Uwolniony od zarzutów zabójstwa żyje w strachu…

Chicago (Inf. wł., Internet) – Mężczyzna uwolniony od zarzutów w sprawie zabójstwa policjanta i jego towarzyszki, skarży policję o bezpodstawne aresztowanie oraz brutalne traktowanie podczas przesłuchań.

26-letni Jason Austin twierdzi, że przesłuchujący odmawiali mu przez trzy dni picia i jedzenia.

Powodami w sprawie jest również troje przyjaciół Austina, którzy utrzymują, że byli bici w celu wymuszenia zeznań.
Rzecznik policji Monique Bond oświadczyła, że przesłuchania podejrzanych i świadków są nagrywane na wideo oraz, że funkcjonariusze zachowywali się profesjonalnie.

Jednak domniemane ofiary brutalności policji twierdzą, że nie wszystkie przesłuchania odbywały się w pomieszczeniu, w którym była kamera.
Austin powiedział mediom, że odkąd został aresztowany, żyje w strachu i boi się wychodzić z domu. Wspomina, jak obudzono go, ściągnięto z łóżka, zakuto w kajdanki i zawieziono na posterunek w celu przesłuchania.

Sprawa przeciwko Austinowi została umorzona, gdy okazało się, że jego samochód był w warsztacie naprawczym w czasie, gdy doszło do podwójnego zabójstwa. Równocześnie główni świadkowie w sprawie (ci sami, którzy teraz skarżą policję) zmienili zeznania na korzyść podejrzanego, składając je przed sądem.

Przypomnijmy, że 49-letni detektyw policji chicagowskiej, Robert Soto, zmarł w szpitalu w wyniku ran postrzałowych, a towarzysząca mu 45-letnia Kathryn Romberg, pracownica socjalna, została zastrzelona na miejscu.
Zostali zaatakowani 13 sierpnia br. około godziny 3 nad ranem, gdy siedzieli w SUV detektywa przed domem Romberg w okolicy 3000 W. Franklin Street, w zachodniej dzielnicy.

Krytycznie ranny Soto, zanim zmarł, powiedział śledczym, że był to napad rabunkowy. Podał rysopis napastników i opisał wygląd ich samochodu – czerwonego buicka. Żył przez 48 godzin po postrzeleniu.
Policja chicagowska w dalszym ciągu nie ma podejrzanych o zabójstwo Soto i Romberg.

Rodzina nieżyjącej kobiety wyraża nadzieję na szybkie aresztowanie i ukaranie sprawców lub sprawcy.
W ubiegłym miesiącu rodzina Romberg kwestionowała przypisywanie ataku motywom rabunkowym, ponieważ wartościowe rzeczy nie zostały skradzione z miejsca przestępstwa.

Romberg miała na kolanach torebkę, z której nic nie zginęło. Ponadto nietknięta pozostała jej biżuteria.
Obecnie bliscy zamordowanej już nie komentują śledztwa.
Ponadto w ub. miesiącu rodzina Romberg ujawniła, że zanim kobieta zaczęła spotykać się z Robertem Soto, zerwała burzliwy związek z innym policjantem.
Romberg była przykładną matką, samotnie wychowującą córkę, oraz oddanym pracownikiem socjalnym w Stanowym Departamencie ds. Dzieci i Rodziny (DCFS).

Oferowana jest nagroda w wysokości 35 tys. dol. za informacje prowadzące do ujęcia sprawcy lub sprawców zabójstwa detektywa w cywilu po służbie i towarzyszącej mu kobiety.

Zastrzegający sobie anonimowość darczyńca przekazał kwotę 25 tys. dol., która została dodana do 10 tys. dol. zaoferowanych wcześniej przez związek zawodowy policji chicagowskiej, Fraternal Order of Police.

(ao)

Categories: Z Chicago i Illinois

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*