Lekarze "wyhodowali" ucho na przedramieniu pacjentki

42-letnia Sherrie Walter w wyniku choroby nowotworowej straciła lewe ucho. Zamiast korzystać z niewygodnych protez przyklejonych do skóry głowy, Walter otrzymała ucho wyhodowane przez lekarzy na jej własnym przedramieniu. Skomplikowany eksperyment przeprowadzili naukowcy z John Hopkins University.

fot. John Hopkins Univ./ Przed kilkoma dnia lekarze wszczepili kobiecie nowy organ. W czasie następnych operacji uzyska on bardziej realistyczny wygląd

Procedura rekonstrukcji przeprowadzona przez specjalistów z Johns Hopkins University School of Medicine wciąż uważana jest za eksperymentalną i oczekuje na zatwierdzenie przez federalną Administrację ds. Żywności i Leków (FDA). Na zabieg zdecydowała się jednak mieszkanka Bel Air w stanie Maryland, która w walce z nowotworem złośliwym straciła lewe ucho. Sherrie Walter przyznaje, że nie wyobrażała sobie że przez resztę życia zmuszona będzie korzystać z niewygodnych protez, przyklejanych do skóry głowy, które często spadały, odsłaniając nieestetyczne blizny. Kiedy więc dowiedziała się, że jest szansa na otrzymanie „żywego” ucha, wykonanego z jej własnych tkanek, bez większego namysłu oddała się w ręce specjalistów.

W styczniu 2011 roku zespół chirurgów pod przewodnictwem doktora Patricka Byrne’a pobrał z ciała Sherrie Walter próbki tkanki kostnej i chrzęstnej, z której lekarze wykonali wierną kopię zdrowego ucha pacjentki. Nowe ucho wszczepione zostało następnie pod skórkę przedramienia kobiety. Tkanka skórna w ciągu czterech miesięcy naciągnęła się wystarczająco, aby pokryć „hodowany” przez lekarzy narząd.

Kilka dni temu 42-letnia pacjentka poddana została zabiegowi wszczepienia nowego, „żywego” ucha. Lekarze przeszczepili kobiecie tkankę kostną, chrzęstną, pokryte skórą z jej przedramienia.

„To moja skóra i kość. To najbardziej realistyczna chirurgiczna proteza, zupełnie przypominająca moje ucho sprzed choroby” – powiedziała szczęśliwa pacjentka.

W czasie kilku następnych operacji lekarze nadadzą przeszczepionemu narządowi kształt, przypominający prawe ucho kobiety.

Podobny eksperyment rekonstrukcji ludzkiego organu przeprowadzono w 2007 roku, kiedy specjaliści z John Hopkins University dokonali rekonstrukcji nosa u żołnierza, który podczas misji w Iraku doznał deformacji twarzy.

mp

 

Categories: Polecamy, Zdrowie

Comments

  1. Wacławski Daro
    Wacławski Daro 29 września, 2012, 19:47

    To ciekawe jak olbrzymi postep notuje chirurgia, poczekam az opracuja metodę udrożnienia zębów, odnowienia tkanki dziąsłowej i przeszczepu trzustki. Przydałby się nowy penis, wyhodowany na jakiejś miłej młodej rączce, nie mojej.
    Gdy na to patrzę, myśl odkrywcza, za przeproszeniem, mnie nachodzi: szarych komórek, rzut w mózgu tkankę (sfatygowaną)
    nie zaszkodzi!

    Reply this comment
    • kicia
      kicia 29 września, 2012, 20:00

      to sie nazywa progres, a swoja droga- jak ty chcesz udroznic zeby? 🙂

      Reply this comment
    • Mada_Faka
      Mada_Faka 30 września, 2012, 23:13

      powiadasz penis wyhodowany na mlodej raczce…..
      Gdybys zechcial wyhodowac mozg, sluze swoimi posladkami – po jednym na kazda polkule….

      Reply this comment
  2. Wacławski Daro
    Wacławski Daro 1 października, 2012, 11:09

    Mada_F…zbyt dosownie pojmujesz Waść moje wewanie do odrzutu : „tkanki sfatygowanej” . . . ale co do pośladków, jak poznać czy nie masz sztucznych?!

    Reply this comment
    • Mada_Faka
      Mada_Faka 1 października, 2012, 11:56

      nie wiem czy dobrze cie rozumiem….chcialbys mi klapa strzelic zeby sie przekonac? ….

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*