REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaAmerykaKanada. Wybory władz miejskich testem przed wyborami federalnymi w 2019 roku

Kanada. Wybory władz miejskich testem przed wyborami federalnymi w 2019 roku

-

Poniedziałkowe wybory do władz 444 miast w prowincjach Ontario i Kolumbii Brytyjskiej wskazują, że Kanadyjczycy oczekują współpracy między politykami, i sygnalizują, jakie tematy są ważne dla mieszkańców kraju na rok przed wyborami federalnymi.

W Ontario, gdzie mieszka prawie 40 proc. ludności Kanady, komentatorzy obserwowali szczególnie dwa miasta – stolicę prowincji Toronto oraz Brampton.

REKLAMA

Toronto było w ostatnich miesiącach areną walki politycznej między obecnym premierem Ontario, konserwatystą Dougiem Fordem, a władzami miasta i jego mieszkańcami. Ford zdecydował w lipcu, w trakcie kampanii wyborczej, że o blisko połowę zmniejszy liczbę miejskich okręgów wyborczych i tym samym liczbę radnych. Mający większość w parlamencie prowincji konserwatyści przeforsowali ustawę wbrew protestom opozycji i mieszkańców Toronto. Ford twierdził, że zmniejszenie liczby radnych pozwoli na szybsze „załatwianie spraw”. Sąd pierwszej instancji uznał ustawę za sprzeczną z konstytucją, ale sąd apelacyjny zawiesił to orzeczenie.

Media wskazywały na możliwe osobiste powody ataku Forda na Toronto. Obecny premier Ontario był radnym Toronto przez jedną kadencję, zaś jego nieżyjący już brat – mający problemy z alkoholem i narkotykami Rob Ford – był burmistrzem tego miasta do 2014 roku. Rob Ford głosił hasło skończenia z „ciepłymi posadkami”, z kolei Doug Ford posługuje się hasłem „rząd Ontario dla ludzi” i występuje przeciw „elitom”. Tzw. stare Toronto, o poglądach centrolewicowych, często kpi z Forda, uważając go za populistę.

W poniedziałek mieszkańcy Toronto wybrali obecnego burmistrza Johna Tory’ego na drugą kadencję oraz wyłonili 25 radnych. Jak wskazywały w pierwszych komentarzach media, aby zrealizować ważne dla miasta sprawy, Tory będzie musiał zapewnić sobie poparcie także bardziej lewicowej opozycji. Jak zauważył na stronach CBC jeden z analityków wyborczych, kiedy Ford forsował zmiany w prawie wyborczym, „niektórzy spekulowali, że to część strategii mającej sprawić, by rada miasta była bardziej prawicowa i przyjaźniej nastawiona do konserwatystów. Nawet jeśli takie były polityczne kalkulacje, to zakończyły się niepowodzeniem”.

Drugim, zaskakującym miejscem pojedynku między premierem Ontario a lokalnymi władzami stało się Brampton, graniczące z Toronto od północnego zachodu. Wybory na burmistrza tego miasta wygrał Patrick Brown, który jeszcze w styczniu był liderem partii konserwatywnej w Ontario. Po zarzutach o molestowanie seksualne Brown ustąpił z pełnionej funkcji, a potem został usunięty z partii. Sprawa zarzutów wobec Browna wciąż nie została wyjaśniona, a jego miejsce na stanowisku szefa ugrupowania zajął Doug Ford.

W kampanii wyborczej, szczególnie w aglomeracji Toronto, w której mieszka około połowy mieszkańców Ontario, najważniejszymi tematami były zaporowe ceny na rynku mieszkaniowym, transport publiczny, zwalczanie przestępczości i utrzymanie niskich podatków lokalnych.

Wyniki poniedziałkowych wyborów miejskich w Ontario warto odczytywać w kontekście sobotnich wyborów miejskich w prowincji Kolumbia Brytyjska. Dla tamtejszych wyborców, szczególnie w aglomeracji Vancouver, najważniejsze były cztery tematy: wysokie ceny domów i mieszkań, transport, walka z przestępczością zorganizowaną oraz wzrost gospodarczy – podkreślały media.

W Vancouver nie ma miejskich okręgów wyborczych, wyborcy głosują na lokalne partie, wybierając 10 radnych. Po raz pierwszy od 30 lat w mieście tym wygrał kandydat niezależny – centrolewicowy Kennedy Stewart. W radzie miasta zasiądą radni wspierani przez cztery miejskie partie – pięciu radnych z prawicowej Non-Partisan Association (NPA) i pięciu radnych z Partii Zielonych Vancouver oraz socjaldemokratycznych One City i Coalition of Progressive Electors (COPE). Podobnie jak w Toronto oznacza to konieczność zawierania kompromisów.

Poniedziałkowe wybory miejskie w Ontario były ciekawe nie tylko dla obserwatorów kanadyjskiego życia politycznego. Wybory zarówno parlamentarne, jak i miejskie odbywają się na ogół w jednomandatowych okręgach wyborczych. Jednak w mieście London po raz pierwszy w wyborach miejskich w Kanadzie zastosowano metodę głosowania, która pozwala wyborcy wskazać trzech kandydatów, w kolejności poparcia.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

fot.Andre Pichette/EPA/REX/Shutterstock

REKLAMA

2114944751 views

REKLAMA

2114944983 views

REKLAMA

REKLAMA

2116741373 views

REKLAMA

2114945123 views

REKLAMA

2114945222 views

REKLAMA

2114945330 views