USA poza czołówką światowych demokracji

Austriacka agencja Förderung von Demokratiequalität (Democracy Ranking Association), zajmująca się ocenianiem poziomu demokracji na świecie opublikowała pierwszą wersję swojego rankingu za rok 2012. USA wciąż nie znajduje się w 10 najbardziej demokratycznych krajów świata. Od uplasowanej na pierwszym miejscu Norwegii dzieli je 10 punktów.

Democracy Ranking Association to ciało niezależne z siedzibą w Wiedniu. W jego skład wchodzą  głównie naukowcy z Austrii, USA i Szwajcarii – eksperci zawodowo zajmujący się przede wszystkim naukami politycznymi. Rankingi najbardziej i najmniej demokratycznych krajów na świecie publikowane są od 2001 roku.

W skali Democracy Ranking Association wyróżnione jest sześć różnych stopni poziomu demokracji (bardzo niski, niski, średni, wysoki, bardzo wysoki, najlepsza 10-tka).

Stany Zjednoczone znalazły się w pierwszej dziesiątce (miejsce 8.) zaledwie raz – przy pierwszym, pilotażowym rankingu. Potem było już tylko gorzej. W 2012 roku Ameryka uplasowała się na 15. pozycji za  takimi krajami jak np. Wielka Brytania, Australia, Belgia, Kanada, Irlandia i światowa czołówka – Norwegia (1. miejsce), Szwecja (2. miejsce) i Finlandia (3 miejsce). Tym samym USA otrzymały rekomendację dla kraju, gdzie poziom demokracji jest bardzo wysoki, ale nie najlepszy na świecie (przekłada się to na 78,5 punktów w rankingu).

Sam pomysł mierzenia poziomu demokracji wydaje się trudny do zrealizowania. Na stronie DRA znajduje się bardzo ogólna formuła, według której naukowcy oceniają jakość demokracji w danym państwie. Wygląda ona następująco:

JAKOŚĆ DEMOKRACJI = wolność i inne cechy charakterystyczne dla systemu politycznego plus osiągnięcia w dziedzinach niezwiązanych z polityką

Pełny ranking poziomu demokracji w 2012 znajdą Państwo TUTAJ

AS

Categories: Polityka, Wydarzenia

Comments

  1. sonnny
    sonnny 23 grudnia, 2012, 11:52

    Hehe USA 15 – Polska 30 – Serbia 45 😀 idealnie po środku, nieźle… jest nam równie blisko do Serbów jak do Amerykanów ;p ale jak na 100 państw to myślę że i tak nie ma co narzekać

    Reply this comment
  2. Optymista
    Optymista 23 grudnia, 2012, 19:50

    Republikanie już ograniczyli wolność osobistą, pod pretekstem walki z terroryzmem, teraz chcą zabronć wolnego wyboru religi, podejmowania decyzji osobistych. Ameryka była państwem tolerancyjnym aż do ostatnich wyborów, dzięki Bogu, że Amerykanie nie dali się ogłupić, jak nasza polonia.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*