Szybki sposób na zacieki

fot.123RF Stock Photos

fot.123RF Stock Photos

Chociaż nie jestem specjalistą we wszystkich dziedzinach tzw. kontraktorki, moje wieloletnie doświadczenie w sprawach budowlanych, a także kolegów, z którymi na co dzień pracuję, na pewno będzie przydatne dla amatorów, którzy samodzielnie chcą wykonać różne naprawy w swoim domu.

Czas na konkrety. Dziś o tym, jak radzimy sobie z zaciekami. Kiedy woda płynąca swobodnie po dachu lub pod ciśnieniem w rurach hydraulicznych napotyka na dziurę lub pęknięcie – wycieka. W ten sposób powstają zacieki, zalania i podtopienia. Jest to dość szeroki temat, ale skupmy się na zaciekach tworzących się na ścianach i sufitach, czyli na płytach gipsowych typu drywall lub na tynkach cementowo-wapiennych.

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, to oczywiście likwidacja samego przecieku i dokładne wysuszenie zalanego miejsca. Jeśli przeciek nie był na tyle duży, by wymieniać płyty gipsowe lub tynk, lecz wystąpiła zmiana koloru na powierzchni, do naprawy będziemy potrzebowali olejnej farby podkładowej, którą zamalowujemy miejsce zacieku.

Tylko niewielkie zacieki udaje się niekiedy ukryć pod nową warstwą farby. Dużych plam nie należy zamalowywać zwykłą farbą, ponieważ uniemożliwią one uzyskanie powłoki o jednolitym wyglądzie.

Jeśli na skutek zacieku wystąpiły jakieś drobne pęknięcia czy ubytki w tynku, należy dane miejsce najpierw zaszpachlować używając do tego szpachli malarskiej (patch) i przeszlifować papierem ściernym o średniej grubości ziarna. Zanim przystąpimy do ponownego malowania musimy być pewni, że warstwy naprawcze zupełnie wyschły, inaczej mogą pojawić się pęcherze, czyli odspojenie farby. Aby uzyskać jednakowe krycie farbą na całej powierzchni, należy zapewnić jednakowe podłoże zarówno na naprawianej części, jak i na nie zalanej. Warto więc przeszpachlować całą jego powierzchnię. Ważne jest przy tym, by w miarę możliwości oczyścić powierzchnię z luźnych, niezwiązanych z podłożem warstw farby na niezalanej części i doskrobać się do tynku. Można to zrobić przy pomocy metalowej szpachli, ale można również zastosować preparaty do usuwania starych powłok malarskich.

Dopiero wtedy można pomalować farbą podkładową olejną i farbą wykończeniową o danym kolorze i rodzaju połysku.

Bardzo ważne jest właśnie użycie farby podkładowej olejnej, bo na rynku mamy również farby wodne, które także są polecane do naprawy zacieków lub zakrycia grzyba na ścianach. Nie polecam ich jednak, gdyż często miewałem z nimi kłopoty, zacieki były widoczne nawet po kilkukrotnym pomalowaniu. Podkładowe farby olejne nigdy nie sprawiały takich kłopotów i zawsze zdawały egzamin. Po wyschnięciu farby podkładowej należy pomalować to miejsce farbą o tym samym kolorze, jaki był tam wcześniej. Jeśli szkody wyrządzone przez zalanie były tak duże, że należy wymienić płyty gipsowe lub tynk, to myślę, że jest to temat na osobny artykuł.

Jerzy Kośnik
technik budowlany ze specjalnością budownictwo ogólne. Posiada ponad 20 lat doświadczenia w budownictwie w USA.
jerzykosnik@yahoo.com

 

Categories: Zrób to sam

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*