Prezydent nie zgodził się na budowę rurociągu Keystone XL

Prezydent znów znalazł się pod ostrzałem krytyki Republikanów. Administracja Baracka Obamy nie zgodziła się na budowę rurociągu, którym ropa naftowa miała popłynąć z Kanady do Zatoki Meksykańskiej. Według ekologów budowa „Keystone XL” zagroziłaby środowisku naturalnemu. Według zwolenników rurociąg oznaczałby nowe miejsca pracy.

fot. US Dept. of State/ Proponowana trasa ropociągu Keystone XL

Prezydent na podjęcie decyzji w sprawie inwestycji o wartości 7 mld dolarów miał 60 dni. W tym czasie Departament Stanu, w którego gestii leży zatwierdzenie lub odrzucenie prowadzącego przez amerykańską granicę projektu, miał przygotować stosowny raport przedstawiający ewentualne zagrożenia i korzyści płynące z budowy „Keystone XL”. Rurociągiem miała popłynąć ropa naftowa z piasków bitumicznych w Kanadzie do rafinerii nad Zatoką Meksykańską. Instalacja prowadziłaby m.in. przez stan Nebraska, gdzie według organizacji ekologicznych budowa ropociągu zagroziłaby poważnymi zakłóceniami w dostawach wody pitnej dla milionów mieszkańców.

Zwolennicy inwestycji, wśród nich wielu Republikanów przekonywali, że „Keystone XL przyniesie ogromne korzyści amerykańskiej gospodarce. Przy budowie ropociągu o długości 1700 mil zatrudnienie znalazłoby tysiące osób. Za zatwierdzeniem inwestycji opowiadały się związki zawodowe.

W środę prezydent uznał jednak, że czas wyznaczony przez kongres (60 dni) jest niewystarczający do dogłębnego przeanalizowania konsekwencji budowy instalacji biegnącej przez sześć amerykańskich stanów i wstrzymał wydanie stosownych pozwoleń na rozpoczęcie inwestycji.

Przedstawiciele GOP nie kryli oburzenia decyzją Białego Domu. Kandydat na prezydenta Newt Ginchrich powiedział: „To zadziwiająco głupia decyzja. Potrzebujemy przecież nowych miejsc pracy ” . W podobnym tonie wypowiadał się obecny przewodniczący Izby Reprezentantów, John Boehner, którego rzecznik oświadczył, że decyzja prezydenta oznacza zniszczeni tysięcy potencjalnych miejsc pracy i oddanie bezpieczeństwa energetycznego USA w ręce Chińczyków.

Kwestia budowy ropociągu stała się jednym z wielu tematów wykorzystywanych w przedwyborczej walce pomiędzy Republikanami, hojnie wspieranymi przez naftowe lobby a proekologicznymi Demokratami, którzy obawiają się że straty dla środowiska naturalnego mogą i ludzi mogą okazać się zdecydowanie większe niż zyski.

in

 

Categories: Wydarzenia

Comments

  1. Mariano_Italiano
    Mariano_Italiano 19 stycznia, 2012, 18:06

    nie wiem czemu sie obamy czepiaja , on robi to co potrafi najlepiej- wydawac przez kogos zarobione pieniadze , w zarabianiu nie czuje sie mocno….bezrobocie? to by stworzylo miejsca pracy moze za rok czy dwa, on potrzebuje jakies kielbachy wyborczej na „dzisiaj” , co go interesuje co bedzie za dwa lata….

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*