REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Ameryka Colin Powell poparł kandydaturę Joe Bidena w wyborach prezydenckich

Colin Powell poparł kandydaturę Joe Bidena w wyborach prezydenckich

-

Colin Powell, były sekretarz stanu w administracji republikańskiego prezydenta George’a W. Busha, zapowiedział w niedzielę, że w listopadowych wyborach szefa państwa odda głos na Joe Bidena, murowanego kandydata Partii Demokratycznej.

“Moje poglądy na sprawy społeczne i polityczne są bardzo bliskie tych, jakie prezentuje Joe Biden. Pracowałem z nim przez 35-40 lat. I teraz on jest kandydatem i będę na niego głosował” – powiedział Powell w wywiadzie dla telewizji CNN.

REKLAMA

Zaznaczył, że uważa Trumpa za nieskutecznego prezydenta; przypomniał, że nie głosował na niego w poprzednich wyborach i ocenił, że od tamtego czasu sytuacja w kraju się pogorszyła.

Powell jest pierwszą tak ważną osobą związaną z Partią Republikańską, która publicznie poparła kandydaturę Bidena – zauważa agencja Reutera.

Powell przewodniczył kolegium połączonych szefów sztabu amerykańskiej armii podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., a później sprawował m.in. stanowisko sekretarza stanu w administracji George’a W. Busha.

Po wtorkowych prawyborach w siedmiu stanach i w Dystrykcie Kolumbii Joe Biden spełnia wszystkie formalne warunki, by uzyskać nominację Partii Demokratycznej na jej kandydata w wyborach prezydenckich. Biden jest niekwestionowanym faworytem do nominacji już od kwietnia, gdy z wyścigu do fotela prezydenckiego wycofał się jego główny rywal, senator Bernie Sanders. Niemniej dopiero w piątek byłemu wiceprezydentowi USA udało się przekroczyć wymagany próg 1991 delegatów torujący drogę do nominacji.(PAP)

1 KOMENTARZ

  1. Najbardziej przykre jest to, że generał Powell nie ma pojęcia co dzieje się obecnie w USA. Jego uzasadnienie głosowania na Bidena to potwierdza. Powell nie pracował w adminstacji Trumpa i uczciwie przyznał, że od początku był przeciwny jego kandydaturze. Natomiast Kelly i Mattis pracowali w administracji Trumpa i mogą odczuwać osobistą niechęć do niego. Jednak nie powinni do tego mieszać konstytucji, bo prezydent może użyć wojska w sytuacjach drastycznego zagrożenia bezpieczństwa publicznego. W niedawnej historii prezydent Johnson użył wojska dwa razy, a prezydent G.H.W.Busch jeden raz i nikt nie zarzucał im złamania konstytucji. Generałowie Kelly i Mattis nie powinni swojej osobistej niechęci do Trumpa podpierać konstytucją.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks