Odwołane wakacje

fot.Wikipedia

Chyba już tylko ludzie naprawdę starzy pamiętają, że istniało kiedyś coś, co nazywano „sezonem ogórkowym”. W czasie, kiedy wszyscy rozjeżdżali się na wakacje, teatry i kabarety, gremia polityczne i temu podobne zamykały podwoje, wszystkie ważne sprawy ulegały zawieszeniu, decyzje odkładano na „po” i biednym dziennikarzom nie pozostawało nic innego, niż pisać o potworze z Loch Ness, UFO albo innych tego rodzaju sprawach.

Wraz z intensyfikacją przekazu medialnego odebrano ludziom także i to prawo – od lat już eskalowanie politycznego napięcia w miesiącach letnich nie ustaje ani na chwilę. Nie mam złudzeń, że tak będzie i w tym roku, nawet gdyby nic w ogóle się nie działo. Medialny świat rozrósł się na tyle, że do odpalenia sensacji wystarczy byle pretekst, a od biedy może nie być nawet niczego. Wystarczy, że są chętni, by sprawę podchwycić, komentować, agregować i nagłaśniać, oburzając się oraz apelując o oburzenie i ignorując przy tym wszelkie sprostowania. Media „opozycji totalnej” narobiły wielkiego szumu wokół błahej przepychanki pomiędzy kilkoma działaczami KOD a narodowcami na wiecu w Radomiu, i mimo iż cały incydent trwał kilka minut, jedna osoba została przewrócona, nikt nie odniósł żadnych obrażeń i nawet nikt nie zgłosił sprawy na policję, poszły na cały świat fake newsy o szerzącym się w Polsce bandytyzmie i fali brunatnej przemocy na ulicach. Ba, w Radomiu przynajmniej rzeczywiście była jakaś przepychanka – natomiast rzekome oplucie muzułmanki (!) w Lublinie, które trafiło na pierwszą stronę „Gazety Wyborczej”, a stamtąd do mediów niemieckich i dalej, zostało w ogóle od początku do końca wyssane z palca. I nikomu to nie przeszkadza.

W tej kategorii ogromne nadzieje „totalnej opozycji” rozbudził właśnie Lech Wałęsa, który – nie bacząc na swe wcześniejsze zapowiedzi, że stanie na czele walki z PiS, kiedy na ulicę wyjdą dwa albo trzy miliony Polaków – zapowiedział, że najbliższego dziesiątego usadzi się na Krakowskim Przedmieściu obok Frasyniuka i wraz z nim będzie uniemożliwiał uczestnikom „miesięcznicy smoleńskiej” przejście z katedry św. Jana pod Pałac Prezydencki. Nadzieja na puszczenie w świat zdjęcia wynoszonego przez policję Wałęsy, sądząc po mediach społecznościowych, tak rozpaliła znękanych ciągłymi klęskami kibiców starego porządku, że próżno liczyć na bodaj cień zastanowienia, o co właściwie im chodzi i co chcą przez ten cały idiotyczny atak na kościelno-patriotyczne rytuały pewnej części zwolenników PiS osiągnąć. Mówiąc nieco dosadnie, marzenia ludzi, którzy przez 25 lat rządzili Polską, jak chcieli, i mogli wszystko, skurczyły się już do tego, żeby tylko jeszcze jakkolwiek zrobić Kaczyńskiemu na złość, choćby mogli już tylko narobić mu na wycieraczkę.

Władza nie ma tylu i tak oddanych sobie mediów, nie może też liczyć na życzliwe agregowanie przekazu przez lewicowe w większości media światowe – ale za to ma nad opozycją przewagę decydującą. Ona tworzy fakty i to są fakty, które nie przestają Polaków oburzać. Krok po kroku odsłaniane są godne „bananowej republiki” patologie rządów PO-PSL, a to przez komisję Amber Gold, a to przez właśnie zainaugurowaną komisję weryfikacyjną badającą warszawską „reprywatyzację”, a to przez kolejne komunikaty prokuratur – i ten codzienny przekaz o tym, jak bezkarna i bezczelna była w Polsce Tuska mafia, nie bardzo daje się zagłuszyć wrzaskiem, że to wszystko „polityczna hucpa”, zemsta, „polowanie na Tuska”, a w ogóle śledztwa są „niekonstytucyjne”. Zwłaszcza gdy się – jak Hanna Gronkiewicz-Waltz – odmową stawienia przed komisją dobitnie potwierdza słuszność wszystkich zarzutów, nawet tych, których jeszcze nie postawiono.

Rafał A. Ziemkiewicz

ziemkiewicz

(ur. 1964), rodem ze wsi, żyje w mieście, inteligent w 2. pokoleniu – absolwent polonistyki UW, pisarz, publicysta i współpracownik mediów elektronicznych. Autor ponad 20 książek – powieści (m.in. Walc Stulecia, Ciało Obce, Żywina, Zgred), zbiorów opowiadań (Coś Mocniejszego), felietonów (Viagra Mać, Uwarzałem Że) oraz esejów (Polactwo, Myśli Nowoczesnego Endeka, Jakie Piękne Samobójstwo). Negatywnie ustosunkowany do rzeczywistości i klasy panującej III RP. Jest jednym ze współprowadzących satyryczne podsumowanie dnia >>W tyle Wizji<<  w TVP Info.

twitter.com/R_A_Ziemkiewicz
www.facebook.com/rziemkiewicz

Categories: ziemkiewicz

Comments

  1. Normals
    Normals 2 lipca, 2017, 16:10

    …..Media „opozycji totalnej” narobiły wielkiego szumu wokół błahej przepychanki pomiędzy kilkoma działaczami KOD a narodowcami na wiecu w Radomiu, i mimo iż cały incydent trwał kilka minut, jedna osoba została przewrócona, nikt nie odniósł żadnych obrażeń i nawet nikt nie zgłosił sprawy na policję, poszły na cały świat fake newsy o szerzącym się w Polsce bandytyzmie i fali brunatnej przemocy na ulicach. Ba, w Radomiu przynajmniej rzeczywiście była jakaś przepychanka – natomiast rzekome oplucie muzułmanki (!) w Lublinie, które trafiło na pierwszą stronę „Gazety Wyborczej”, a stamtąd do mediów niemieckich i dalej, zostało w ogóle od początku do końca wyssane z palca. I nikomu to nie przeszkadza…..
    To jest wlasnie dziennikarstwo prawicowe.Rzetelne informacje Ziemkiewicza z rzetelnoscia maja tyle wspolnego co dom z domem publicznym.Wedlug Ziemkiewicza w Polsce nie szerzy sie brunatny nacjonalizm, wszyscy sa przyjacielsko do siebie nastawienie. Narodowcy, ktorzy skopali czlowieka z KOD co sam widzialem na nagranym filmie sa zapewne wedlug ztytego jak dzialka przez dziki umyslu belkoczacego prawicowego chama o ambicjach inteligenckich fatamorgana i nie mialy miejsca.Pochody maszerujacych mlodych ludzi ze sztandarami, pochodniami w opaskach ONR i hailujacych jak NSDAP w Norymberdze, tez umknely ” bystremu ” oku Ziemkiewicza pochlonietego wyszydzaniem opozycji. Kwintesencje jego wypowiedzi stanowi stwierdzenie, o tym jakmopozycja wykreowala „fake news” o muzulmance oplutej w Polsce. Tak sie sklada, ze widzialem wywiad z uczestnikami tej wycieczki i opowiadali jak wygladalo cale zajscie. Pod spodem wklejam link do artylulu z lokalnej lubelskiej gazety „Kurier lubelski” , gdzie mozecie poznac szczegoly tego zdarzenia, ktore wedlug Ziemkiewicza i Błaszczaka sa „fake news” poniewaz nie zarejestrowaly tego kamery monitoringu, ktore sa ruchome i nie moga wszystkiego nagrac.Rozumiecie logike Ziemkiewiczow i Blaszczakow – jesli cos sie nie nagralo na kamerach monitoringu to nie mialo miejsca. Koniec kropka a reszta to fake news.Troche to straszne, ze trzeba teraz wszystko nagrywac bo inaczej to wedlug prawicy i towarzyszy z PIS musi byc prowokacja albo ” fake news”. Dziwne, ze ta zasada dziala tylko wtedy kiedy jest na reke prawicy i PIS-owi, bo ja sobie nie przypominam nagrania monitoringu z katastrofy w Smolensku a mimo to miesiac w miesiac sekta smolenska urzadza swoj festiwal nienawisci. Taka to juz hipkokryzja prostego chlopka, roztropka Ziemkiewicza co to puszy sie na salonach i nadyma a wystarczy mala igla zeby spuscic z niego ten balon etosu i obnazyc poklady glupoty, hipokryzji i nienawisci do opozycji.
    .*http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/lublin/a/w-lublinie-opluto-kobiete-w-hidzabie-prokurator-bada-czy-doszlo-do-skandalu,12217783/?sso_token=eyJhbGciOiJSUzI1NiIsImtpZCI6InZlcjEiLCJ0eXAiOiJKV1QifQ.eyJpZCI6InNzby0zMThhODMxMzcxZjFjMjFlMjAyMjgzODI5NGRiNmU1NyIsInJlcXVlc3RfaWQiOiI2RTBCMURBQTYyODI1MzAzIiwiZXhwIjoxNDk5MDI4MTc4fQ.j_Zgb1ZUlMw2jBW82NHvcsdMNLmgBKNgwJydLFsCGBgSXBPkZlfquHzk5K2ybefHR9ATuQIP8EFGlkvvj8cJhnTjCwcnWdYn8ed8ybghaXN_Do1OKxIXq3IkfAnVsmGRjTIUzgPKRTtNjSg8LAXXAoWdxHb_ZwbkaQ4Bxu4qtZA

    Reply this comment
    • Anonim
      Anonim 3 lipca, 2017, 13:36

      Ale oczywiście dziwnym trafem nie zamieścił pan linków do filmów z hajlujacymi czworobokami oenerowców z pochodniami jak również innych dowodów na swoje tezy. Nie wiem jakie Pan tam kopanie widział ale ja na filmie nagranym zresztą przez aktywistę KOD widziałem dokładnie to co pan Ziemkiewicz. Przewrócono ochroniarza kodu i skończyło się otarciem skóry na łokciu.
      https://www.youtube.com/watch?v=B5PRMpBTYIQ

      Reply this comment
      • Normals
        Normals 4 lipca, 2017, 15:17

        Czyli wedlug ciebie wszystko jest ok bo skonczylo sie na otarciu skory a przeciez mogli go zabic. Gratuluje logiki prosto ze Stalinizmu. Tu jest zdjecie pokazujaca jak naziole kopia lezaego czlowieka, chcesz jeszcze cos dodac mistrzu spostrzegawczosci i logiki? A moze oni w pilke graja na tym zdjeciu? Ostatnio Winnicki z Mlodiezy Wszechpolskiej stwierdzil, ze oni heiluja tylko „ironicznie” , nastepny ktory usprawiedliwia faszystow i nie widzi problemu. *http://i.iplsc.com/w-radomiu-demonstracja-kod-zostala-zaklocona-przez-mlodziez-/0006NTU38ORRMS48-C122-F4.jpg

        Reply this comment
      • Normals
        Normals 4 lipca, 2017, 15:23

        A tu taka mala perelka, warto przeczytac co jest w glowach polskich nazioli nowej generacji.

        Hajlowaliśmy, ale tylko ironicznie – mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” poseł Robert Winnicki z Ruchu Narodowego. Polityk boleje nad tym, że tak mało osób pojęło tę wyrafinowaną, intelektualną grę. „Obciążenie skojarzeniem hitlerowskim jest zbyt duże” – przyznaje. Według niego hajlujący nacjonaliści bawili się ironią jak Monty Python.

        Winnicki jest już jedynym reprezentantem Ruchu Narodowego w Sejmie. Do parlamentu dostał się z listy Kukiz’15. Nacjonaliści chcieli jednak głośno domagać się bezwzględnego zakazania kobietom w Polsce przerywania ciąży, a do mediów wyciekły taśmy posła Pawła Kukiza, na których w niewybrednych słowach mówi, co myśli o narodowcach. Koalicja się skończyła, inni nacjonalistyczni posłowie przylgnęli do klubu Kukiz’15, a samotnym reprezentantem Ruchu Narodowego w Sejmie został Robert Winnicki.

        Dlaczego polscy nacjonaliści pozdrawiali się za pomocą hajlowania? Poseł Winnicki tłumaczy, że m.in. z powodów związków z subkulturą (podział na punków i skinów z lat 90-tych), a także z przekory. „Trochę też brało się to z przekory wobec nieustannego zestawiania nas, polskich nacjonalistów, z nazistami” – wyjaśnia. „Jeśli dobrze rozumiem: narodowcy wykonali te gesty w ramach podwójnej ironicznej gry w stylu Monty Pythona?” – dopytuje dziennikarz. „Poniekąd właśnie tak” – przyznaje Winnicki. „Mało kto to zrozumiał” – ubolewa poseł – narodowiec.

        Wywiad ukazał się na kilka dni przed tym, jak nacjonaliści z Młodzieży Wszechpolskiej zaatakowali demokratyczną manifestację KOD w Radomiu. Na nagraniach widać m.in., jak czterech młodych mężczyzn z MW kopie starszego mężczyznę leżącego na chodniku. Grożą im teraz 3 lata więzienia. Jak będą się tłumaczyć przed sądem? Nie wiadomo. Może powiedzą, że robili to ironicznie?

        Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*