ZDROWIE. Jedzenie z głową. Kurkuma dobra na wszystko

ZDROWIE. Jedzenie z głową. Kurkuma dobra na wszystko

Jedzenie z głową

 fot.Tatters/Flickr

fot.Tatters/Flickr

W Wielkanoc zwyczajowo zasiadamy do uginających się od najprzeróżniejszych posiłków stołów na długie godziny. Reakcją na bezruch i zdecydowanie większą niż zwykle ilość spożytych kalorii są nie tylko nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego, ale i prawdopodobieństwo zyskania na wadze. Wszystkim tym negatywnym skutkom można zapobiec i to wcale nie odmawiając sobie przyjemności z biesiadowania. Wystarczy zastosować się do kilku rad:

1. Nigdy nie zasiadać do świątecznego stołu z pustym żołądkiem

Głodzenie się przez kilka dni wcześniej, czy w dniu wystawnego obiadu, by rozgrzeszyć późniejsze obżarstwo, jest dużym błędem. Lepiej spożyć kilka małych posiłków (typu zdrowa przekąska) w świąteczny dzień – odsunie to pokusę późniejszego obżarstwa. Poza tym, dostarczając organizmowi kalorii w równych odstępach czasu, uchronimy się przed szkodliwymi skokami insuliny i usprawnimy przemianę materii.

2. Przekąski z błonnikiem

Sięgając podczas świątecznego przyjęcia po tzw. przekąskę na zaostrzenie apetytu, należy kierować się ilością zawartego w niej błonnika – im więcej, tym lepiej. Z tego powodu warto wybierać przede wszystkim owoce i warzywa, a po wysokokaloryczne przekąski sięgać jak najrzadziej. Zdecydowanie należy unikać przekąsek o wysokiej zawartości cukru i sodu.

3. Jeść z pełną świadomością

W czasie przyjęcia często zatracamy się w rozmowach, nie zwracając uwagi na to, co na talerzu. Tymczasem, sprawa priorytetową jest bycie świadomym tego, co się je i kiedy należy odstawić sztućce. To ostatnie, zawsze w momencie, gdy poczujemy, że nasz brzuch się napełnił. Pomoże to uniknąć późniejszego bólu żołądka, nadmiernych wzdęć i innych przykrych przypadłości przewodu pokarmowego.

4. Kontrolować wielkość porcji

Najważniejszą sprawą w kwestii kontrolowania porcji jest zaplanowanie tego, co się będzie jadło. Najlepiej wybierać to, co się lubi najbardziej, a nie próbować wszystkiego po kolei. Już w trakcie jedzenia wskazane jest powolne delektowanie się wszystkimi niuansami smaków i zapachów – nie tylko pozwoli to czerpać radość z jedzenia, ale pomoże zapobiec przejedzeniu się. Jak wiadomo, mózg otrzymuje sygnał, że człowiek jest nasycony po 20 minutach, ważne jest więc, by w tym czasie nie łykać pokarmu, a spokojnie go przeżuwać.

5. Robić przerwy przy stole

Po skończeniu zasadniczego dania dobrze jest jak najszybciej wstać od stołu. Pozostanie na miejscu raczej na pewno doprowadzi do podjadania bez względu na stopień wypełnienia żołądka. Ożywione rozmowy można kontynuować na stojąco w innym pomieszczeniu, a jeszcze lepiej, gdy pozwoli aura, na zewnątrz. Na deser do stołu można wrócić później.

6. Spacer

Po zakończeniu sutego posiłku wskazany jest spacer na świeżym powietrzu. Nie tylko pomoże on w dotlenieniu organizmu i w trawieniu, ale stworzy okazję do refleksji nad tym, czego właśnie doświadczyliśmy.

 

Kurkuma dobra na wszystko

Korzeń kurkumy fot.vicharam/Wikipedia

Korzeń kurkumy fot.vicharam/Wikipedia

Pojawia się coraz więcej dowodów naukowych na to, że kurkuma, która jest aktywnym składnikiem przyprawy indyjskiej turmeric i krewną imbiru, chroni przed stanami zapalnymi w organizmie (a jeśli już takie istnieją, to je niweluje) efektywniej od wielu środków farmakologicznych. Tym samym zapobiega przed chronicznymi chorobami, u podłoża których takie stany leżą, w tym Alzheimerem, artretyzmem, rakiem, a także najprawdopodobniej i depresją. I to bez niekorzystnych efektów ubocznych. Kurkuma dostępna jest również w formie suplementu.

Badacze dowiedli do tej pory, że kurkuma:

– opóźnia zniszczenia wątroby, prowadzące w niektórych przypadkach do jej marskości

– wstrzymuje wzrost raka skóry (melanoma) i spowalnia przerzuty raka piersi do płuc

– obniża prawdopodobieństwo zachorowania na Alzheimera: w Indiach, gdzie spożycie turmeric jest najwyższe u ludzi między 70. a 79. rokiem życia zachorowalność jest ponad czterokrotnie mniejsza niż u osób z tego samego przedziału wiekowego w Stanach Zjednoczonych.

By wprowadzić większą ilość tej przyprawy do diety można ją pić w postaci herbaty. Recepta jest prosta:

*doprowadzić do wrzenia cztery kubki wody

*dodać łyżeczkę zmielonego turmeric i na małym ogniu gotować przez 10 minut

*przecedzić herbatę przez drobne sitko i dodać do smaku miód lub cytrynę

Mimo iż zmielona wersja jest wygodniejsza, warto poeksperymentować ze świeżo startym korzeniem. Można również turmeric mieszać z imbirem.

Dorota Feluś

 

Categories: Wielkanoc 2014, Zdrowie

Comments

  1. Edyta
    Edyta 5 września, 2015, 08:00

    Nie mogę wyjść z podziwu ile zbawiennych dla nas właściwości ma kurkuma 🙂 Pragnę dodać iż sama kurkuma ciężko się wchłania do organizmu, niestety. Także powinno się dodawać do niej pieprz i olej. Chociaż mam taką cichą nadzieję, że opracują suplement diety, który będzie się dobrze przyswajał, tak dla leniwców jak ja 😀

    Reply this comment
  2. Tadeusz
    Tadeusz 25 września, 2015, 06:43

    A to ci nie spodzianka nie miałem pojęcia o tym, że sama kurkuma się nie wchłania.
    W sumie to fajnie jakby stworzyli taki porzadny suplement , bo już zaczynam tęsknić za dawnym smakiem potraw 🙂

    Reply this comment
    • Buka
      Buka 13 października, 2015, 17:59

      Powiem ci że, narazie sam szukam czegoś dobrego , nie idzie mi zbyt dobrze, ale przynajmniej odkryłem te lipne produkty , Markami tejże kurkuminy są firmy ” Swanson” i „NOW” dlatego stanowczo odradzam zakup jakichś suplementów a szczególnie z kurkuminą .

      Reply this comment
    • Mima
      Mima 15 stycznia, 2016, 04:32

      Jest taki preparat , wypróbuj sobie licur7000, w naszym kraju nie znajdziesz lepszego w sumie to nie wiem czy w ogóle jest lepszy 😀

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*