"Zespół złamanego serca" istnieje naprawdę

Nie chodzi tutaj o zawód miłosny lecz o poważne zaburzenia kardiologiczne. Naukowcy potwierdzają, że ostra niewydolność serca spowodowana silnymi emocjami jest realnym problemem, który zdecydowanie częściej dotyka kobiet niż mężczyzn.

fot. Nellart.pl

Klasyczne objawy „zespołu złamanego serca” przypominają atak serca i mogą obejmować ból w klace piersiowej, obrzęk płuc, nagłe zatrzymanie krążenia w mechanizmie migotania komór. Nie maja one jednak nic wspólnego z ostrym zespołem wieńcowym. Są raczej rezultatem silnych emocji. Naukowcy ustalili, że nawet dziewięciokrotnie częściej dotykają kobiet niż mężczyzn.

„Najbardziej typowym przypadkiem jest sytuacja, kiedy kobieta otrzymuje wiadomość o śmierci męża” – mówi doktor Mariell Jessup z University of Pensylvania.

W podobnej sytuacji znalazła się Cindy Bizon, która została poinformowana przez lekarzy, że jej mąż doznał rozległego zawału. Załamana kobieta kilka godzin później straciła przytomność w izbie przyjęć szpitala. Cindy z „zespołem złamanego serca” trafiła na ten sam oddział kardiologiczny co jej mąż. Oboje przeżyli.

Zespół „złamanego serca” jako pierwszy opisał w 1990 roku japoński lekarz Hikaru Sato i nazwał go „takotsubo” (od słowa: tako-tsubo, które oznacza naczynie z wąska szyjką i szerokim dnem, służące do łowienia ośmiornic – kształtem przypominające obkurczoną komorę serca). W literaturze anglojęzycznej przyjęła się nazwa „broken heart syndrom”. Niewydolność ta nie ma podłoża miażdżycowego i występuje u osób, które nigdy nie miały żadnych problemów natury kardiologicznej. Kluczowe znaczenie ma tutaj czynnik emocjonalny. Szok – także ten pozytywny, związany np. z wygraną na loterii – wyzwala tak potężną dawkę adrenaliny i innych hormonów strachu, że zakłócona zostaje normalna praca serca.

Testy medyczne przeprowadzane na pacjentach, u których wystąpiła tego typu niewydolność pokazują we krwi obecność substancji typowych dla zawału oraz zaburzenia rytmu mięśnia sercowego, ale jednocześnie brak blokad głównych arterii. Większość ofiar „zespołu złamanego serca” – jak nazywana bywa ta przypadłość – powraca do zdrowia w ciągu tygodnia. W skrajnych przypadkach niewydolność może być jednak śmiertelna.

Przypadłość ta najczęściej dotyka kobiet po 55 roku życia. U mężczyzn „zespół złamanego serca” występuje aż 9 razy rzadziej niż u kobiet. Według lekarzy trudno mówić o jakiejkolwiek profilaktyce. Trudno bowiem kontrolować emocje i reakcje chemiczne zachodzące w organizmie.

mp

 

Categories: Zdrowie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*