Medycyna regeneracyjna − fontanna młodości?

img_1124-copy

Dr Anna Domaszewska-Szostek fot.Wojciech Lysinski

O nadziejach związanych z medycyną regeneracyjną i postępach w tej dziedzinie rozmawiamy z polską uczoną, dr Anną Domaszewską-Szostek, członkiem zespołu badawczego prof. Marii Siemionow, stypendystką Fundacji Kościuszkowskiej i Związku Lekarzy Polskich w Ameryce.

Alicja Otap: Czy medycyna regeneracyjna jest realizacją marzenia ludzkości o źródełku młodości, nieśmiertelności?

Dr Anna Domaszewska-Szostek: Marzenie o wiecznej młodości towarzyszy człowiekowi od zawsze. Jest taki obraz Lucasa Cranacha z 1546 roku zatytułowany „Fontanna młodości”, przedstawiający radość z odzyskanej młodości. Czasem właśnie tak wyobrażam sobie dążenia ludzi w tym kierunku. Jednak określenie medycyny jako źródło młodości czy nawet nieśmiertelności wydaje mi się obecnie futurystyczne, a w przyszłości filozoficznie złożone, a nawet potencjalnie niebezpieczne. Oczywiście medycyna regeneracyjna pozwoli wydłużyć średnią życia, a także poprawić jego jakość, zwłaszcza u osób z niewydolnością narządową, bądź po wypadkach.

Nie możemy jednak zapominać, że w procesie starzenia nie tylko dochodzi do „zużycia” narządów, ale również do mutacji, które przyczyniają się zarówno do starzenia, jak i powstawania nowotworów. Mechanizmy naprawy naszego genomu są bardzo wydajne, ale daleko im do doskonałości, a z wiekiem są coraz mniej efektywne.

Skąd zainteresowanie właśnie medycyną regeneracyjną ?

− Jest to niezwykle szybko rozwijający się dział medycyny, który może być w przyszłości dla biotechnologii tym, czym był Internet dla technologii informacyjnych. Jest to niezwykle ciekawa dziedzina i w przyszłości może pomóc wielu ludziom, stąd moje zainteresowanie.

Wobec tego: czym jest medycyna regeneracyjna?

− Medycyna regeneracyjna zajmuje się głównie próbami odtworzenia mechanizmów regeneracyjnych organizmu w warunkach laboratoryjnych. Owe mechanizmy mają służyć naprawie lub wymianie uszkodzonych komórek, tkanek, a nawet całych organów.

Czy w toku prac badawczych używa się komórek macierzystych z ludzkich płodów? 

− W niektórych badaniach przedklinicznych używa się embrionalnych komórek macierzystych, jednak większość obecnie prowadzonych badań, włączając moje, skupia się na tzw. adult stem cells, czyli na komórkach pozyskiwanych od zdrowych, dorosłych dawców, najczęściej ze szpiku lub tkanki tłuszczowej. Pomimo że potencjał regeneracyjny tych komórek jest nieco mniejszy, jednak nie budzą etycznych kontrowersji oraz nie mają udowodnionego działania onkogennego. Niemniej, komórki embrionalne były stosowane tam, gdzie inne terapie zawiodły, np. w urazach rdzenia, cukrzycy typu I, czy uszkodzeniach siatkówki.

Medycyna regeneracyjna jest aktualnie najszybciej rozwijającą się dziedziną interdyscyplinarną, której celem jest odbudowa chorych lub uszkodzonych tkanek i organów. Medycyna regeneracyjna poszukuje metod oddziaływania na przyczyny schorzenia, a więc koncentruje się bardziej na uzdrowieniu, niż na objawowym leczeniu pacjenta. Medycyna regeneracyjna wykorzystuje różne metody, wśród których jest zastosowanie rozmaitych rodzajów komórek macierzystych i trójwymiarowego bioprintingu. Aktualnie w USA terapie komórkowe są zatwierdzone przez Zarząd Żywności i Leków (Food and Drug Administration, FDA) do m.in. gojenia ran i w ortopedii. Trwa nieustanna optymalizacja dotychczasowych metod i opracowanie nowych, dzięki czemu wciąż zwiększa się obszar zastosowań medycznych, co daje nadzieję na niesienie ulgi w cierpieniu wielu ciężko chorym. (inf. wł.)

Jakich materiałów używa się zwykle w medycynie regeneracyjnej

− Używamy różnych materiałów w zależności od zapotrzebowania. Materiał, który wszczepiamy do ludzkiego ciała nie może powodować odczynu zapalnego, a także nie może być łatwym miejscem do kolonizacji przez bakterie. Musi za to być plastyczny i nietoksyczny dla komórek, które będziemy na nim wysiewać. Chcemy także by ulegał resorpcji po czasie, gdy komórki już same będą w stanie utrzymać swoją strukturę. Oczywiście nie możemy zapomnieć o aspekcie ekonomicznym − musi być tani i łatwy w produkcji. Jak widać pozyskanie takiego materiału nie jest proste. Z nie-biologicznych najczęściej używanymi są poliestry, polietylen czy polikaprolakton. Można też spróbować używać związków wydzielanych przez same komórki lub do nich zbliżonych − kolagenu, fibryny, glikozaminoglikanów lub polisacharydów oraz tkanek pozbawionych komórek.

Pani ocena rozwoju medycyny regeneracyjnej w USA …

− Do niedawna w Stanach były duże utrudnienia. FDA, a więc Federalna Administracja ds. Żywności i Leków, bardzo długo blokowała próby kliniczne z użyciem komórek macierzystych, więc ta dyscyplina rozwijała się znacznie wolniej niż w Europie czy Azji. Teraz jej rozwój postępuje w błyskawicznym tempie.

Mity i realia tej dziedziny?

− Musimy pamiętać, że powinniśmy zawsze stosować nasze terapie w ramach tzw. medycyny opartej na faktach (ang. evidence based medicine, EBM). Terapie komórkowe powinny być użyte tylko w tych w dziedzinach, w których zostały bardzo dokładnie przebadane. Chodzi tu zarówno o zagrożenia, jak i samą skuteczność. Do tej pory widzi się reklamy, w które głoszą, że terapia komórkami macierzystymi działa na wszystko. Trzeba do takich przekazów mieć duży dystans i jeśli myślimy o terapii komórkami macierzystymi, to należy poradzić się specjalisty w dziedzinie tego rodzaju leczenia.

Jest Pani częścią zespołu prof. Marii Siemionow, pionierki w dziedzinie transplantologii, pod kierunkiem dokonano pierwszego przeszczepu twarzy. Jak się pracuje w zespole takiej liderki?

− Praca naukowa w dzisiejszych czasach to praca zespołowa, więc poza przygotowaniem merytorycznym uczestników zespołu, ich doświadczeniem i biegłością naukową, niezmiernie istotna jest atmosfera codziennej pracy, oparta na zaufaniu i koleżeństwie. Tylko ich kombinacja może doprowadzić do pozytywnych rezultatów naukowych, nowych idei oraz innowacji. Wszystkie te cechy mogłam nie tyle zaobserwować, co odczuć w zespole prof. Siemionow. Zostałam niezwykle miło przyjęta przez Panią Profesor, jak i przez jej zespół. Otrzymałam wsparcie, które pomogło mi szybko zaadoptować się do pracy, a także to dotyczące wskazówek związanych z życiem codziennym w Chicago. Natomiast codzienna praca była dla mnie także okazją do poszerzenia doświadczeń i wiedzy, zarówno na polu naukowym, jak i w zakresie zarządzania badaniami. Był to dla mnie czas bardzo owocny, w dużej mierze dzięki bardzo dobrym relacjom z Panią Profesor Siemionow i całym zespołem.

Czy w rozwoju Pani kariery naukowej pomocne były stypendia Fundacji Kościuszkowskiej i Związku Lekarzy Polskich w Ameryce?

− Mam nadzieję, że pokaże to najbliższa przyszłość. Jednak niewątpliwie duże nadzieje naukowe wiążę z uzyskaną wiedzą i relacjami, które mam nadzieję zaowocują już niebawem. Z pewnością stypendiom zawdzięczam możliwość pracy w nowym środowisku i w świetnym zespole. Sądzę też, że praca z prof. Siemionow pozwoliła mi szerzej i z innej perspektywy spojrzeć na kierunki rozwoju mojej dalszej pracy, pokazała alternatywy dla obranej drogi naukowej, co zawsze jest wzbogacające i inspirujące. Myślę, że dzięki stypendium zrobiłam kolejny krok w zrozumieniu istoty i wagi samodzielności naukowej.

Dziękuję za rozmowę

a.otap@zwiazkowy.com

Dr Anna Domaszewska-Szostek jako stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej w USA i Związku Lekarzy Polskich w Ameryce pracowała naukowo przez ostatnie miesiące w zespole badawczym prof. Marii Siemionow na Wydziale Ortopedii University of Illinois w Chicago (UIC). Jej kariera zawodowa obejmuje m.in. pracę badawczą na Wydziale Epigenetyki Człowieka Centrum Badań Medycznych im. Mossakowskiego PAN w Warszawie, na francuskim Uniwersytecie Pascala i na Wydziale Medycznym Stanford University. Laureatka wyróżnienia „Top 500 Innovators” i stypendium w USA przyznanego przez Ministerstwo Edukacji Wyższej RP. Dzięki grantowi z Indian National Science Academy prowadziła też badania w Indiach. Autorka wielu wysoko cenionych publikacji naukowych. W centrum jej zainteresowań jest regeneracja tkanki skóry i procesy starzenia. (inf. wł.)

 

 

Categories: Wywiad, Wywiady, Zdrowie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*