Nieustający kac po ośmiorniczkach

fot.platforma.org

Platforma Obywatelska postanowiła nie dać Polakom odpoczywać i udała się za nimi na plaże i do różnych wakacyjnych miejsc. Najwyraźniej ktoś, kto kiedyś wymyślił, żeby rząd Ewy Kopacz jeździł po całym kraju pociągiem pendolino i odbywał posiedzenia „bliżej ludzi”, w lokalnych ratuszach czy nawet szkolnych salach gimnastycznych, wciąż jest na liście płac PO. Niewykluczone, że także, cichcem, na takiej samej liście PiS.

Pomysł atakowania wyborców „dyskusjami o konstytucji” podczas wakacji nie jest może tak uciążliwy, jak można by sądzić z internetowych komentarzy – w końcu fakt, że gdzieś tam obok powiewają partyjne flagi i pan Budka, i pani Gajewska z garstką swych zwolenników dyskutują zawzięcie o tym, jak zły jest PiS i jak koniecznie trzeba go odsunąć, łatwo można zignorować. Od dawna już w spotkaniach polityków ze „zwykłymi ludźmi” nie chodzi o samo spotkanie, tylko o relację w telewizji i filmiki w internecie. Ale na pewno jest to kolejne posunięcie udowadniające, że „totalna opozycja” zwyczajnie się miota i wciąż nie ma innego pomysłu na swój wizerunek, niż powtarzanie tego wszystkiego, co przyniosło jej przegraną w ostatnich wyborach – straszenie, że PiS to średniowiecze i „państwo wyznaniowe”, że zniszczy demokrację, odbierze wolność i będzie prześladował dzieci poczęte z in vitro.

Tymczasem w ramach „sezonu ogórkowego” wróciły kolejne taśmy nagrane ongiś u „Sowy i przyjaciół”. Niby niewiele już one wnoszą do ukształtowanej potocznej wiedzy o rządach PO, bohater nowo ujawnionego nagrania, Radosław Sikorski, wypadł już definitywnie z polityki i funkcjonuje tylko jako internetowy hejter oraz „mąż swojej żony”, a jego rozmówcę Jacka Krawca rozpoznają chyba tylko dziennikarze – ale w polityce ogromne znaczenie mają także irracjonalne emocje. Marian Krzaklewski upadł nie z powodu jakichś konkretnych błędów, ale dlatego, że wielokrotnie sfotografowano go jak zadziera podbródek a la Duce, a przede wszystkim dlatego, że kiedy był na wakacjach we Włoszech, w Polsce doszło akurat do katastrofalnej powodzi, i lewicowe media przez kilka dni zdążyły wdrukować w umysły wyborców obraz przewodniczącego „Solidarności” byczącego się podczas klęski żywiołowej na plaży.

Na tej zasadzie w wyciągniętym przez TVP Info nagraniu bardziej od dywagacji o Możejkach i Putinie zabójcze dla PO są słowa, że jemy i pijemy na koszt podatnika, bo nam się należy, to możemy polecieć po tym, co w karcie najdroższe. Tym bardziej, że skąpstwo byłego ministra i jego skłonność do przepychu na koszt państwa są już powszechnie znane.

Oczywiście, PO nie znalazła innej odpowiedzi, niż nieśmiertelne, retoryczne „komu to służy”. No cóż – jej na pewno nie.

Rafał A. Ziemkiewicz

ziemkiewicz

(ur. 1964), rodem ze wsi, żyje w mieście, inteligent w 2. pokoleniu – absolwent polonistyki UW, pisarz, publicysta i współpracownik mediów elektronicznych. Autor ponad 20 książek – powieści (m.in. Walc Stulecia, Ciało Obce, Żywina, Zgred), zbiorów opowiadań (Coś Mocniejszego), felietonów (Viagra Mać, Uwarzałem Że) oraz esejów (Polactwo, Myśli Nowoczesnego Endeka, Jakie Piękne Samobójstwo). Negatywnie ustosunkowany do rzeczywistości i klasy panującej III RP. Jest jednym ze współprowadzących satyryczne podsumowanie dnia >>W tyle Wizji<<  w TVP Info.

Categories: ziemkiewicz

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*