ZDROWIE. Dbaj o zęby a podziękuje ci serce. Precz z pesymizmem

ZDROWIE. Dbaj o zęby a podziękuje ci serce. Precz z pesymizmem

Dbaj o zęby, a podziękuje ci serce

O zęby warto dbać z wielu powodów. Ostatnio do listy dołączył kolejny, być może najważniejszy – kiepski stan zdrowia zębów ma silny związek z chorobami układu krążenia.

fot.leonardo_palacios/MorgueFile

fot.leonardo_palacios/MorgueFile

W ramach ostatniego badania, które potwierdziło taki stan rzeczy, uczeni z Uppsala University w Szwecji analizowali dane pochodzące od niemal 160 tys. osób z 39 krajów. Wszystkie cierpiały na chorobę wieńcową i u każdej występował co najmniej jeden inny czynnik zwiększający ryzyko problemów kardiologicznych. Niemal 70 proc. paliła papierosy – albo aktualnie albo w przeszłości. U wszystkich, wiele do życzenia pozostawiał również stan zdrowia zębów.

Na podstawie odpowiedzi na kwestionariusz stwierdzono, że jedna czwarta uczestników doświadczała krwawienia dziąseł podczas mycia zębów (to sygnał choroby dziąseł), 41 proc. miało zaledwie 15 zębów, a 16 proc. nie miało zębów wcale. Zespół badawczy zidentyfikował związek między chorobą przyzębia (w tym krwawiące dziąsła), utratą zębów a innymi czynnikami ryzyka wystąpienia choroby serca, w tym dużym obwodem w pasie, wysokim ciśnieniem krwi i wysokim poziomem cholesterolu.

Tym samym szwedzcy naukowcy potwierdzili wcześniejsze ustalenia. Jedno z pierwszym badań łączących zdrowie jamy ustnej z chorobami serca zostało przeprowadzone w 2003 r. (jego wyniki opublikowano na łamach magazynu Stroke w lipcu 2003 r.). Pokazało ono, że im więcej zębów traci osoba, tym częściej doświadcza ona zaawansowanych infekcji okołozębowych i częściej występują u niej osady w tętnicach szyjnych, które zaopatrują w krew mózg.

Przypuszcza się, że zdrowie jamy ustnej przyczynia się do rozwoju chorób serca poprzez procesy angażujące stany zapalne. Drugorzędnym „winowajcą”, odpowiadającym za występowanie takiego związku mogą być braki nieodzownych składników odżywczych. Gdy brakuje zębów pożywienie nie może być optymalnie przetwarzane i organizm nie otrzymuje odpowiedniej ilości składników odżywczych wymaganych dla zdrowia serca, w tym błonnika.

Powyższe ustalenia sugerują, że osoby, których stan jamy ustnej nie jest najlepszy, powinny regularnie poddawać się badaniom kardiologicznym, nawet jeżeli nie obserwują u siebie symptomów choroby serca. Ostatnie badanie wspiera tę rekomendację. W podsumowaniu szwedzcy uczeni przyznali, że istnieje potrzeba przeprowadzenia badań, które pozwoliłyby ustalić, czy praktykowanie dobrej higieny jamy ustnej może pomóc obniżyć ryzyko zapadnięcia na choroby serca.

fot.Facebook

fot.Facebook

Precz z pesymizmem

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że istnieje silny związek między pesymizmem, a większym ryzykiem zgonu przed 65. rokiem życia.

Z drugiej strony, wyrażanie pozytywnych emocji, w tym optymizmu, jest bardzo korzystne dla zdrowia – obniża produkcję hormonu stresu kortyzolu, poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego i redukuje ryzyko rozwoju chorób chronicznych. Osobom, które są zestresowane lub cierpią na nerwicę, co może być albo przyczyną albo efektem pesymistycznego patrzenia na świata, zaleca się:

– dbanie o siebie poprzez przede wszystkim spożywanie zdrowych posiłków, regularny wysiłek fizyczny i zapewnienie sobie odpowiedniej ilości snu

– szczere wyrażanie emocjonalnych reakcji (to pomaga efektywnie radzić sobie z tym, co człowieka „gryzie” w środku)

– zwierzanie się z problemów żonie czy mężowi, przyjacielowi lub godnemu zaufania krewnemu

– śmiech – okazuje się, że nawet udawany śmiech wykazuje terapeutyczne właściwości. Warto zatem oglądać komedie, opowiadać lub słuchać dowcipów, a nawet uśmiechać się do lustra

– patrzenie na świat z optymizmem, bez względu na okoliczności.

Dorota Feluś

Categories: Porady, Zdrowie

Comments

  1. justa
    justa 5 maja, 2014, 00:46

    Zęby? Większość Polaków dalej olewa nawet podstawową pielęgnację. Moja siostra nie rozumie dlaczego myjemy ajoną bez fluoru, przecież fluor taki ważny, a prawda jest taka, że od lat wszyscy wiedzą o jego szkodliwości. Skoro nam nie zależy to komu ma zależeć?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*