REKLAMA

2126299531 views

REKLAMA

2126299530 views
0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaAmerykaAmbasador USA przy NATO: nie sądzę, by zmalało zaangażowanie USA w Europie

Ambasador USA przy NATO: nie sądzę, by zmalało zaangażowanie USA w Europie

-

Nie sądzę, by zaangażowanie USA na rzecz Europy zmalało – powiedziała ambasador USA przy NATO Kay Bailey Hutchison. Dodała, że nie ma jeszcze żadnych konkretnych ustaleń dotyczących zmniejszenia obecności wojskowej w Niemczech.

W poniedziałek prezydent Donald Trump potwierdził zapowiedź redukcji amerykańskich wojskowych stacjonujących w Niemczech z 34,5 tys. do 25 tysięcy.

REKLAMA

“Prezydent postawił przed wojskowymi zadanie oceny struktury naszych sił w Europie i takiego ich rozmieszczenia, by jak najlepiej służyły odstraszaniu i obronie” – powiedziała Hutchison dziennikarzom we wtorek, w przeddzień spotkania ministrów obrony NATO.

Podkreśliła, że jeśli “spojrzeć na pełny obraz, to zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Europie wzrosło, nie zmalało”. Zwróciła uwagę na amerykańską Inicjatywę Odstraszania w Europie i udział USA w natowskim programie wzmocnionej wysuniętej obecności (eFP), oznaczający wysłanie “tysięcy żołnierzy” do Polski i krajów bałtyckich.

“Mamy żołnierzy w całej Europie i utrzymamy naszą obecność wojskową w Europie. Nie sądzę, by zaangażowanie Ameryki na rzecz Europy zmalało, myślę, że jest silniejsze niż kiedykolwiek” – powiedziała Hutchison. “Ważne, byśmy mieli siły, które demonstrują zaangażowanie Ameryki w Europie” – podkreśliła, dodając, że planowanie zmian w rozmieszczeniu wojsk na Starym Kontynencie “zajmie trochę czasu Departamentowi Obrony”.

Odnosząc się do zapowiedzi redukcji amerykańskiego personelu wojskowego w Niemczech powiedziała, że nie ma jeszcze konkretnego planu ani harmonogramu.

Pytana, jakie względy strategiczne stały za decyzją Trumpa, powiedziała, że nie może powiedzieć nic ponad to, że “rozmieszczenie wojsk w Europie z pewnością było długo analizowane” pod kątem obecności żołnierzy tam, gdzie są potrzebni.

Zwróciła uwagę, że poza stałymi bazami USA od kilku lat mają też w Europie siły przebywające na zasadzie rotacji. “Zgadzam się, że Niemcy były dobrym partnerem przyjmując naszych żołnierzy. Nasi żołnierze lubią tam być, ale jest też wiele rotujących sił w Niemczech i gdzie indziej” – powiedziała.

Zdaniem ambasador “nie należy myśleć, że jest jakieś wyjście z Europy i z Niemiec”. Zapewniła, że USA doceniają zwiększenie przez RFN wydatków obronnych, ale – zaznaczyła – apelują o większy wysiłek, o którym mówią także kolejni ministrowie obrony Niemiec.

“Niemcy są we wszystkich naszych misjach; są kluczowym partnerem w Afganistanie, Iraku, Kosowie i w eFP. Są z nami w NATO i myślę, że wiedzą, że muszą robić więcej pod względem wydatków obronnych, ich ministrowie obrony o tym mówią, myślę, że Niemcy nad tym pracują” – powiedziała ambasador.

Przyznała, że RFN “kupuje więcej sprzętu, by przygotować się na przyszłość, osiąga zakładane zdolności”. “I myślę, że Kongres, administracja i prezydent dostrzegają to, co robią Niemcy, ale wzywają je, by robiły więcej” – dodała. “Musimy rozmawiać o niemieckich wydatkach. Oczywiste, że Niemcy muszą robić więcej w sprawach obronności. Mówili to sami ministrowie, zarówno wcześniej, jak i obecnie Annegret Kramp-Karrenbauer. Sądzę, że Niemcy idą w tym kierunku; zwiększyli wydatki obronne o 80 procent w ostatnich kilku latach, podejmują to zobowiązanie” – powiedziała.

W poniedziałek prezydent USA potwierdził zamiar wycofanie części amerykańskich wojsk z Niemiec. Na początku czerwca o takich planach informował “Wall Street Journal”. Według agencji Reutera część z wycofywanych z Niemiec żołnierzy ma zostać skierowana do Polski i do innych krajów sojuszniczych, a część wrócić do Stanów Zjednoczonych.

Decyzja o ograniczeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Niemczech spotkała się z krytyką Partii Demokratycznej oraz części parlamentarzystów Partii Republikańskiej, argumentujących, że zaszkodzi ona amerykańskim interesom i wzmocni pozycję Rosji kosztem USA.

Trump wielokrotnie mówił o potrzebie ograniczenia zaangażowania wojskowego USA na świecie, zarzucał też Niemcom za niskie wydatki obronne. Prezydent USA zdecydował m.in. o wycofaniu części wojsk Stanów Zjednoczonych z Syrii, a w sobotę w akademii wojskowej West Point mówił do żołnierzy, że ich rolą “nie jest udział w +niekończących się wojnach+ daleko od kraju”. “Ta epoka dobiegła końca” – powiedział Trump na uroczystości rozdania dyplomów promowanym na pierwszy stopień oficerski.(PAP)

REKLAMA

2120953478 views

REKLAMA

REKLAMA

2120953509 views

REKLAMA

REKLAMA

2122749831 views

REKLAMA

2120953522 views

REKLAMA

2120953532 views

REKLAMA

2120953537 views