Uwaga na energetyki

Żeby zdrowym być

fot.: Wikimedia

fot.: Wikimedia

Dają szybki przypływ energii, nie pozwalają zasnąć, sprawiają przyjemność kubeczkom smakowym. Sięgają po nie zarówno dorośli, jak i młodzież, a nawet dzieci. Młodzi konsumenci traktują je często, jak wodę czy sok. Tymczasem napoje energetyzujące, o których mowa, mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia.

 Czym jest napój energetyzujący

Z definicji: „energy drink” to gazowany i pobudzający napój bezalkoholowy. Z racji na zawarte w nim składniki aktywne – kofeinę, taurynę, witaminy (niacyna, kwas pantotenowy, B6, B12, ryboflawina) oraz często inozytol, L-karnitynę, guaranę, teobrominę – zwiększa szybkość reakcji i wydolność organizmu, wzmacnia koncentrację, przeciwdziała zmęczeniu oraz przyspiesza metabolizm. Został stworzony z myślą o osobach, których praca wymaga wzmożonego wysiłku psychicznego lub krótkotrwałego, ale intensywnego wysiłku fizycznego (przy długotrwałym wysiłku fizycznym zaleca się napoje izotoniczne).

Odkąd „energetyki” weszły na rynek niemal 30 lat temu, cieszą się rosnącą z roku na rok popularnością. Szacuje się, że w tylko tym roku zyski z ich sprzedaży przekroczą 9 mld dolarów. Ta ogromna suma nie powinna nikogo dziwić, wszak po napoje dające przysłowiowego „kopa” regularnie sięga jedna trzecia amerykańskich nastolatków w wieku 12-17 lat, 34 proc. osób w wieku 18-24 oraz ponad 50 proc. studentów. Najpopularniejszym na tutejszym rynku jest Monster – jego sprzedaż stanowi niemal 39 proc. całkowitej sprzedaży napojów energetycznych.

Niebezpieczne dla serca

Bliżej, wpływem „energetyków” na organizm, naukowcy zajęli się po serii zgonów młodych ludzi, której przyczyną mogły być te właśnie napoje. Upublicznione rezultaty przerażają. Najpierw stwierdzono, co przedstawiono szczegółowo na łamach magazynu Pediatrics, że u dzieci pijących napoje energetyzujące wzrasta ryzyko wystąpienia wad rozwojowych serca. Ostatnio dowiedziono, że „energetyki” mogą doprowadzić do poważnych chorób serca, będących rezultatem zaburzeń rytmu jego pracy, zarówno u młodych ludzi, jak i u dorosłych. Chodzi o to, że pod wpływem rzeczonych napojów dochodzi do wydłużenia odcinka od pobudzenia do powrotu do stanu wyjściowego mięśnia (tzw. odstęp QT) o 10 milisekund po zaledwie jednej puszcze napoju. Spożywanie zaś 500 ml „energetyka” na dobę przez jakiś czas przyspiesza pracę serca nawet o siedem uderzeń na minutę. To grozi arytmią, a w skrajnych przypadkach nawet zawałem serca. Arytmia jest szczególnie niebezpieczna u osób z problemami kardiologicznymi, gdyż może je dodatkowo pogłębić. Z kolei długotrwałe podwyższone ciśnienie krwi nawet u osób ze zdrowym układem krążenia może doprowadzić do nadciśnienia. Wszystkiemu winna kofeina i tauryna, których poziomy w napojach energetycznych są zdecydowanie wyższe od rekomendowanych „zdrowych” ilości, a wręcz toksyczne dla młodego organizmu. Ustalenia zaprezentowane zostały w Medical News Today.

Inne negatywne konsekwencje

Fatalny wpływ na układ krążenia to nie jedyna poważna konsekwencja spożywania napojów energetyzujących. Każda puszka „energetyka”, który jest dosładzany ponad miarę, to prawdziwa bomba kaloryczna. Nadwyżki kalorii, jakiej dostarcza nie jest w stanie spalić osoba, która oddaje się aktywności fizycznej na rekreacyjnym poziomie. Szybko przybiera więc na wadze, co w konsekwencji może prowadzić do otyłości. Dodatkowym skutkiem ubocznym dużej dawki cukru może być próchnica zębów.

Według lekarzy, inne negatywne dla zdrowia konsekwencje spożywania napojów energetyzujących to:

– silne nudności,

– odwodnienie organizmu,

– biegunki,

– rozdrażnienie,

– bezsenność,

– w skrajnych przypadkach udar i zgon.

I tu jeszcze jedna ważna uwaga – „energetyków” nie powinno się mieszać z alkoholem, ponieważ może to dawać złudne uczucie trzeźwości, a także doprowadzić do odwodnienia organizmu (zarówno kofeina, jak i alkohol przyspieszają wydalanie moczu), zdecentralizowania układu krążeniowego i przez to jego nadmiernego obciążenia. W rezultacie może dojść do utraty przytomności, przytłumienia ośrodkowego układu nerwowego, tachykardii i innych zakłóceń pracy serca.

Zdaniem naukowców, choćby z tego powodu, że w przypadku młodych ludzi nie zdefiniowano dotąd bezpiecznej granicy ilości wypijanych napojów energetycznych, ani nie przeprowadzono żadnych badań nad skutkami długotrwałego spożycia takich napojów, należałoby energy drinks poddać tak rygorystycznym regulacjom prawnym, jakim podlegają: alkohol, wyroby tytoniowe i lekarstwa.

Póki co, lekarze zalecają, by „energetyków” nie spożywały osoby poniżej 16. roku życia.

Dorota Feluś

Categories: Zdrowie

Comments

  1. roccogdansk
    roccogdansk 8 lutego, 2015, 21:12

    co weekend na imprezach pije srednio 4-5 malych puszek red bulla, praktykuje to od ponad roku, regularnie co weekend, nie odczuwam, zeby bylo cos nie tak 🙂 mam 25 lat, nie pije alkoholu, nie biore zadnych narkotykow. Jedyne co moge stwierdzic na pewno odnosnie redbulli, to fakt, ze bardzo mocno uzależniają i świetnie smakują 🙂 senność bez ich picia trwa 2-3h w ciągu dnia, wystarczy to przeczekać i jest wszystko ok – grunt to nie pić kolejnego kiedy chce się spać 🙂 wtedy lepiej sięgnąć po wodę 🙂

    Reply this comment
    • roccogdansk
      roccogdansk 8 lutego, 2015, 21:15

      Zapomnialem o bardzo istotnej rzeczy 🙂 pijac takie ilosci w weekend, w tygodniu jestem zmuszony brac 1 tabletke magnezu, niestety energetyki strasznie go wypłukują z organizmu, więc trzeba nadrabiać, zauważyłem to przez trudności w zapamiętywaniu wielu rzeczy i ograniczoną podzielność uwagi bez wypitego redbulla w tygodniu 😉

      Reply this comment
  2. Ania
    Ania 14 lipca, 2016, 04:17

    Na mnie już przestały działać, a mój sposób na przemęczenie to żeń- szeń, pobudza i umysł i ciało, jest wspaniały przy pracy umysłowej. Jakiś czas temu męczyło znużenie i senność całymi dniami, nie mogłam się skupić na niczym, skóra była szara jak stary papier, a odkąd stosuję Gold żeń– szeń complex nie mam z tym problemów, mam mnóstwo energii i siły przez cały dzień, nawet po dziesięciu godzinach pracy czuję się dobrze i nie mam problemu z pamięcią i koncentracją.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*