REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaAmerykaSzef żydowskiej AJC: niebezpieczne próby pisania historii na nowo

Szef żydowskiej AJC: niebezpieczne próby pisania historii na nowo

-

David Harris fot.Paco Campos/EPA
David Harris fot.Paco Campos/EPA

Szef American Jewish Committee (AJC) David Harris skrytykował jako „wyjątkowo niefortunne i nieprawdziwe” słowa dyrektora FBI o roli Polski w Holokauście. Wszelkie próby pisania historii na nowo, zarówno te niezamierzone, są niebezpieczne – powiedział PAP.

„To wyjątkowe niefortunne, nieprawdziwe i bolesne słowa. Ci co znają historię II wojny światowej wiedzą, że Polska była pierwszą ofiarą, gdy Niemcy napadły na nią 1 września 1939 roku” – powiedział we wtorek PAP Harris, który kieruje amerykańska organizacją American Jewish Committee, powołaną w 1906 roku w celu obrony praw Żydów poza USA.

REKLAMA

AJC jako pierwsza amerykańska organizacja żydowska w zdecydowanych słowach skrytykowała wystąpienie Comeya, o czym poinformowała we wtorek na mediach społecznościowych, apelując do dyrektora FBI o sprostowanie.

W rozmowie z PAP Harris ocenił, że wystąpienie Comeya świadczy o jego głębokiej niewiedzy na temat roli Polski podczas II wojny światowej. Przypomniał, że w przeciwieństwie do innych państw, jak np. Francji, w Polsce nie istniała podczas wojny systemowa kolaboracja z nazistami a polski podziemny ruch oporu, w tym Armia Krajowa, walczył przez cały czas trwania wojny.

„Jako przyjaciel Polski, ale też jako Żyd, w pełni rozumiem polską reakcję, bo wiem jak niebezpieczne są próby pisania historii od nowa, w tym historii Żydów podczas II wojny światowej. Też jesteśmy bardzo wrażliwi na tym punkcie” – powiedział Harris. „Chcę wierzyć, że w tym przypadku to nie był zamierzony atak na Polskę. Dlatego czekamy na przeprosiny ze strony dyrektora FBI” – dodał. Przyznał, że były już co prawda przeprosiny ambasadora USA w Warszawie Stephena Mulla, ale w jego opinii przeprosić powinna także osoba, która wywołała ten „żałosny incydent”. Przypomniał, że prezydent Barack Obama, który w 2012 roku popełnił gafę mówiąc o polskich obozach śmierci, „bardzo szybko przeprosił”.

Zdaniem szefa AJC, większość Amerykanów, wie że Holokaust był „próbą zagłady Żydów przez nazistów”, ale wraz z mijającym czasem coraz mniej ludzi zna szczegóły. Przyznał też, że z powodu tego, że wiele nazistowskich obozów koncentracyjnych znajdowało się na terenie okupowanej Polski, „często dochodzi do pomyłek i rozumiem, że Polacy są na to tym punkcie wyczuleni, by nie nazywać tych obozów polskimi”.

Zauważył też, że Żydzi, którzy przeżyli wojnę i wyemigrowali z Polski do USA, przyjechali z różnymi doświadczeniami i wspomnieniami. „Rozumieli, że naziści byli odpowiedzialni za Holokaust, ale jednocześnie wielu doświadczyło antysemityzmu w Polsce, jeszcze przed wojną. Każdy Żyd ma inne doświadczenia, ale dla części wspomnienia z życia w Polsce to nie zawsze były szczęśliwe wspomnienia” – przyznał.

Podczas obchodów Dnia pamięci Holokaustu, zorganizowanych przez Muzeum Holokaustu, dyrektor FBI James Comey powiedział 15 kwietnia, że najbardziej przerażającą lekcją Holokaustu jest to, iż pokazał on, że ludzie są w stanie zrezygnować z indywidualnej moralności i przekonać się do prawie wszystkiego, poddając się władzy grupy. „W ich mniemaniu mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc nie zrobili czegoś złego. Przekonali siebie do tego, że uczynili to, co było słuszne, to, co musieli zrobić” – dodał Comey.

Słowa szefa FBI skrytykowali przedstawiciele polskich władz. Ambasador Mull w związku z wypowiedzią dyrektora FBI został wezwany w niedzielę do MSZ. Szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna mówił, że jeszcze w poniedziałek oczekuje od władz USA zamknięcia sprawy wypowiedzi Comeya, która wywołała oburzenie w Polsce. Mówił, że liczy na przeprosiny za „niefortunne słowa”. Jak dotychczas szef FBI nie odniósł się do tej sprawy.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

REKLAMA

2107532702 views

REKLAMA

2107532934 views

REKLAMA

2109329325 views

REKLAMA

2107533075 views

REKLAMA

2107533174 views

REKLAMA

2107533282 views