Nowe kontrowersje wokół GMO

Autor badania wykazującego, że spożywanie przez szczury genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy prowadzi u nich do poważnych problemów zdrowotnych odpiera krytykę, z jaką spotkały się jego metody badawcze, określając jednocześnie swoją pracę jako najdokładniejsze ze wszystkich dostępnych badań dotyczących ewentualnej szkodliwości GMO.

fot. Gilles-Eric Seralini uważa, że żywność typu GMO powoduje u szczurów nowotwory

Gilles-Eric Seralini z Université de Caen Basse-Normandie we Francji ogłosił w środę, że szczury karmione genetycznie zmodyfikowaną kukurydzą amerykańskiego koncernu Monsanto lub wystawione na działanie popularnego środka chwastobójczego również produkowanego przez biotechnologicznego giganta cierpiały z powodu raka oraz problemów z nerkami i wątrobą, co w efekcie prowadziło do przedwczesnej śmierci.

Eksperci są jednak ostrożni i radzą nie wyciągać z wyników badania zbyt daleko idących wniosków. Tom Sanders z King’s College London zwraca uwagę, że zespół Seraliniego ujawnił bardzo niepełne dane na temat przebiegu badania, choćby w kwestii tego, jak dużą ilością kukurydzy karmiono zwierzęta: „Ta rasa szczurów jest bardzo podatna na nowotwór sutka, zwłaszcza jeśli nie ogranicza im się ilości spożywanego pokarmu”, powiedział Sanders, dodając, że metody statystyczne użyte w badaniu są „niekonwencjonalne”.

Mark Tester z University of Adelaide w Australii pyta z kolei jak to możliwe, że wcześniejsze badania nie dawały powodów do obaw: „Jeśli skutki naprawdę są tak poważne, również wśród ludzi, to dlaczego Amerykanie nie padają jak muchy? GMO istnieje w łańcuchu pokarmowym od ponad dekady, a średnia długość życia ciągle rośnie”.

Na czwartkowej konferencji w Brukseli Seralini odpierał zarzuty: „Badanie zostało pozytywnie ocenione przez najlepszy na świecie magazyn poświęcony toksykologii, który poświęcił mu więcej czasu niż ludzie, którzy reagują po 24 godzinach, nie czytając nawet wyników badania. (…) Czekam na krytykę od naukowców, a nie lobbystów”, mówił Seralini.

Wielu krytyków GMO sugeruje również, że przemysł ma nadmierny wpływ na decyzje dotyczące tego, co staje się obiektem badań i co trafia do publikacji. Ponadto, do dopuszczenia genetycznie zmodyfikowanych plonów do spożycia wymagane są jedynie 90-dniowe badania na zwierzętach, podczas gdy u szczurów Seraliniego guzy zaczęły rosnąć po czterech miesiącach (badanie trwało 2 lata, a szczury monitorowano przez całe ich życie).

PW

Categories: Zdrowie

Comments

  1. Rajewicz
    Rajewicz 23 września, 2012, 17:37

    U szczurów nowotwory? A przecież w Indiach jest plemię, które żywi się tymi inteligentnymi zwierzatkami! Poczytajmy.
    Co do upraw GMO to nawet ten rodzaj skażenia żywności ma jeszcze konkurenta: w ramach współdziałania : US-Rosja, największą operację zabezpieczania materiałów nuklearnych Amerykanie przeprowadzili w Polsce. Pod koniec września 2009 r.pod osłoną nocy i ochroną uzbrojonych po zęby komandosów ciężarówki z 187 kilogramami wysoko wzbogaconego uranu , używanego wcześniej w reaktorze badawczym Maria przejechały ze Świerku na bocznicę kolejową pod Warszawą. Stamtąd tajny transport dojechał pociągiem do Gdyni. Po załadowaniu na statek uran popłynął do Murmańska, skąd pociągiem pojechał do obiektu położonego na Syberii, gdzie został odpowiednio zabezpieczony. Ta akcja kosztowała amerykańskich podatników ponad 60 mln dolarów. Kolejne owocne porozumienie Amerykanów z Rosją. Niewiele informacji w materiałach żródłowych znajduje sie na temat polskiego uranu w Sudetach; tymczasem ostatnio (2012) po dlugim niewydobywaniu z powodu niskiej oplacalnosci, podjeto znow jego wydobycie na rzecz … kogo? Stanowczo zainteresowanych Indii.

    Reply this comment
  2. Mada_Faka
    Mada_Faka 23 września, 2012, 21:06

    kolejny smierdzacy zlodziej czyichs tekstow .smrod podpowiada jehowca brunocostam . poniezj pelny tekst
    http://niepoprawni.pl/blog/6206/usuniecie-uranu-z-polski

    Reply this comment
  3. kicia
    kicia 23 września, 2012, 22:40

    Dlaczego nie padamy jak muchy? Ano dlatego, ze nasz organizm sie przystosowal do takiego – zmodyfikowanego pokarmu.Proste. A tak wogole, czy Wam sie nie teskni do niegdysiejszych owocow i warzyw w naszym , kochanym „starym” kraju, gdzie truskawki, maliny, itp. pachnialy tak, ze az w nosie krecilo…A skorka z pomaranczy w syropie? Jablka na poddaszu w zimie u naszych dziadkow na wsi? Wtedy nie trzeba bylo uzywac zadnych aerozoli zapachowych. A rosol z kury chowanej na normalnej paszy? – Do tej pory tego smaku i zapachu nie zapomnialam, a jestem tu juz ponad 20 lat… Teraz to juz nic nie pachnie i nie smakuje – taka wata – no, ale trzeba zawsze COS jesc. Dobranoc.

    Reply this comment
    • Mada_Faka
      Mada_Faka 23 września, 2012, 23:09

      dokladnie tak. gdyby mozna bylo przeniesc sie w czasie i zaserwowac naszym babciom czy dziadkom jedzenie ktore dzisiaj kupujemy pelne dwupierdzianow grochu, na bank polowe z nich trafiloby na pogotowie.do czego prowadzi niekontrolowana modyfikacja zywnosci wystarczy rozejrzec sie dookola, na klasycznych amerykanskich grubasow: totalna dysproporcja – naturalnej wielkosci glowa , ramiona ,a ponizej piersi zaczyna sie horror.cos w stylu http://healthblog.ncpa.org/wp-content/uploads/Worlds%20Fattest.JPG

      Reply this comment
  4. Krystian
    Krystian 24 września, 2012, 08:52

    Jeszcze w ubiegłym roku w polandowie dzieci po szkołach wyglądały tak samo jak ich rówieśnicy amerykańscy (grubawe, nieruchawe, bez propoorcji, a w sumie niezdrowe) ale to sie zmieni i uśmiechniesz się kiedy przeczytasz kilka eco – przysłów (quasi ludowych):
    „Po świętym Jurku, zraszaj plantacje ogórków”
    ” Na święto Zosi, świeży jarmuż się prosi”
    ” Po świętym Władku, najlepsze truskawki, bratku”
    ” Gdy lipca połowa, lesna jagoda gotowa”
    ” Po Zielnej Matuli, grzybek we mchu koszuli”
    ” Wrzesień wrzosowiska niesie, potrzebna nalewka w jesień”.
    Przepis na nalewke zdrowotną:
    Na 1 litrową butelkę (szklaną, nie z plastiku) potrzeba: 3/4 Litra mocnej łąckiej (ok.70%) śliwowicy, 2-3 sosnowe szyszki, ok. 10 igieł sosny lub modrzewia, pół kieliszka wódki białej, kroplę wody. Na dno wsypać pokruszone szyszki z igłami, zalać alkoholami, wstrząsnąć, uzupełnić wodą, zamknąć korkiem (zwykłym, nie z plastiku), wstrząśnąć, przechować w ciemnym chłodnym miejscu 3 do 4 tygoddni. Przed otwarciem odsunąć twarz (korek może mieć „wybuch” szampana). Popijać w towarzystwie. Ścina z nóg ale powoduje jasność odbioru bodźców w okolicach erogennych. Poleca się na Św. Tadeuszka (o ile coś zostanie po spróbowaniu).

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*