Uczniowie przeciw zerowej tolerancji

Chicagowscy uczniowie buntują się przeciw zerowej tolerancji w szkołach. Przed  rozpoczęciem nowego roku szkolnego grupa pod nazwą Voices of Youth in Chicago Education domaga się zmiany „drakońskiego” regulaminu.

 

Żądając zmian przepisów dyscyplinarnych grupa przytacza „niesprawiedliwe” przykłady kar, jak aresztowanie ucznia za napisanie swego nazwiska na biurku, czy zawieszenie w prawach ucznia za przyniesienie do szkoły komórkowego telefonu lub pozostawienie w domu części szkolnego mundurka.

 

WBEZ informowało o sytuacji Carlila Pittmana, którego 2 lata temu usunięto ze szkoły za nieobecność w jednej klasie. Dziesięć szkół, do których usiłował się zapisać, nie przyjęło chłopaka, ponieważ został wyrzucony ze szkoły.

 

Polityka zerowej tolerancji wobec uczniów szkół publicznych w zasadzie miała dotyczyć nastolatków, którzy poważnie przeszkadzają w prowadzeniu lekcji. Co to dokładnie oznacza, pozostawiono w gestii nauczycieli i szkół, choć w teorii regulamin dyscyplinarny opracowano głównie po to, by chronić szkoły przed narkotykami i przemocą.

 

Nadmiernie surowe przepisy szkodzą uczniom i szkołom.  Voices of  Youth zwraca także uwagę na nieproporcjonalnie wysokie wydatki na bezpieczeństwo w szkołach publicznych ($51.4 miliona) w porównaniu do funduszy na  konsultacje ($3.5 miliona) z uczniami na temat dalszej nauki i kariery zawodowej.

 

Voices of Youth zaleca:

 

1) eliminację przepisów zezwalających na zawieszenie ucznia w obowiązkach za drobne wykroczenia, które nie zagrażają bezpieczeństwu innych uczniów i nauczycieli,

 

2) wymianę 10-dniowego karnego pobytu w domu na 3-dniowy pobyt poza klasą, lecz w szkole i z pomocą nauczycielską,

 

3) zobowiązanie dyrektorów szkół do uzyskania zgody okręgu szkolnego na wydalenie ucznia ze szkoły na okres dłuższy niż 5 dni.

 

(CST – eg)

Categories: Z Chicago i Illinois

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*