Odnawiamy drewno

fot.artursfoto/pixabay.com

fot.artursfoto/pixabay.com

Każdy z nas posiada przedmioty, które mają wartość lub znaczenie sentymentalne. Mogą to być przykładowo stare krzesła o ciekawym wzorze, ramka do obrazu znaleziona na strychu, sekretarzyk, fikuśnie rzeźbiona lampka czy półka. Chodzi mi o przedmioty i meble z drewna, które były bejcowane, lakierowane, woskowane czy pokrywane olejami do drewna, a upływający czas wywarł już na nich swoje piętno. Chcielibyśmy przywrócić im dawny blask i sprawić, aby nadawały się do użytku.

Jeśli na powierzchni drewna politura lub lakier łuszczy się, jest odbarwiony, nastąpiły uszkodzenia mechaniczne lub związane z wodą czy światłem słonecznym, taki lakier należy usunąć z całej powierzchni przedmiotu. Do usuwania politury, lakierów, bejc czy farb używamy środków chemicznych do złuszczania, po angielsku zwanych paint strippers. Osobiście używam tych najmocniejszych, a zarazem najdroższych, gdyż po nałożeniu ściągają grubą warstwę politury, lakieru czy farby. Są to żrące substancje o konsystencji kisielu.

Trzeba zaznaczyć, że przy pracy z tymi środkami trzeba zachować szczególną ostrożność. Należy zaopatrzyć się w okulary ochronne i porządne, długie rękawice gumowe. Bardzo ważne jest też noszenie odzieży ochronnej szczelnie zakrywającej skórę. Jeśli jednak kropla preparatu dotknie gołej skóry, należy niezwłocznie przemyć to miejsce czystą wodą, by zapobiec oparzeniom.

Stripper nakładamy pędzlem na drewno i czekamy 10-15 minut aż politura, lakier czy farba zacznie się łuszczyć, a na powierzchni drewna powstaną charakterystyczne bąble. Wtedy łuszczącą się powierzchnię ściągamy szpachelkami i wycieramy wiórkami stalowymi (ang. steel wool), by usunąć reszki politury i samego strippera. Czynność tę powtarzamy do zupełnego usunięcia lakieru z powierzchni przedmiotu. Jeśli mamy do czynienia z powierzchnią rzeźbioną lub frezowaną, wymagać to będzie większego nakładu naszej pracy, czasu i dokładności.

Po usunięciu lakieru lub farby całość szlifujemy dokładnie papierem ściernym o ziarnach 120, 150 lub180. Po szlifowaniu musimy całą powierzchnię starannie odkurzyć i odtłuścić używając bawełnianej szmatki zamoczonej w denaturacie.

Tak przygotowany przedmiot po wyschnięciu nadaje się do nakładania bejcy, lakieru, wosku lub olejów do drewna. Pamiętajmy, że gdy mamy przedmioty zrobione ze szlachetnego drewna – mahoniu, hebanu, orzecha, dębu lub buku, nie ma potrzeby koloryzowania drewna bejcami. Aby wydobyć i podkreślić piękne kolory i wzory słojów, wystarczy położenie kilku warstw lakieru, wosku czy oleju do drewna.

Czasami jednak musimy drewniany przedmiot kolorować bejcą, ponieważ chcemy dopasować kolor do reszty mebli albo zakryć plamy i odbarwienia. Najpierw należy drewno przetrzeć mokrą szmatką, by otworzyć w nim pory. Następnie nakładamy bejcę pędzelkiem lub aplikatorem, a nadmiar wycieramy czystą bawełnianą szmatką. Po wyschnięciu bejcy możemy zaaplikować wodny lub olejny lakier o pożądanym połysku. Między nakładanymi warstwami lakieru, po jego wyschnięciu, szlifujemy powierzchnię papierem ściernym o grubości ziaren 220 i dokładnie odkurzamy. Jeśli natomiast używamy olejów do drewna lub wosków, to nakładamy tyle warstw, ile potrzeba do osiągnięcia zadowalającego efektu.

Tak odnowione pamiątki rodzinne, antyki kupione na bazarze lub znalezione na strychu czy w starej szopie – otrzymają drugie życie. Mogą cieszyć nasze oko przez długie lata, a swoim wyglądem zaskoczyć sąsiadów, znajomych i rodzinę. Z całą pewnością zdobędziemy uznanie za nasz kunszt wykonania renowacji, który, choć pracochłonny, przeprowadzić możemy naprawdę niewielkim kosztem.

Jerzy Kośnik

jerzy-kosnik
technik budowlany ze specjalnością budownictwo ogólne. Posiada ponad 20 lat doświadczenia w budownictwie w USA.
jerzykosnik@yahoo.com

Categories: Zrób to sam

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*