ZDROWIE. Na chorujące zatoki. Argentyński napój

ZDROWIE. Na chorujące zatoki. Argentyński napój

Na chorujące zatoki

Przewlekle chore zatoki – męczące miliony osób nie tylko zimą, ale jakże często i latem – niekoniecznie wymagają kuracji antybiotykowej czy operacji. Ważną rolę w kwestii tej przypadłości odgrywa dieta i styl życia. By zapobiec lub zredukować nieprzyjemne symptomy, poza unikaniem zanieczyszczonych, zakurzonych i zadymionych środowisk, warto zastosować się do poniższych rad:

– wyeliminować z diety mleko i wszystkie mleczne produkty, co po około dwóch miesiącach może doprowadzić do dramatycznej zmiany na lepsze

– zacząć przyjmować astragalus (Astragalus membranaceous), korzeń chińskiej rośliny, który wzmaga efektywność pracy układu odpornościowego

– przy przyjmowaniu antybiotyku należy pamiętać i o probiotyku, który przywróci kolonię “przyjaznych” bakterii zamieszkujących układ pokarmowy (antybiotyki niszczą wspomniane bakterie)

– nie palić papierosów

– wyposażyć dom, a przynajmniej sypialnię w dobry filtr powietrza, np. filtr HEPA: jest to szczególnie istotne w przypadku alergików

Istnieją również sprawdzone sposoby przy pojawieniu się symptomów związanych z ostrym zapaleniem zatok, w tym silnego bólu, zatkania nosa i pojawienia się gęstej wydzieliny. W takim przypadku warto rozważyć:

– akupunkturę, która wykazuje nadzwyczajną efektywność przy ostrym zapaleniu zatok: zmniejsza ból i otwiera kanały w ciągu kilku minut od wprowadzenia igiel

– gorące, mokre kompresy: należy nimi okładać cały obszar zatok (w górnej części twarzy) kilka razy dziennie po 10 minut (mają być one tak gorące, jak tylko jest się w stanie wytrzymać)

– inhalację parą wodną z kilkoma kroplami olejku eukaliptusowego

– płukanie zatok ciepłą wodą z solą: 2-4 razy dziennie przy ostrym zapaleniu zatok. Praktyka ta odtyka zatoki, a także chroni przed infekcjami. Można skorzystać z tzw. neti pot – tradycyjnego indyjskiego urządzenia do irygacji nosa, które kształtem przypomina lampę Alladyna, przez co umożliwia wlewanie wody do nosa. Można także po prostu rozpuścić jedną czwartą łyżeczki soli w szklance ciepłej wody, wlać część mieszanki do ułożonej w miseczkę dłoni i wciągnąć ją przez jedną dziurkę w nosie (w tym samym czasie palec z drugiej dłoni blokuje drugą dziurkę). Chodzi o to, by wciągnąć tyle wody, by można ją było wypluć z ust.

fot.Lukash/Wikipedia

Yerba mate fot.Lukash/Wikipedia

Argentyński napój

Od momentu, gdy papież Franciszek wypił publicznie yerba mate – herbatka, a raczej napar z wysuszonych liści ostrokrzewu paragwajskiego – robi ona zawrotną furorę. I dobrze, bowiem, jak pokazują badania kliniczne, charakteryzuje się wieloma niezwykłymi właściwościami, wpływającymi pozytywnie na organizm człowieka.

Niedawno argentyńscy naukowcy dowiedli, że napój ten podtrzymuje mineralną gęstość kości u kobiet, które przeszły menopauzę. Jak wiadomo, kobiety w wieku postmenopauzalnym często zapadają na osteoporozę. W ramach badania porównywano kości 146 kobiet po menopauzie. Jedna grupa piła litr yerba mate każdego dnia przez pięć lat, druga – nie piła herbatki wcale. Wyniki pokazują, że gęstość kości u pań, które piły herbatkę, była o 9,7 proc. wyższa w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i o 6,3 proc. wyższa w okolicy kości udowej tuż poniżej stawu biodrowego niż u kobiet, które herbatki nie spożywały.

Dzięki zawartości wielu cennych witamin i minerałów, poza wzmacnianiem kości yerba mate wykazuje i inne właściwości lecznicze, w tym: podnosi sprawność fizyczną i intelektualną, zwiększa żywotność i energię, polepsza zdolność koncentracji, zwiększa odporność organizmu, reguluje przemianę materii (m.in. ułatwia trawienie pokarmów), odbudowuje zniszczone ściany żołądka i jelit, stymuluje osłabiony centralny układ nerwowy, likwiduje rozdrażnienie, a także zaspokaja głód. Z tego ostatniego powodu zaleca się ją przy kuracji odchudzającej.

Ci, którzy rozważają jej picie powinni jednak pamiętać, że ze względu na zawartość xanthenes (grupa związków chemicznych, które obejmują kofeinę) yerba mate działa pobudzająco, rozszerza naczynia krwionośne i pobudza pracę serca.

Dorota Feluś

fot.OpenStax College/Wikipedia

Categories: Zdrowie

Comments

  1. Roman
    Roman 17 February, 2017, 23:04

    Nie jest poprawne używanie sformułowania “do dramatycznej zmiany na lepsze”, gdyż słowo dramatyczne ma “zabarwienie” mocno negatywne, natomiast słowo “lepsze” ma wydźwięk pozytywny przez co zwrot jest sprzeczny sam w sobie. Innym przykładem jest zwrot “strasznie fajny”. Albo coś jest straszne, albo ładne. Omawiał to kiedyś prof. Miodek.

    Reply this comment
  2. Roman
    Roman 17 February, 2017, 23:12

    To tzw. oksymoron.

    Reply this comment
  3. Rysiu
    Rysiu 18 February, 2017, 21:18

    I znowu blad, stary sukienkowy dziadygo.
    Sprawdz najpierw definicje slowa “dramat” i potem pisz swoje litanie.
    Po raz kolejny, wyszedlesz na idiote.
    p.s.
    Zmiana sukienki z “diwron” na “roman” czy odwrotnie dla kazdego z inteligencja lekko wyzsza niz urzedujacy orangutan – prezydent (czytaj Trump) – to zadna zagadka, gdyz kazdy twoj wpis to jedno i to samo (czytaj: bzdury).

    Reply this comment
    • JASIO
      JASIO 19 February, 2017, 00:33

      Debilu mam nadzieje ze cie znajda i odpowiesz za swoje debilne komentarze…to nie jest ok jak taki pajac na kazdym kroku obraza prezydenta USA…ciebie gnoju trzeba wyciagnac za ryja i postawic przed sadem i kop w dupe po odsiadce rysiu czy jak tam psie dales sobo lodin !

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*