W Georgii nagrają scenę śmierci więźnia

Po raz pierwszy od 40 lat nagrana zostanie w USA scena wykonywania kary śmierci. Zezwolił na nią jednomyślnie Sąd Najwyższy w Georgii, po tym jak obrońcy skazanych w tym stanie zaskarżyli procedurę wstrzykiwania trucizny jako powodującą niepotrzebne cierpienie u więźnia.

fot.AP/ Andrew DeYoung. Po raz pierwszy w USA zostanie nagrane wykonanie wyroku śmierci przez śmiertelny zastrzyk

Wykonanie wyroku na Andrew DeYoungu miało odbyć się w środę w hrabstwie Fulton, w stanie Geogria, jednak przełożone zostało na czwartek, na 7 wieczorem. Władze więzienia argumentowały, że potrzebują więcej czasu na zorganizowanie nagrywania, w którym uczestniczą zazwyczaj tylko pracownicy więzienia, dziennikarze i rodzina więźnia.

Sfilmowania śmierci domagano się już wcześniej w przypadku innego skazanego w stanie Georgia. Prawnicy chcieli udowodnić, że nowy trzyskładnikowy środek , którym uśmierca się więźniów niewystarczająco ich usypia. Jednak wniosek odrzucono, gdyż brakowało dowodów, że wiezień skazywany jest na dodatkowe cierpienie, a także obawiano się precedensu, który pozwoliłby na filmowanie kolejnych egzekucji.

Od niedawna w USA zaczęto używać zastępczego środka usypiającego, pentobarbitalu, gdyż producent dotychczasowego specyfiku zaprzestał jego produkcji. Wzbudza on wiele kontrowersji bo sama duńska firma, która go produkuje publicznie oświadcza, że środek nie powinien być podawany podczas wykonywania wyroku śmierci. Dotychczas pentobarbitalu użyto podczas egzekucji 18 więźniów w ośmiu stanach USA.

Czytaj: Illinois. Wszedł w życie zakaz wykonywania kary śmierci

W Georgii stało się to po raz pierwszy 23 czerwca i od razu wzbudziło wątpliwości, gdy obecny przy egzekucji dziennikarz Associated Press twierdził, ze skazany podczas wstrzykiwania środka uspokajającego m. in. gwałtownie ruszał głową, co wskazywałoby na cierpienie wywołane podaną substancją.

Jednak, jak poinformował stanowy prokurator generalny, przy więźniu po to czuwali strażnicy, by kontrolować jego poziom przytomności. Poza tym prawnicy podkreślają, że sąd dopuszcza pewną dawkę bólu, jaką wiezień może odczuwać podczas egzekucji.

Zobacz też: Większość Amerykanów za karą śmierci

Niemniej jednak na nagranie wykonania wyroku kary śmierci DeYounga zezwolono. Wideo ma zostać natychmiast zapieczętowane i nie wolno wykonywać żadnych jego kopii.

37-letniego DeYounga skazano za śmiertelne pchnięcie nożem rodziców i 14-letniej siostry w 1993 roku. Mężczyzna chciał przejąć rodzinne pieniądze na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.

Nagranie egzekucji w USA ostatni raz miało miejsce w 1992 roku w Kalifornii. Podważano wówczas metodę egzekucji gazem. Po zbadaniu sprawy taśmę wideo zniszczono.

Czytaj też:

Sprawcy strzelaniny w bazie Fort Hood grozi kara śmierci

USA zawieszają egzekucje. Brakuje trucizny

as

1 Comment

  1. Katarzyna pisze:

    Oczywiscie ze wiekszosc ludzi jest za Kara smierci!!!gdyby byla to moze by sie czegos wreszcie bali!!a z tym nagrywaniem to juz lekka przesada,niech cierpia,nikomu niebedzie szkoda

Napisz komentarz


pięć + 5 =