Jedzenie bez trzymanki

Producentom żywności od wielu lat przyświeca zasada: im szybciej i taniej, tym lepiej. Dzięki szybkiemu rozwojowi nauki, kurczaka, który w normalnych warunkach osiąga optymalną wagę do uboju w sześć miesięcy, można wyhodować już w 45 dni. Takie sztuczki możliwe są tylko dzięki specjalnym zabiegom. Spożywane przez nas pokarmy są nafaszerowane przeróżnymi związkami chemicznymi, powszechnie uznawanymi za szkodliwe. Dziś przyjrzymy się pięciu najbardziej kontrowersyjnym.

Po pierwsze, tlenek węgla (o symbolu CO).

Zwany potocznie czadem, tlenek węgla uznawany jest za substancję o silnych właściwościach toksycznych. Ze względu na nawet 300 razy większe powinowactwo do hemoglobiny niż tlen, organizm ludzki wystawiony na zwiększone działanie tlenku węgla może ulec śmierci. Dokładnie ten sam tlenek węgla stosowany jest podczas paczkowania mielonego mięsa, a także tilapii czy tuńczyka. To dzięki niemu wymienione pokarmy zachowują zdrowy wygląd.

Po drugie, benzoesan sodu (symbol E211).

Białe, krystaliczne ciało stałe, używane w przemyśle żywieniowym do konserwacji pokarmów. W niewielkich ilościach powoduje jedynie podrażnienie śluzówki żołądka, jednak prawdziwe zagrożenie stanowi po połączeniu się z witaminą C. Może wówczas stworzyć rakotwórczy benzen. Zarówno benzoesan sodu, jak i witamina C występują w napojach gazowanych. Przeprowadzone w 2007 roku badania magazynu The Lancet o tematyce medycznej wykazały, że nadmierne ilości benzoesanu mogą przyczynić się do hiperaktywnego zachowania u dzieci.

fot. Zdrowe na pierwszy rzut oka mięso może kryć sobie ogromne ilości szkodliwych związków chemicznych.

Po trzecie, zastrzyki ze słonej wody.

Do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu potrzebujemy zaledwie 5 gramów soli na dobę. Kilka plasterków sera lub świeże warzywa z dodatkiem słonego dressingu to dawka zupełnie wystarczająca. Sól w ilościach nadmiernych ma dla organizmu ludzkiego daleko idące konsekwencje. Powoduje nadciśnienie, osteoporozę, powstawanie obrzęków i poważnych chorób żołądka. Mimo to, paczkowane mięso (w tym przede wszystkim kurczak) jest zawsze wzbogacane zastrzykami ze słonej wody. Dzięki nim mięso nabiera bardziej intensywnego smaku i staje się cięższe. Aby unikać przesolonego mięsa wystarczy przeczytać informację na etykiecie. Sformułowania typu: „flavored with up to 10% of a solution” lub „up to15% chicken broth” powinny nas skutecznie odwieźć od zakupu tego typu mięsa.

Po czwarte, amoniak (o symbolu NH3).

Amoniak to palny związek chemiczny wchodzący w skład środków czyszczących. Na szeroką skalę stosowany jest do produkcji nawozów sztucznych i jako czynnik chłodniczy. Amoniak to także związek, który używany jest to  unicestwienia bakterii w mięsie wołowym słabej jakości. Ta kontrowersyjna praktyka stosowana jest od 2001 roku.

Po piąte, bisfenol A (o symbolu BPA)

Związek chemiczny z grupy fenoli, który wycofano z plastykowych butelek, ale który wciąż wchodzi w skład budowy niektórych puszek. Istnieje duża obawa, że zwłaszcza w przypadku produktów kwasowych takich jak np. pomidory, bisfenol A przedostaje się do jedzenia. Skutki zbyt dużego stężenia bisfenolu A w organizmie to m.in. problemy z prostatą i płodem. Bisfenol ma także bardzo negatywny wpływ na działanie ludzkiego mózgu.

AS

Categories: Polecamy, Zdrowie

Comments

  1. cezary w
    cezary w 11 listopada, 2012, 20:25

    Najbardziej rozczula mnie tzw. zywnosc organicza, ktora produkuje sie w tym samym powietrzu jak kazda nieorganiczna, roznica polega na wyzszej cenie tej organicznej. Jezeli nawet wyprodukuja jakies zielsko w dobrych warunkach to kto zagwarantuje czy latynos mial czyste lapy przy pakowaniu albo kierowca przy zaladunku i przewozie, nie mowiac o warunkach przechowywania! A potem jedna z druga chwali sie, że jak zakupy, to tylko organic food, kambucha i pesto ze swiezych oliwek. Terefere qu-qu, strzela baba z łuku.

    Reply this comment
  2. Jakub
    Jakub 11 listopada, 2012, 22:34

    kupuj jedzenie od amiszow albo koszerne

    Reply this comment
  3. Katarzyna
    Katarzyna 12 listopada, 2012, 07:02

    Jedzenie organiczne to ściema,poprostu wyciąganie kasy od ludzi!!!no niestety żyje sie tutaj i trzeba cos jeść-to jedzenie jest tak napromieniowane,ze sie dziwie ze nieswiecimy;),wystarczy spojrzeć na młodzież jak sie szybko rozwija,sa wieksi,wszystko im szybciej rośnie.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*