Lepiej mniej niż bardziej?

Przyznam szczerze – miałem nadzieję, że Platforma dostanie od wyborców trochę większy łomot. Zważywszy, jak kompromitujące były kelnerskie taśmy, jak zła i ośmieszająca kampania wyborcza, jak marnym liderem okazała się Ewa Kopacz, 24 proc. głosów przy dużej jak na Polskę ponad 50 proc. frekwencji to dowód, że plemienne więzy spajające elektorat PO są wciąż jeszcze bardzo silne. Te plemienne więzy to typowe u kolonialnych elit rozpłaszczenie przed metropolią – w naszym wypadku Niemcami i Unią Europejską oraz to, co mądrzy ludzie nazwali „oikofobią”, czyli irracjonalna, dojmująca niechęć do swojskości, własnych korzeni, tradycji. Kto ciekaw i odporny na obrzydlistwo, niech sobie poprzegląda komentarze pod tekstami na portalu gazeta.pl – tam znajdzie wierny autoportret żelaznego wyborcy PO, który na słowa „Kościół”, „Jan Paweł II” i „patriotyzm” dostaje drgawek, piany na ustach i zaczyna dymić z nozdrzy siarką.

Oczywiście, na poczucie wyższości „europejczyków” nad „polskim ciemnogrodem” i pogardy dla „wiochy”, która uosabiać ma PiS i partie bardziej na prawo od niego, nakładają się interesy. Przez osiem lat rządów PO i PSL pomnożyły dwukrotnie zatrudnienie w administracji państwowej i samorządowej; wliczając umowy zlecenia i tzw. samozatrudnienie, szeroko stosowane do dojenia państwa przez różne ekspertyzy, usługi doradcze etc., według obliczeń „Dziennika. Gazety Prawnej” sprzed ponad roku rząd utrzymuje około miliona ludzi. Do tego trzeba doliczyć rozdętą „strefę publiczną” oraz rzeszę konsumentów rozmaitych grantów i funduszy unijnych – wraz z rodzinami jest to mniej więcej owe 30 proc. głosów, które zebrały partie koalicji rządowej.

Przed PO staje teraz pytanie – co robić dalej? W kraju normalnym i normalnym systemie partyjnym byłoby to oczywiste. Przegrana partia analizuje przyczyny swojej klęski, zmienia kierownictwo, modyfikuje linię programową, szuka nowego języka komunikacji z wyborcami i stara się ich odzyskać.

Takie pomysły, o ile mi wiadomo, są. Co rozsądniejsi działacze tej partii rozumieją mechanizm sukcesu PiS – widzą, że odzyskał on wyborcę, zwanego może niezbyt trafnie „centrowym”, czyli „nieplemiennego”. Bo PiS też, oczywiście, jak to w państwie postkolonialnym i zarazem ponownie kolonizowanym jest prawidłowością, opierał się na swoim elektoracie „kulturowym” odwrotnie niż ten platformerski – wierzącym i rozumującym w kategoriach ojczyzny, niepodległości oraz innych tradycyjnych imponderabiliów. Ale sięgnięcie po prawie 40 proc. głosów możliwe było dopiero, gdy nie tracąc tego poparcia, postarał się wyjść z okopów, przedstawił nowe twarze, nowy „imidż” i zawalczył o głosy, nazwijmy to, „normalsów”, myślących o swoim portfelu i ciepłej wodzie w kranie.

Ale ci, którzy to rozumieją, wydają się w PO być dziś w mniejszości – a na pewno nie cieszą się poparciem medialnego establishmentu, najtwardszych zwolenników PO. Dlatego po stronie przegranych dominuje – widać to wyraźnie już po zaledwie paru dniach – odruch „ani kroku w tył!”. PiS wcale nie wygrał (tylko 18 proc. uprawionych do głosowania, phi, żadna legitymacja do rządzenia), PiS to faszyzm, klerykalne średniowiecze, obciach i wstyd przed światem: nie podamy mu ani palca, będziemy wyszydzać, sabotować i szkodzić jak tylko się da. I tak przetrwamy do zmiany nastrojów.

To sposób na utrzymanie w obozie Okrągłego Stołu przywództwa przez tych, którzy je dotąd sprawowali – ale też, długofalowo, na zmianę całego obozu w sektę i stopniową jego marginalizację. Większa klęska byłaby szokiem, który wymusiłby na PO zmiany, przegrana na poziomie 24 proc. sprzyja utrzymaniu wpływów przez tych, którzy ich nie chcą. Więc chyba jednak lepiej się stało, że moja nadzieja się nie spełniła.

Rafał A. Ziemkiewicz

Na zdjęciu: Jarosław Kaczyński (z lewej) i Beata Szydło fot.Paweł Supernak/EPA

Categories: ziemkiewicz

Comments

  1. stachu
    stachu 31 października, 2015, 16:48

    Od wyborów czytam każdy jeden tekst pana autorstwa i muszę przyznać jest pan w życiowej formie. Chapau bas!

    Reply this comment
  2. zza kałuży
    zza kałuży 31 października, 2015, 18:30

    Elektorat PiS, wierzący i rozumujący w kategoriach ojczyzny, niepodległości oraz innych tradycyjnych imponderabiliów. Gorąco wierzący techniczny prezydent, wcale nie na pokaz rzucający się do ratowania hostii nad samą ziemią. Wierny syn Kościoła, wzorowy katolik, ojciec 1 dzieciątka. 20 lat katolickiego małżeństwa i zgodnie z biblijnymi zaleceniami tylko jedno dziecko. Bez skrobanek, bez antykoncepcji, tylko naturalne metody kontroli urodzeń Pierwszej Damy. Każdy widzi jak bardzo lepszy katolik od tego Komoruskiego, ojca 5 dzieci. Upewniają nas o tym takie autorytety jak Jarosław Pierwszy Polskęzbaw, ojciec kota i kawaler. Albo profesor Sałatka Sejmowa, tradycyjna Matka Polka, bezdzietna stara panna. A w Chicago pani redaktor Paprotka, kiedyś dekorująca studio Roberta Lewandowskiego, także matka wielodzietnej rodziny.
    Jedna córeczka urodzona kilka lat przed małżeństwem z panem Śliwą. Wzorowa katoliczka! Pewnie kolejne dziewicze poczęcie.
    Hipokryzja?
    Ależ skąd!
    PiS , rydzyk i polskie, tradycyjne wartości.

    Reply this comment
    • Mikołaj Kwibuzda
      Mikołaj Kwibuzda 1 listopada, 2015, 00:52

      Tak trzymać. Powtarzać w kółko te same zaklęcia, żeby nie zapomnieć: o skrobankach, paprotkach, Polskęzbawie – autor właśnie o tym pisze. Ad mortem defecandum. Wesołych Świąt, panie Zzakałuży!

      Reply this comment
      • zza kałuży
        zza kałuży 1 listopada, 2015, 18:45

        Wesołego cokolwiek pan obchodzi, wesołego. Mnie do wesołości nie są potrzebne wynalezione przez klechów okazje do ogłupiania tych, których doją. Tu jest USA, tutaj kościelni funkcjonariusze mogą mi skoczyć, wait, better not, they may like it.. To tylko w Polsce, tak zwanym świeckim państwie tak zwane świeckie prawo pozwala na okradanie podatnika haraczem na funcjonariuszy obcego państwa. Z całkiem prawdziwych pieniędzy. I pomyśleć, że przed jeszcze za Piłsudskiego biskupi musieli przysięgać na wierność polskiemu państwu. Dzisiaj nie muszą. Mają konkordat i państwo polskie w doopie.

        Reply this comment
    • Jacek
      Jacek 1 listopada, 2015, 03:21

      Ja tylko tak po staropolsku i zgoła niekatolicku: spie…

      Reply this comment
      • zza kałuży
        zza kałuży 1 listopada, 2015, 19:07

        @Jacek
        Prawdziwy polski katolik = hipokryta.
        Chicagowski, polonijny, grajdołowy katolik = hipokryta do kwadratu
        Na szczęście, jak to pokazały ostatnie wybory, tych „prawdziwie polskich katolików” w USA jest absolutnie znikomy procent. W całym USA głosowało około 25 tysięcy nieszczęśników. Z ilu milionów Amerykanów polskiego pochodzenia? 10? Nawet z jednego miliona byłoby to tylko 2.5%.
        Czyli 97.5% potencjalnych wyborców nie jest pisowsko-rydzykowymi wariatami. To bardzo optymistyczny wniosek, nieprawdaż?

        Reply this comment
  3. zza kałuży
    zza kałuży 1 listopada, 2015, 19:15

    Dalej nikt mi nie wyjaśnił jakim (katolickim) cudem ojciec 1 dziecka czyli Maliniak został lepszym katolikiem niż pan prezydent Komorowski, ojciec 5 dzieci?
    *
    Oraz jakich to metod kontroli płodności używało przez 20 lat katolickie niewątpliwie małżeństwo Dudusiów że zdołało począć tylko 1 dziecko?
    *
    No i w jaki sposób dorobienie się tylko 1 dziecka przez 20 lat małżeństwa było zgodne z „tradycyjnymi, katolickimi wartościami”?
    Do biednych nie należeli, byli wykształceni, mieli dobre prace, mieszkanie też mieli, na dodatek bardzo dobrze ustawionych dziadków i tylko 1 dzieciaczek.
    *
    Dla mnie wygląda to na zwykłe wygodnictwo i lenistwo.
    No i zgadza się – to są te „tradycyjne katolickie wartości”.

    Reply this comment
  4. Normals
    Normals 3 listopada, 2015, 12:35

    Jak zawsze popis glupoty i naiwnosci pana Ziemkiewicza nie zawodzi .Dzeki takim artykulom jestem w stanie poznac zasady myslenia ( albo raczej nieudolne proby) ludzi glosujacych na PIS .Tych ludzi nie interesuje fakt ,ze PIS klamie ,zawsze klamal i teraz kiedy ma pelna wladze niewidze powodow zeby mialo byc inaczej.Polska zwariowala.Oni tam sie ciesza jak dzieci i naiwnie mysla ,ze wlasnie idzie lepsze.I dlatego wlasnie mamy prezydenta ,przeciwko ktoremu tocza sie dwie sprawy w prokuraturze i PIS ,ktory stworzy rzad zniewolenia narodowego.Nowy rzad jeszcze nie powstal a juz klamie.Pamietamy wszyscy doskonale przetarg na smiglowce dla polskiej armii i wielka awanture jaka podniosl PIS po tym jak postanowiono wybrac francuskie Caracale.Pamietam te burzliwe konferencje prasowe gdzie PIS grzmial na rzad za zdrade polskich interesow i bral w obrone polskich pracownikow z Mielca i Swidnika.
    A co wczoraj zapowiedzial PIS? Ze jednak bedzie popieral zakup Caracali ,ktore tak bardzo krytykowal.Hipokryzja ,populizm w wydaniu PIS ,ktory zeby dorwac sie do wladzy obieca wszystko wszystkim juz zaczyna wychodzic i to jeszcze przed powstaniem nowego rzadu.PIS-owskiego klamstwa ciag dalszy.Wszyscy pamietamy niedawna wizyte Antoniego Macierewicza w Chicago i burze jaka wywolaly jego wypowiedzi ,po ktorych Beata Szydlo natychmiast przedstawila nowego kandydata na Ministra Obrony Narodowej -Jaroslawa Gowina.PIS wygral wybory i kto bedzie nowym szefem MON? Juz nie Gowin tylko Macierwicz.I tak bedzie z wszystkim .PIS jedno mowi a robi drugie .Jakim trzeba byc ograniczonym czlowiekiem zeby ich popierac?
    http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/antoni-macierewicz-przejmuje-wojsko-nowe-fakty_717885.html

    Poziom absurdu i glupoty PIS siegnal nowego wymiaru .Teraz PIS zamierza walczyc z Halloween w Polsce bo jak twierdza „przez Halloween wzrasta w Polsce liczba opetan” .Czy to trzeba nawet komentowac ?

    http://www.fakt.pl/politycy/przez-halloween-wzrasta-liczba-opetanych-uwaza-radny-pis,artykuly,587880.html

    Biedni Polacy w Polsce ale coz tak wybraliscie i teraz bedziecie ponosic konsekwencje swojego wyboru.No coz nie na prozno mowi sie ,ze Polak madry dopiero po szkodzie .I co panie Ziemkiewicz dumny pan jestes ze swojego PIS ?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*