REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Ameryka Sojusznik Clintonów hojnie wsparł kampanię żony późniejszego wiceszefa FBI

Sojusznik Clintonów hojnie wsparł kampanię żony późniejszego wiceszefa FBI

-

Jill McCabe fot.Jill McCabe/twitter
Jill McCabe fot.Jill McCabe/twitter

Organizacja wspierająca gubernatora Wirginii Terry’ego McAuliffe, bliskiego sojusznika Clintonów, przekazała pół mln USD na senacką kampanię żony późniejszego z-cy dyrektora FBI, który nadzorował śledztwo ws. skrzynki mailowej kandydatki Demokratów na prezydenta USA.

REKLAMA

Jak poinformował dziennik “Wall Street Journal”, kandydująca na stanowego senatora w Wirginii Jill McCabe otrzymała w 2015 roku 467 tys. dolarów od wspierającej gubernatora McAuliffe organizacji politycznej, tzw. PAC (Political Action Committee). Jej mężem jest Andrew McCabe, obecnie zastępca dyrektora FBI.

Dodatkowe ponad 200 tys. dol. na kampanię pani McCabe, z zawodu lekarki, przekazała kontrolowana przez McAuliffe’a Partia Demokratyczna w Wirginii.

Rzecznik gubernatora tłumaczy, że wsparł on panią McCabe, tak samo jak wspierał innych kandydatów promujących program Partii Demokratycznej i “śmieszne jest” doszukiwanie się czegoś więcej. PAC McAuliffe’a przekazał jeszcze większe kwoty na kampanie innych kandydatów tej partii.

Z kolei FBI zapewniła w oświadczeniu, że podczas kampanii swej żony McCabe “nie odgrywał żadnej roli, nie brał udziału w żadnym spotkaniu, nie zbierał funduszy i nie wspierał (kampanii) w żaden inny sposób”. Podkreślono też, że McCabe dopiero wiele miesięcy później uzyskał awans na zastępcę dyrektora FBI.

W tej roli McCabe nadzorował śledztwo ws. prywatnej skrzynki mailowej, którą Hillary Clinton prowadziła niezgodnie z przepisami, kiedy była szefową dyplomacji USA. Ostatecznie FBI zdecydowała się nie rekomendować prokuratorowi generalnemu postawienia Clinton zarzutów w tej sprawie. FBI zapewniła jednak, że nadzór McCabe’ego nad śledztwem ws. skrzynki mailowej Clinton w 2016 roku nie był postrzegany jako etycznie wątpliwy, gdyż kampania wyborcza jego żony już dawno była skończona, a ponadto gubernator McAuliffe nie był przedmiotem dochodzenia.

“WSJ” przypomina, że McAuliffe to od dziesięcioleci kluczowy sojusznik Clintonów. W latach 1990. zbierał fundusze na kampanię prezydencką Billa Clintona. Gubernator od kilku miesięcy jest przedmiotem śledztwa biura FBI w Waszyngtonie w związku z podejrzeniami o uzyskanie dotacji od chińskiego biznesmena.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

6 KOMENTARZE

  1. I nie będzie za kratkami. Prasa, telewizja i cała machina demokratyczna działają dla jej ochrony. Wielu Amerykanów jest zbyt leniwych, inni są totalnie ogłupieni i jest im wszystko jedno, kto będzie prezydentem. Chciałbym się mylić, ale H.Clinton bedzie prezydentem, a Amerykanie niewolnikami we własnym kraju. Niestety, ale lata antyamerykańskiej propagandy w szkolnictwie, w prasie i telewizji zrobiły swoje. Dzisiaj oficjalnie podano o znacznym wzroście opłat Obamacare w 2017 roku, a B.Obama przyrzekał, ze każdy zaoszczędzi chyba $2500 rocznie. Niech żyją Socjalistyczne Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA