Cudowna moringa

Cudowna moringa

Ostatnio rosnącą popularnością cieszy się roślina o nazwie moringa. Nie bez powodu. Rośnie w zachodniej Afryce, Ameryce Południowej, południowej Azji i innych częściach tropiku – na obszarach czystych ekologicznie. Potrafi owocować w okresach suszy, a wycięta odrasta. Stąd jej inna nazwa – „wieczne drzewo”, bądź „nigdy nieumierające drzewo”. Ktoś obliczył, że zawiera dwa razy więcej białka niż jogurt, cztery razy więcej wapnia niż mleko, siedem razy więcej witaminy C niż pomarańcze, 4-krotnie więcej witaminy A niż marchewka, cztery razy więcej witaminy E niż kiełki pszenicy i aż 25-krotnie więcej żelaza niż szpinak. Jest nie tylko bogatym źródłem antyoksydantów, ale i potasu, którego ma 15 razy więcej od bananów. Jest także prawdziwą bombą minerałową.

Jej liście i nasiona wykazują właściwości przeciwzapalne i antyrakowe. Wspomagają także regulowanie poziomu cukru we krwi. Moringa słynie również z korzyści medycznych w przypadku około 300 schorzeń, począwszy od artretyzmu i astmy po problemy z sercem i wszelkich rodzajów infekcji. W Indiach jest wykorzystywana jako afrodyzjak. Choć nie ma zbyt wielu dowodów naukowych, które potwierdziłyby większość cudownych właściwości rośliny, w ramach jednego z badań stwierdzono, że przyjmowanie 3 gramów moringi dwa razy dziennie przez trzy tygodnie złagodziło symptomy i siłę ataków astmy u osób dorosłych. Inne badanie wykazało, że przyjmowany dwa razy dziennie suplement moringi zwiększył produkcję mleka u świeżo upieczonych matek.

Dr Andrew Weil (guru w dziedzinie medycyny holistycznej) radzi jednak, by zamiast koncentrować się na tzw. superpokarmach, wprowadzić do swojej diety urozmaicenie (jeść przede wszystkim jak najwięcej różnych owoców i warzyw), minimalizując przy tym konsumpcję jedzenia przetworzonego.

Dorota Feluś

dorotafelus
Dziennikarka. W Stanach Zjednoczonych od ponad 20 lat. Rodowita krakowianka. Studiowała elektronikę na AGH. Publikowała m.in. w „Gazecie Krakowskiej”, „Tempie”, „Kobiecie i Stylu: magazynie kobiet myślących”, „A’propos”, „Chicago Forum”. Współautorka „Bożego dopingu”. Pasje: drugi człowiek, medycyna holistyczna, tenis ziemny, podróże.

 

fot.Wikipedia

Categories: Zdrowie
Tags: porady, zdrowie

Comments

  1. Yaroon
    Yaroon 19 września, 2018, 02:40

    Na szczecińskim kiermaszu ogrodowym „Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście” widziałem tą roślinę. ale największe wrażenie zrobił na mnie dziurawiec ozdobny z ciemnoczerwonymi jagodami wielkości polskiej borówki. Jeszcze z nowości (dla mnie) widziałem miskant chiński i gynostemma -zioło życia. Największym jednak powodzeniem cieszyły się drzewka owocowe do ogródka.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*