Macierewicz musi odejść

Macierewicz musi odejść

Aż trudno uwierzyć, ale serial „rekonstrukcja rządu” nieoczekiwanie został zakończony. I to w sposób naprawdę zaskakujący – z nowego rządu usunięty został Antoni Macierewicz, polityk z jednej strony uwielbiany w „żelaznym elektoracie” PiS, z drugiej sprawiający Jarosławowi Kaczyńskiemu nieustanny kłopot. Zasłużony – to on przecież zakładał KOR – ideowy, odważny, ale zarazem bijący sondażowe rekordy nieufności i niepopularności, i niezdolny do funkcjonowania w zespole. Z jednej strony, zdołał rozbić, mówiąc językiem PiS, „układ” wyrosły z dawnych służb specjalnych PRL, zlikwidować WSI i wyczyścić służby wywiadu i kontrwywiadu. Z drugiej, niemal otwarcie sabotował polecenia konstytucyjnego zwierzchnika, jakim jest dla szefa MON prezydent i konfundował rząd radykalnymi, wiecowymi deklaracjami absolutnie nie do przyjęcia na tak wysokim szczeblu – na przykład oskarżając Francję, że przekazała za symbolicznego rubla swoje „mistrale” Rosji, ogłaszając, że jesteśmy z tą ostatnią „w stanie wojny hybrydowej” czy, niedawno, deklarując, że „Polska jest gwarantem integralności terytorialnej Ukrainy”. A na dodatek, o czym mniej się wie, próbował poprzez sieć ataszatów wojskowych przy ambasadach prowadzić swoją własną politykę zagraniczną, taką, jaką uważał za słuszną. W ogóle, Macierewicz jest typowym produktem wieloletniego znoszenia represji w opozycji antytotalitarnej. To znaczy: jeśli on coś uważa za słuszne, to żaden fakt, żaden argument ani żaden autorytet nie przekona go, że może się mylić.

W tym kontekście usunięcie przez Jarosława Kaczyńskiego kłopotliwego współpracownika ze strategicznego resortu jest w pełni zrozumiałe. Że użyję starego polskiego przysłowia – z racji, że ma się to ukazać w Chicago, w politycznie poprawnej wersji – Afroamerykanin zrobił swoje, Afroamerykanin może odejść. Macierewicz był Kaczyńskiemu bardzo potrzebny do zrobienia porządków w MON, ale od pewnego czasu Komendant miał z nim więcej kłopotów, niż pożytku.

Macierewicz ma jednak bardzo silne zaplecze w PiS, dla żelaznego elektoratu, tego, którego głosem i trybuną są media Tomasza Sakiewicza i braci Karnowskich, jest herosem – i tam decyzja o wycofaniu go z pierwszej linii przyjęta została z niedowierzaniem i oburzeniem. Nie będąc jeszcze mentalnie zdolne do buntu przeciwko Kaczyńskiemu, środowiska te oskarżyły o „opowiedzenie się po stronie WSI” prezydenta, tworząc rozbudowaną, spiskową teorię o jego zdradzie i zaprzedaniu się siłom pragnącym powstrzymać „dobrą zmianę”. Prezes Kaczyński miał jedynie ulec „szantażowi” Andrzeja Dudy (ciekawe, czym mógłby go prezydent zaszantażować – odmową kandydowania na drugą kadencję?) i „medialnej nagonce” na Macierewicza, dla wspomnianych mediów będącego Jedynym Sprawiedliwym – oprócz samego Naczelnika, oczywiście.

To drugie jest szczególnie chybione. Nagonka na Macierewicza, podobnie jak na samego Kaczyńskiego, jest równie intensywna od wielu, wielu lat. Nie przeszkodziła uczynić go ministrem w momencie, gdy PiS miał jeszcze poparcie mniejsze od zsumowanego poparcia PO i Nowoczesnej (dziś, po dwóch latach, ma od nich około 10 procent więcej) i gdy narażało to partię na oskarżenie, że okłamała wyborców, bo Beata Szydło jednoznacznie obiecała w kampanii, że Macierewicza na ministra nie powoła. A teraz niby miałby nagle Kaczyński przejąć się „nagonką wrogich mediów”?

Bzdura. Po prostu, wtedy prowadził inną grę, w której Macierewicz był atutem. A teraz prowadzi już inną, nową – o zdobycie przez PiS w następnych wyborach, wzorem Fideszu na Węgrzech, większości konstytucyjnej. A w tym Macierewicz w pierwszym szeregu, delikatnie mówiąc, nie pomaga. Więc – do widzenia. Może to i nieładne, ale polityka ładna nie jest z zasady.

Rafał A. Ziemkiewicz

ziemkiewicz

(ur. 1964), rodem ze wsi, żyje w mieście, inteligent w 2. pokoleniu – absolwent polonistyki UW, pisarz, publicysta i współpracownik mediów elektronicznych. Autor ponad 20 książek – powieści (m.in. Walc Stulecia, Ciało Obce, Żywina, Zgred), zbiorów opowiadań (Coś Mocniejszego), felietonów (Viagra Mać, Uwarzałem Że) oraz esejów (Polactwo, Myśli Nowoczesnego Endeka, Jakie Piękne Samobójstwo). Negatywnie ustosunkowany do rzeczywistości i klasy panującej III RP. Jest jednym ze współprowadzących satyryczne podsumowanie dnia >>W tyle Wizji<<  w TVP Info.

twitter.com/R_A_Ziemkiewicz
www.facebook.com/rziemkiewicz

 

Na zdjęciu: Antoni Macierewicz fot.Olivier Hoslet/EPA

Categories: ziemkiewicz

Comments

  1. Piotr-edler
    Piotr-edler 15 stycznia, 2018, 18:03

    Spostrzeżenia p. Rafała są rozmemłane i nie widać w nich błysku spostrzegawczości, tego „olśnienia”. Widocznie taka natura i nie ma co fikać, z byka nie zrobisz słowika. Przede wszystkim Macierewicz był ministrem wojny, Armii i nie mógł wypowiadać bredni o tym, że Egipt sprzedał Rosjanom francuskie okręty. To wypowiedź oszołoma-przygłupa i nikt w NATO nie będzie poważnie go traktował. Mało tego, bierze pucołowatego kochasia (notabene głąba, który zamiatał w aptece!) i czyni go drugą osobą w Armii. Daje mu medal za odważne nastawianie (no nie piersi?!) , bije mu też medal pamiątkowy…jednym słowem robi sobie jaja z polskiego wojska. Oczywiście łachudry, karierowicze i tchórze poprzebierani za polskich żołnierzy zamiast zasadzić miśkowi kopa w żopu, żeby się w powietrzu osrał, to te niedojdy salutują i noszą mu parasol. Czystka w Armii jest zawsze groźna, a Antoni wzorem chyba Dzierżyńskiego, a może małpy z brzytwą – biega i wycina generałów. Potem jeden z generałów biega po studiach telewizyjnych (TVN-u) i wypłakuje się. Jechał go sęk. Wracając do Macierewicza – wypłynął „dzięki ” katastrofie smoleńskiej. Nie tylko on, ale i Wassermanówna, Gosiewska i wiele innych…”rośnij kwiecie wysoko, jak…”. Śmierć w katastrofie Macierewicz cynicznie wykorzystywał do tworzenia teorii spiskowej o zamachu. Prezes Jarosław przed wyborami umiejętnie „schował” Antoniego, by swym obłąkańczym uśmieszkiem nie drażnił ludzi. No i PiS wygrał a prezes, który nie miał i nie ma pomysłu na Polskę obsadził manekinami najważniejsze stanowiska w państwie. Beatę Szydło o umiejętnościach kaowca z Domu Kultury uczynił premierką, a harcerzyka od płomiennych wystąpień na apelach szkolnych – zrobił prezydentem. Widocznie nasz Adrian (mocno wyśmiewany za potulność wobec wujka Jarka) musiał się postawić młodemu Morawieckiemu, że nie podpisze podsuniętej listy z ministrami, jeżeli na tej liście będzie srogi Antoni. Widocznie dla konusa z Żoliborza też ta znajomość z Macierewiczem ciążyła i odbijała się czkawką, bo dymisję zaklepał, posyłając w to miejsce swego najbardziej uniżonego sługę Mariusza. Mierny, bierny za to wierny. Dalsze z miany w PiS-ie nie mają sensu, gdyż PiS nie ma pomysłu : co dalej a prezes ma jakąś manię władzy dla samej władzy.

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 15 stycznia, 2018, 18:58

      Bardzo dobry komentarz, trudno sie z nim nie zgodzic. Przez 2 lata Macierwicz narobil gigantycznych strat w polskiej armii ale zblizaja sie wybory samorzadowe wiec postanowiono przypudrowac ten rzad i schowac swira… Stad ta pozorna rekonstrukcja, bo wiadomo ze Polska rzadzi jeden czlowiek, ktory w dodadtku nigdy za nic nie odpowie. Czegos takiego nie wymyslilby nawe Frank Underwood z House of cards…

      Reply this comment
    • jarek
      jarek 16 stycznia, 2018, 16:09

      Napisał Pan to samo co Pan Ziemkiewicz tylko robiąc z siebie przygłupa.

      Reply this comment
  2. Piotr-edler
    Piotr-edler 17 stycznia, 2018, 01:22

    Jarek-czytaj przygłupie ze zrozumieniem! Ziemkiewicz napisał, cyt:”…konfundował rząd radykalnymi, wiecowymi deklaracjami absolutnie nie do przyjęcia na tak wysokim szczeblu – na przykład oskarżając Francję, że przekazała za symbolicznego rubla swoje „mistrale” Rosji, …” Otóż Macierewicz nie konfudował, bo konfudować to wprawiać w zakłopotanie, peszyć tylko kompromitował, zrobił z rządu polskiego durnia, który nie wie co mówi. A to różnica. Ziemkiewicz również nie wspomniał o Misiewiczu pyzatym chłopczyku, którego uczynił w polskim wojsku osobę równą generałom. W swoim tekście Ziemkiewicz nawet o tym nie wspomina! Macierewicz to pojeb! Tworzy jakieś cywilno-paramilitarne oddziały, które są równorzędne z Armią. Każdy kto był w wojsku wie, że taka „kurza piechota” jest gówno warta, że to jest zbieranina „cywil-bandy”, pospolite ruszenie i nijak nie ma się do zawodowstwa. Armia musi być szkolona dzień w dzień, a nie, że jakaś „niedzielna szkółka” chłopczyków i dziewczynek bawiące się w wojsko – przeciwstawi się spec-nazowi. Ten przygłup Antoni pojechał do Szczecina i stwierdził, że w Szczecinie będziemy robić okręty podwodne. Tylko, że w Szczecinie nie ma stoczni!

    Reply this comment
  3. Piotr-edler
    Piotr-edler 17 stycznia, 2018, 01:43

    Poza tym Antoni zachowywał się jak ruski rezydent (szpieg!) osłabiał tylko polska armię. Nie kupił francuskich helikopterów, ale innych tez nie kupił. Nie rozwijał polskiego przemysłu zbrojeniowego robiąc zamówienia dla wojska. Wyrzucał generałów zamiast im rozkazywać czym osłabiał Armię. Generał ma słuchać rozkazu, a nie – to pod Sąd ! Jasne?! W tekstach Ziemkiewicza brakuje iskry, wyjaśnień, kontrastów. Pan Rafał dziamga, memła, przynudza…taka kaszka manna, mamałyga…nie mówi całej prawdy.

    Reply this comment
  4. Piotr-elder
    Piotr-elder 17 stycznia, 2018, 13:22

    W w tym wszystkim Kukiz Paweł (rockmen) okazał się zwykłą szmatą…kunktatorską licząca na ponowny wybór..zwykły gnojek, któremu bycie posłem przesłoniło dobro kraju! Kukiz -nie pierdol skurwysynu! To nie hejt, ja na ciebie chujku głosowałem a ty mnie oszukałeś. Zamilcz kanalio!

    Reply this comment
  5. Piotr-elder
    Piotr-elder 18 stycznia, 2018, 10:48

    Oczywiście do tego ćwoka Kukiza tylko takie słownictwo dociera. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu inaczej nie docierają do słuchacza. I tak: Macierewicz to szkodnik i oszołom, Ziobro -prawnicza miernota nie ogarniająca tematu: Sąd i Prokuratura, Kukiz-sprzedajna szmata, Schetyna beznadziejny, mały kombinatorek, typu księgowy, bez ambicji szczurek. Siemoniak-przestraszony frędzel typu eunuch, podobnie jak Budka-piszczący wyskrobek. Petru Ruchardo -typowy osobnik typu: kutas rządzi rozumem. Lubnauer -utuczona kwoka, która wlazła za wysoko i gdacze nie wiadomo po co. Na inne łachudry nawet szkoda śliny.

    Reply this comment
  6. Yankes
    Yankes 18 stycznia, 2018, 13:57

    Petru Ruchardo….. najlepszy Pozdrawiam Marynarzu i wszystkie wody, plyny, cieki i rzeki plynace w Twoja strone ,Pyrsk

    Reply this comment
  7. Piotr-elder
    Piotr-elder 18 stycznia, 2018, 14:15

    Ex ungue leonem – Lwa poznasz po pazurach. Ahoj . Dzisiaj spadł pierwszy śnieg i jest +2 C.

    Reply this comment
  8. Piotr-elder
    Piotr-elder 19 stycznia, 2018, 03:48

    Panie Rafale nie widzisz pan, co ten kurdupel i skundlone jego manekiny wyprawiają?! Teraz chórem płaczą po matce prezesa. Niedługo to każe im swoją dupę lizać, a oni na wyścigi, za stołek, za posadkę lizać będą i mlaskać. I to przed kim, przed taką miernotą!?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*