Wisconsin: Kolejny dzień wielkich protestów

Gubernator Wisconsin, którego propozycja ograniczenia uprawnień związków zawodowych wywołała w stolicy stanu falę gwałtownych protestów, zapowiedział w niedzielę, że alternatywą do kontrowersyjnych przepisów są jedynie masowe zwolnienia pracowników sektora publicznego. Scott Walker powiedział, że pracę stracić może nawet 12 tysięcy osób. Już szósty dzień w Madison tysiące osób protestują przeciwko proponowanym cięciom w świadczeniach socjalnych i pensjach oraz próbom ograniczenia działalności związków zawodowych.

Nowo wybrany republikański gubernator Wisconsin w niedzielę na antenie sprzyjającej konserwatystom stacji Fox News powiedział, że nie chciałby, aby ktokolwiek stracił pracę; tak w sektorze publicznym jak i prywatnym. Scott Walker przekonywał jednak, że jeżeli zaproponowane przez niego rozwiązania nie zostaną zatwierdzone przez stanowych ustawodawców pracę straci nawet 6 tysięcy osób zatrudnionych przez stan i drugie tyle pracowników lokalnych samorządów. Deficyt budżetowy sięgnie zaś 3,6 mld dolarów.

Zaproponowany przez republikańskiego gubernatora projekt ustawy budżetowej przewiduje pozbawienie związków zawodowych sektora publicznego możliwości prowadzenia zbiorowych negocjacji dotyczących uposażeń nauczycieli, strażaków czy policjantów. Propozycja spotkała się z ostrym sprzeciwem samych pracowników oraz demokratycznych ustawodawców. 14 senatorów – w tym dwóch Republikanów opuściło Wisconsin, aby nie dopuścić do głosowania budżetu. Zapowiadają, że nie powrócą do Madison, dopóki gubernator nie zgodzi się na rzeczową dyskusje i kompromis.

Demokraci podkreślają, że pracownicy sektora publicznego gotowi są płacić wyższe składki na ubezpieczenia zdrowotne i korzystać z przymusowych, bezpłatnych urlopów, czego chce od nich gubernator. Przedmiotem sporu są więc nie pieniądze, ale próba pozbawienia pracowników ochrony ich interesów jaką stanowią dla nich związki zawodowe. Demokraci podkreślają, że gubernator uderza w klasę średnią, a chroni wielkie korporacje, które na ograniczeniu uprawnień związków zawodowych z pewnością skorzystają.

W stolicy Wisconsin, Madison już szósty dzień z rzędu odbywają się protesty przeciwników proponowanego przez gubernatora projektu budżetu. W sobotę do Madison przybyli przedstawiciele ultrakonserwatywnego odłamu Partii Republikańskiej, aktywiści z Tea Party, którzy popierają gubernatora.

Przeciwnicy anty związkowej ustawy pozostają jednak w zdecydowanej większości. W sobote liczbę protestujących szacownao na 65 tysięcy. Także w niedzielę, pomimo zimnego wiatru i marznącego deszczu chcą bronić interesów klasy średniej.

mp

Categories: Wydarzenia

Comments

  1. krolik
    krolik 20 lutego, 2011, 16:28

    Tak..uciekne za granice, a alimentow nie zaplace…:(

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*