REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Akademia Pozytywnego Myślenia Podążanie za dzieckiem. Również do polskiej szkoły

Podążanie za dzieckiem. Również do polskiej szkoły

-

Krystyna Komosa z wychowankami Polskiej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki w Chicago fot. archiwum Jacka Galusa

Porozmawiajmy o polskiej szkole. Jest ich w Chicago wiele i wielu rodziców chce, aby ich dziecko uczęszczało do jednej z nich. Pytanie, które mnie nurtuje, to czy każde polskie dziecko z chęcią i zaangażowaniem chce iść w sobotę do szkoły, zamiast bawić się z rówieśnikami? Dla ciebie jest oczywiste, że to ważne, aby twoje dziecko mówiło po polsku i znało historię Polski. Z pozycji osoby dorosłej przyznam ci rację, ale jeśli spojrzę na to oczyma dziecka, to moje odczucie jest inne. Na marginesie polecam taki sposób na budowanie relacji z dzieckiem: zawsze zadaj sobie pytanie, co sam czułbyś, jako dziecko, w sytuacji, przed którą stawiasz swoją pociechę.

REKLAMA

Pięć dni spędzonych w amerykańskiej szkole jest obowiązkiem dziecka. Tak jak nasz pięciodniowy tydzień pracy dla wielu kończy się wolnym weekendem. Jeśli jako dorosły pracujesz w weekend, to robisz to z wyboru. Jaki wybór ma dziecko, które zapisałeś do dodatkowej szkoły?

Zastanówmy się, jak wzmocnić w tobie i dziecku chęć uczęszczania do polskiej szkoły i jakie są sposoby budowania motywacji do takiego działania. W Polsce spędziłem około 20 lat jako przewodniczący lub członek rad rodziców w szkołach moich dzieci. Mam ogromną ilość obserwacji i doświadczeń. Interesuje mnie również polska szkoła w Chicago. Żeby się czegoś dowiedzieć, poprosiłem o rozmowę jedną z nauczycielek języka polskiego w polskiej szkole sobotniej. Ta rozmowa potwierdziła moje przekonanie, że dzieci na całym świecie są wspaniałe, pełne pomysłów, opiekuńcze i twórcze.

Nauczycielka przytoczyła mi kilka historii, które wspaniale opisują emocje dziecka w szkole. Jedna z nich to anonimowa ankieta, w której dzieci pisały, co lubią, a czego nie w szkole. To niektóre wypowiedzi: „nie lubię sprawdzianów”, „lubię zabawy w szkole”, „nasza szkoła jest fajna, bo mamy fajną panią”. Jeśli w szkole twojego dziecka też robiona jest taka anonimowa ankieta, to świadczy o prawdziwym zainteresowaniu dziećmi. Kadra pedagogiczna może dokonać analizy wypowiedzi, podzielić się nią z rodzicami i kształtować szkołę na potrzeby dziecka, a nie dorosłych. Jeśli szkołę będą tworzyć dzieci, a nie dorośli, to zapewniam cię, że będą chodzić do niej z radością. Maria Montessori mówiła: „Nie podążajcie za mną, podążajcie za dziećmi”. To oznacza, że tylko poprzez ciągłe rozmowy z dziećmi na temat szkoły i ich oczekiwań stworzymy przyjazne dla nich miejsce.

Z punktu widzenia dorosłego znajomość języka polskiego jest ważna, bo przecież to język ojczysty, bo rodzina w Polsce nie mówi po angielsku, bo może się to przydać w życiu. Widzenie dziecka czy nastolatka jest inne. Sobota to dzień zabawy, odpoczynku i leniuchowania. Jeśli każesz dziecku iść w sobotę do szkoły, a sam spędzasz ten czas jako wolny, to prowadzi do budowania dystansu i niezrozumienia między wami. Jak zatem moim zdaniem może wyglądać ta relacja w kontekście szkoły? Wielu rodziców uczestniczy w życiu szkoły, a to widzą ich dzieci i w ten sposób sobotnia szkoła staje się wspólnym miejscem dzieci i rodziców. W ocenie mojej rozmówczyni ważne jest indywidualne spojrzenie na każde dziecko. Niektóre dzieci poprzez swoje zachowanie manifestują swoją indywidualność i potrzebę zainteresowania nimi. Nie należy traktować ich jak tzw. trudne dzieci. Należy poświęcać im uwagę, bo w głębi duszy to wrażliwe i troskliwe dzieci. Dowodem na to było zachowanie jednego z uczniów, który postrzegany na co dzień jako „mała rozrabiaka” z ogromną troską zwrócił się do nauczycielki słowami „nic się pani nie stało?”, gdy ta uderzyła się w nogę.

Dzieci potrafią wyrażać troskę i wdzięczność, kiedy widzą, że są szanowane i doceniane. Wiele badań naukowych udowodniło, że największą motywacją do działania jest docenianie. Z własnego doświadczenia dodałbym, że docenianie może być tylko z pozycji serca. Powiedzenie dziecku, że to fajnie, że dostało dobrą ocenę, to tylko zwykły komunikat. Albo wyrażenie niezadowolenia ze złej oceny po to, żeby jak sądzi rodzic „zmotywować” do działania. Proces nauki jest w naturalny sposób pełen sukcesów i porażek. Jako kochający rodzic, jeśli chcesz wspierać swoje dziecko w rozwoju, a nie wychowywać na kolejną owieczkę w stadzie, to patrz oczyma dziecka. Kieruj się sercem, rozwijaj w sobie cierpliwość. Nie ma wiedzy uniwersalnej albo tej z naszego dzieciństwa. Bycie z dziećmi to proces, w którym uczestniczymy każdego dnia i który wymaga świadomości i czasem wsparcia kogoś innego.

Co zatem możemy zrobić już dziś, aby nasze dziecko rozumiało sens chodzenia do sobotniej szkoły? Jak możemy dzięki polskiej szkole wspierać nasze dzieci i w atmosferze zabawy i radości spędzać czas? Odpowiedzialność za to jest w rękach dorosłych, czyli kadry pedagogicznej i rodziców. Nie sposób krótko omówić sposobów na realizację tych działań. Nie ma rzeczy trudnych do realizacji, nie istnieją trudni uczniowie. To wymysł dorosłych, którzy jeszcze nie poznali sposobów na kontakt z każdym dzieckiem, wzbudzenie w nim zaufania i chęci do działania. Piszę to jako praktyk z dużym doświadczeniem. Tysiące godzin, jakie spędziłem z dziećmi w szkole, na wakacjach i w klubie sportowym potwierdzają te podstawowe założenia: każde dziecko oczekuje szacunku, zrozumienia, akceptacji, bezpieczeństwa i miłości. A Ty, jako dorosły nie oczekujesz tego? Zatem bawmy się szkołą razem z dziećmi. Spotykajmy się często w gronie rodziców i nauczycieli. Dyskutujmy o wszystkim, o tych łatwych i trudnych sprawach. Pamiętajmy słowa Janusza Korczaka „nie ma dzieci, są tylko mali ludzie”. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do dyskusji o dzieciach, o nas, o radosnym życiu.

Jacek Galus

trener rozwoju osobistego, w USA certyfikowany przez The Society of Neuro-Linguistic Programming™. Tytuł trenera biznesu uzyskał na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Współpracował z wieloma korporacjami i firmami w Polsce w zakresie szkoleń motywacyjnych, budowania umiejętności zarządzania kadrą oraz relacji międzyludzkich. Twórca Akademii Pozytywnego Myślenia skupiającej osoby zainteresowane rozwojem osobistym. Zwolennik nowoczesnej edukacji dzieci i młodzieży pozbawionej hierarchii, opartej na szacunku i zaufaniu. Felietonista współpracujący z wydawnictwem edukacyjnym. Na Facebooku prowadzi profil Akademia Pozytywnego Myślenia Chicago.
Prowadzi indywidualne spotkania terapeutyczne i szkolenia w zakresie budowania dobrych relacji w życiu osobistym i zarządzania zespołem w biznesie. Osoby zainteresowane proszone są o przesłanie informacji na adres: akademia@jacekgalus.com w celu umówienia spotkania.

 

fot.Alexas_Fotos/Pixabay.com

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks