Świstak Phil nie zobaczył swojego cienia – wiosna nadejdzie szybko

0

Wiosna w Stanach Zjednoczonych nadejdzie szybko – po wyjściu w niedzielę ze swojej norki najsłynniejszy amerykański świstak Phil z miejscowości Punxsutawney w Pensylwanii nie zobaczył swojego cienia.

fot. DAVID MAXWELL/EPA-EFE/Shutterstock

Na prognozę Phila czekały – jak co roku 2 lutego – tysiące ludzi niezrażonych niskimi temperaturami. Tegoroczna zima w Pensylwanii jest jednak łagodna – w niedzielę nad ranem w Punxsutawney panował zaledwie lekki mróz.

Po wyjściu z norki Phil – podobnie jak przed rokiem – nie zobaczył swojego cienia, co zwiastuje szybkie nadejście wiosny. To pierwszy raz w historii, gdy świstak prognozuje rychły koniec zimy dwa lata z rzędu.

REKLAMA

Przez ostatnie 10 lat Phil – jak wypominają mu meteorolodzy – mylił się aż sześciokrotnie. Jego opiekunowie podważają jednak te dane i zapewniają, że prognozy świstaka są niezawodne.

Legenda, podobno rodem z Niemiec, mówi, że jeśli świstak zobaczy swój cień w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czyli 2 lutego, czeka nas jeszcze długa zima; jeśli cienia nie będzie – wkrótce przyjdzie wiosna.

Za każdym razem rytuał wygląda tak samo: Phil wychodzi ze swej elektrycznie ogrzewanej norki w pniu drzewa na wzgórzu Gobbler’s Knob, rozgląda się za swym cieniem, po czym szepcze prognozę do ucha przedstawicielowi Klubu Świstaka. Przedstawiciel przekłada to na angielski i informuje opinię publiczną.

Amerykanie, którzy w niedzielę w napięciu oczekują wieczornego finału ligi futbolu amerykańskiego Superbowl, cieszą się z prognozy Phila. W tym roku zima ich jednak oszczędza. W wielu miejscach na wschodnim wybrzeżu miniony styczeń był jednym z najcieplejszym w historii.

Według prowadzonego od 1887 roku rejestru “wystąpień” kolejne pokolenia świstaków Philów zobaczyły swój cień 104 razy, a wczesną wiosnę przewidziały jedynie 20 razy (z kilku lat brakuje danych).

Phil stał się znany na całym świecie dzięki filmowi “Dzień świstaka” (1993 r.) z Billem Murrayem i Andie MacDowell.(PAP)