Pracodawcy biją się o Casey Anthony, podatnicy płacą

Okazuje się, że proces o morderstwo własnego dziecka może z rodzinnej tragedii bardzo łatwo zamienić się w furtkę ku karierze. Przekonała się o tym Casey Anthony, uniewinniona 5 lipca z zarzutów o morderstwo swojej córki Caylee.  25-latka już teraz otrzymuje intratne propozycje zatrudnienia. Oszukani mogą się czuć za to amerykańscy podatnicy, ponieważ to oni będą musieli uregulować rachunek za koszty zakończonego niedawno procesu.

Casey Anthony, która oskarżona była o morderstwo 2 –letniej córki w 2008 roku, jeszcze w marcu została uznana przez sąd na Florydzie za „osobę ubogą”. W związku z tą decyzją, kosztami prowadzonego postępowania sądowego zostali obciążeni tamtejsi podatnicy.

Jak dotąd obrońca Anthony otrzymał wynagrodzenie w wysokości 119 tys. dolarów. Zgodnie z danymi Justice Administrative Commission, władze stanu Floryda wciąż muszą jeszcze uregulować rachunek opiewający na niemal 6 tys. dolarów. To jednak nie wszystkie koszty procesu Casey Anthony.

Danielle Tavernier, rzeczniczka prokuratora stanowego powiedziała, że prokuratorzy pracujący przy niedawno zamkniętej sprawie wciąż podliczają koszty prowadzonego przez nich śledztwa. Już teraz wiadomo jednak, że obarczą oni podatników rachunkiem na minimum 91 tys. dolarów.

Czytaj: Casey Anthony dostaje pieniądze od sympatyków

25 sierpnia odbędzie się posiedzenie sądu, który zadecyduje czy Casey Anthony powinna sama uregulować przynajmniej część kosztów postępowania prowadzonego w sprawie o morderstwo jej córki Caylee. Wtedy też okaże się, czy 25-latka posiada ku temu wystarczające środki finansowe.

Mimo bardzo złej prasy, Casey Anthony już wkrótce być może będzie w stanie zarobić na śmierci własnego dziecka. Uniewinniona kobieta wciąż otrzymuje intratne propozycje. Producenci stacji telewizyjnych liczą na to, że 25-latka opowie swoją prawdziwą historię przed kamerami.

Czytaj: Milion dol. dla Casey Anthony za wywiad i test na wykrywaczu kłamstw

AS

Zobacz także:

Werdykt ławy przysięgłych: Casey Anthony jest niewinna

Categories: Wydarzenia

Comments

  1. housekeeper
    housekeeper 23 lipca, 2011, 11:08

    …zajecie sie przez media tym przypadkiem humanitarnym…bo… albo wpadna na rozwiklanie zagadki…pomoga przyszlym ewentualnym lawmokom w podejmowaniu decyzji…rozkrusza napecie wokol instancji wydajaca wyrok…obraz dla nastolatkow jakie trudnosci niesie zycie….
    Mowi sie ze w zyciu noworodka wazne sa trzy pierwsze miesiace…i tak sie zastanawiam, czemu kiedys mezczyzni zydowscy unikali krojenia chocby chleba…a chrzescijanie deszczu i uderzenie po twarzy to obraza majestatu…
    przed zachorowaniem na gruzlice stosuje sie szczepionki z gruzlicy….
    Moze ta historia przejrzana przez specjaistow naniesie poprawki w wyobrazni matki i nastolatki..Powinnismy dla dobra terazniejszosci badac przypadki trawiace terazniejszosc…bo pszeszlosc to tlo…inne obyczaje genetyczne u kota pol i zagrod, a inne karmione platkiem i betonm…moja kotka przyniosla myszke i chowala ja jak swoje zabawki, az jej z glodu padla…

    Reply this comment
    • boczek
      boczek 23 lipca, 2011, 12:54

      tu nie chodzi o ławników, tu chodzi o skompromitowanie wymiaru sprawiedliwości który jest nieudolny, włacznie z prawem!!! W Ameryce jest dużo prawa które protektuje złodzieji rządowych, natomiast w takich przypadkach brak jest prawa które by chroniło ofiary a tym bardziej dzieci od takich wyrodnych matek za jej udawanie że nie wiedziała gdzie jest dziecko?.Darzę nadzieją że ta krowa da się namówić na ten wywiad za 1 mil, wówczas to wyjaśni że ustawodawcy prawa to złodzieje myślący wyłącznie o wyłudzaniu podatków!!!

      Reply this comment
      • housekeeper
        housekeeper 23 lipca, 2011, 20:46

        ..a co to jest pomrocznosc….sa rzeczy, ktorych sie naprawde nie pamieta…czasem dni trudno oddzielic…przeciez romeo i julia tez mieli rodziny i sie zapomnieli…ile razy pijak nic nie pamieta….czasem jak wroci do knajpy to cos tam sobie przypomni, ze chyba jakies szko pobil…?

        Reply this comment
  2. yur
    yur 23 lipca, 2011, 17:37

    housekeeper, może by tak po polsku.
    az jej z glodu padla…

    Reply this comment
  3. housekeeper
    housekeeper 23 lipca, 2011, 20:41

    ..przepraszam…wychowalam sie na wsi…i lowna kotka zawsze przynosila polzywe myszki dla swego potomstwa, ktore uczyly sie polowac…tutaj kociak znaleziony na ogrodku, sprowadzil do swego gniazdka myszke malucka…dwa dni widzialam, ze przyjaznie spia, bawia…potem chcialam uprac …i musialam wszystko kupic nowe, bo myszka padla…dopiero wtedy pomyslalam, ze kotek mial miske w kuchni z jedzonkiem….dalam to jako przyklad, ze inne jest spojrzenie na mozliwosci kota, jak spostrzezenia o kotach czynilo sie w innym kraju

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*