Prawdziwy koniec ery Gierka

Prawdziwy koniec ery Gierka

Napłynęły mi do głowy wspomnienia z dzieciństwa – rok 1980, późne lato, już się wtedy słyszało o strajkach w różnych częściach kraju. I nagle gruchnęło: strajk komunikacji! Ani jeden autobus, ani jeden tramwaj nie wyjechały z zajezdni, ogromne potoki ludzi sunące chodnikami, wszyscy rozgadani o tym niezwykłym wydarzeniu i o tym, że się komuna sypie.

Oczywiście mówiąc „gruchnęło”, miałem na myśli prywatne rozmowy, bo w oficjalnych mediach, wypełnionych relacjami z ważnych narad i spustów surówki, o żadnym strajku oczywiście nie padło ani słowo. Mało tego: w wieczornym „Dzienniku telewizyjnym”, po głównych informacjach – gdzie był tego dnia towarzysz I sekretarz, gdzie premier etc. – pokazano reportaż z warszawskich ulic, zachwalający nowy pomysł na usprawnienie transportu miejskiego: wprowadzenie specjalnych pasów dla autobusów (w istocie były one wymalowane już od miesięcy). Opowiadający o tej ważkiej innowacji prezenter stał na tle jednego z warszawskich rond, a za jego plecami jeździły w kółko trzy autobusy, pozorując normalny dzień jak co dzień.

Naszło mnie to wspomnienie z dzieciństwa, gdy od niechcenia oglądałem czwartkowe programy tzw. informacyjne. Poprzedniego wieczoru telewizja Republika odtworzyła na antenie taśmy z rozmów Jana Kulczyka z lobbystą Wawrzynowiczem, ministrem Sikorskim i prezesem NIK Kwiatkowskim. Nie będę tu streszczał, co na tych taśmach było, bo na pewno już Państwo wiedzą. Ale widzowie tak zwanych wiodących telewizji i słuchacze części stacji radiowych długo się o tym dowiedzieć nie mogli, a kiedy już smrodu się całkowicie ignorować nie dało, to dowiedzieli się jako o, oj tam, oj tam, jakimś tam zawracaniu głowy przez PiS. „Naprawdę ważne” wiadomości wypełniające dzienniki to były relacje, jak pani premier straszy, że kiedy PiS dojdzie do władzy to będzie średniowiecze, fanatyzm i stracimy wolność, tudzież co powiedzieli przewodniczący partii Nowoczesna, osiągającej około 5 procent poparcia, i Razem, mającej w sondażach 1 procent.

No cóż, wspomnienia z dzieciństwa narzucały mi się ostatnio często. Gdy słyszałem te bezustanne zapewnienia, że jesteśmy szóstą gospodarką Europy – w latach siedemdziesiątych w podobny sposób udowadniano statystykami, że jesteśmy w gospodarce dziewiątym mocarstwem świata. Albo kiedy premier Kopacz otwierała niezbudowany gazoport, który miał być otwarty już ponad rok temu, ale nie będzie zdolny do podjęcia pracy jeszcze co najmniej do wiosny (poszedł dowcip – jak dojechać do gazoportu? Obwodnicą Inowrocławia, jeśli jeszcze Państwo pamiętają analogiczny „iwent” z kampanii Bronisława Komorowskiego). I kiedy oglądałem relacje z „gospodarskich wizyt” – czy raczej „gospodyńskich” – podczas których pani premier śpiewała z kołem gospodyń wiejskich, kierowała ruchem, skakała przez fontannę i bujała się na parkowej huśtawce.

Polska – jak to piszą w internecie, PO-lska – zbudowana przez Tuska i jego cwaniaczków, przez ministrów na posyłki Kulczyka i Wawrzynowicza, przez sprzedajnych intelektualistów ze stajni Michnika i „dziennikarzy”, których fachowy warsztat polega na tym, by wiedzieć, czego nie zauważać i o czym nie mówić, choćby biło po oczach – nieodparcie przypomina tę zapamiętaną z dzieciństwa Polskę gierkowską. Na fasadzie – potęga, radosne tłumy niosące władzy snopy zboża i zaludniające imprezy masowe. A pod tym picem – „syf, korupcja, gangi, wrzody, żadnych plusów, same szkody”, by pożyczyć frazy od Jana Pietrzaka.

W jednym mogę się zgodzić z rządową propagandą, trąbiącą, że te wybory to nie zwykłe wybory, że rozstrzygną one, czy będziemy żyć w wolnym kraju. Tak. Bardzo mi one przypominają te z roku 1989. I oby tym razem Polacy nie dali sobie ukraść zapowiadającego się zwycięstwa.

Rafał A. Ziemkiewicz

 

Categories: ziemkiewicz

Comments

  1. oli
    oli 24 October, 2015, 13:28

    Jakoś jak PiS był u władzy to Kulczykowi same dobre deale wychodziły. Np autostrada A2 dostała 2x większe dofinansowanie niż zakładali za przejazd ciężarówek. Wiec niestety nic się nie zmieni a nawet będzie bardziej podobnie jak Gierka bo dojdą pokazówki, znajdzie się paru winnych a reszta będzie tak samo robić. No i Pan autor szykuje się na nowego głównego cenzora mediów.

    Reply this comment
    • Lumixer
      Lumixer 25 October, 2015, 04:50

      Oj Oli, coś z pamięcią nie za bardzo. W owym czasie to pan Kulczyk wyjechał z Polski i bał się wrócić. Wrócił dopiero po upadku rządów PiS-u.

      Reply this comment
  2. MartyMcFly
    MartyMcFly 24 October, 2015, 14:21

    Jak to żaden tramwaj nie wyjechał? Łamistrajk Krzywonos wyjechala

    Reply this comment
  3. Gunar
    Gunar 24 October, 2015, 16:08

    Dokładnie,pozdrawiam

    Reply this comment
  4. zza kałuży
    zza kałuży 24 October, 2015, 20:39

    Z chicagowskiej perspektywy polonijnego grajdoła Polska kojarzy mi się tylko z kompletną ruiną. Thanks to niektóre polonijne grajdołowe “media” plus Radio coMaryja na hamerykańskich występach. W takim sensie @Ziemniakiewicz macie rację.
    Całe szczęście mam jeszcze perspektywę swoją i mojej rodziny. I oni mówią, że pieprzycie banialuki, @Ziemniakiewicz, sadzicie same babole.
    Wam też za to płacą, więc nie nadymajcie się na prawdziwie patriotycznie.
    “Dziennik Związkowy” publikując was wprawdzie zaczyna przymilać się pisowskim debilom, ale może to tylko chwilowa aberracja drogiej redakcji. Pocieszam się.

    Reply this comment
    • qsc
      qsc 25 October, 2015, 17:46

      Dziś większością w Polsce pokazaliśmy, którzy z acana “zza kałuży” informatorów, że zacytuję, “pieprzą banialuki”…

      Reply this comment
      • zza kałuży
        zza kałuży 25 October, 2015, 22:49

        Życzę powodzenia partii niewątpliwie prawicowej w zaspakajaniu żądań kolejnych związków zawodowych. Górników, pielęgniarek, nauczycieli, reszty popłuczyn po Solidarności, pracowników zakładów lotniczych, sklepów, kolejarzy, chłopów, stoczniowców, emerytów, lekarzy, pacjentów, itd., itp.
        Pisowska wersja prawicowości jak rozumiem każdemu da to, czego sobie każdy zażąda?
        Powodzenia życzę w zaspakajaniu finansowych oraz politycznych żądań Kościoła a szczególnie wymagań sekty rydzyka.
        Będę kibicował odzyskaniu wraku Tupolewa i jego bardzo dochodowej sprzedaży milionom wiernych w formie świętych medalików z obrazkami Zamordowanej Wawelskiej Pary.
        Oraz dumnemu pokazywaniu Angeli M. kto tu rządzi.

        Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*