Parady okazją do spotkań z wyborcami

Obchody Święta Niepodległości to nie tylko parady, pikniki czy pokazy fajerwerków. Dla kandydatów ubiegających się w przyszłym roku o urząd gubernantora była to okazja do spotkania z potencjalnymi wyborcami.

fot. dot.gov

fot. dot.gov

„Ważne, byśmy nigdy nie zapomnieli jakim błogosławieństwem dla nas wszystkich jest demokracja” – powtarzał wielokrotnie gubernator Pat Quinn ściskając ręce uczestników i widzów parady w Arlington Heights.
Quinn nie był jedynym z grona kandydatów na gubernatora, którzy z wyprzedzeniem, już na początku lata rozpoczynają kampanię wyborczą. Jego demokratyczny rywal, Bill Daley postąpił podobnie nie czekając na wrześniowe Święto Pracy, kiedy to tradycyjnie rozpoczynał się wyścig wyborczy.
„Wydaje się, że wszystko rozpoczyna się wcześniej niż zwykle” – powiedział Daley. „Do prawyborów pozostało dziewięć miesięcy, a osiemnaście do wyborów powszechnych, a kandydaci już prowadzą kampanię. Niektórzy już wykupili spoty telewizyjne. Wydaje mi się, że wyborcy sądzą, iż jest jednak trochę na to za wcześnie” – dodał Daley.
Nacisk na jak najszybsze zbieranie funduszy skłonił republikańskich kandydatów, Bruce´a Raunera i Billa Brady do wzięcia czynnego udziału w paradzie w Arlington Heights. W podobnym marszu w swym rodzinnym Hinsdale wziął udział inny republikanin Kirk Dillard.
Wynik prawyborów jest trudny do przewidzenia dla kandydatów obu partii. Jednak wśród demokratów wciąż  pozostaje w zawieszeniu kwestia kandydatury prokurator generalnej Illinois Lisy Madigan.
„Nie zastanawiam się, kto dołączy do wyścigu, a kto z niego zrezygnuje” – oświadczył Daley. „Ważniejszy jest mój program, który przedstawię wyborcom w najbliższych miesiącach” – wyjaśnił demokratyczny kandydat.

Categories: Z Chicago i Illinois

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*