. Wybory powinny być bezpośrednie i tylko w dniu wyborów. Głosowanie korespondencyjne tylko w wyjątkowych przypadkach powinno być dopuszczalne. Wcześniejsze głosowanie także powinno być zlikwidowane, a sprawdzanie tożsamości powinno być obowiązkowe przed głosowaniem. Interesującym jest fakt, że partia która chce głosowania korespondencyjnego jednocześnie sprzeciwia się sprawdzaniu tożsamości przed głosowaniem. Jeżeli chodzi o tweet Trumpa dotyczący nie manifestantów, ale złodziei i chuliganów to miał na celu uświadomienie tym ludziom, że takie “wyczyny” mogą doprowadzić do strzelaniny i ofiar. Czy palanie samochodów i rabowanie sklepów pomoże coś czarnym Amerykanom i przybliży znalezienie sprawiedliwości? Policjanci popełnili morderstwo, ale to nie usprawiedliwia późniejszych chuligańskich wybryków. Żaden z tzw. liderów Czarnych Amerykanów nie chce uświadomić tego tym ludziom. Nawet dzisiejsze oświadczenie Obamy nie zawierało nic takiego. Najbardziej kuriozalne są ostatnie oświadczenia obecnych “władców” Chicago i stanu IL. Pani burmistrz i gubernator Pritzker nic nie robią aby zapobiec fali morderstw w Chicago. Czarni Amerykanie strzelają do siebie jak myśliwi do kaczek, ale pani burmistrz i gubernator zajmują się krytykowaniem Trumpa. Kolejny dowód na to, że IL jest obecnie najbardziej antyamerykańskim stanem. Nawet gubernatorowie NY i CA potrafią powiedzieć coś pozytywnego na temat administracji Trumpa w czasach pandemii, ale nie “władcy” IL.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks