Nielegalni, po prawo jazdy już tylko do 3 stanów

Waszyngton, Nowy Meksyk i Utah to jedyne z amerykańskich stanów, gdzie nielegalni imigranci ciągle mogą jeszcze otrzymać prawo jazdy. Dokument, bez którego właściwie nie można w USA normalnie funkcjonować. Po wprowadzeniu zaostrzonych przepisów w Arizonie, kto żyw jedzie do powyższych stanów.

fot. Reuters/ O amerykańskie prawo jazdy nielegalni mogą ubiegać się już tylko w 3 stanach USA

W świetle obowiązującego tam prawa, imigranci nie muszą przedstawiać dokumentu potwierdzającego ich legalny pobyt w USA. Takie przywileje znajdują odbicie w statystykach. Badanie agencji Associated Press potwierdziło gwałtowny napływ imigrantów do Waszyngtonu, Nowego Meksyku i Utah. Od 1 lipca, czyli daty ustanowieniu nowego prawa w Arizonie, liczba wydanych praw jazdy wzrosła o 60 procent, w porównaniu z roczną średnią z 2009. Dla przykładu, w Nowym Meksyku oznacza to 417 wydawanych tygodniowo dokumentów.

Michael Sandoval z biura sekretarza stanu w Nowym Meksyku ostrzega jednak, że do przedstawionych danych należy podejść z ostrożnością. Wydający prawa jazdy urzędnicy nie pytają o wcześniejsze miejsce zamieszkania, ani o status imigracyjny. Równie dobrze dokument może zostać wydany chemikowi ze Szwajcarii, który posiada wizę i jest zatrudniony np. w laboratorium w Los Alamos. Nie zmienia to jednak faktu, że liczby potwierdzają zjawisko.

Meksykański dokument tożsamości 31-letniego Carlosa Hernandeza, który z całą rodziną opuścił Arizonę i udał się do Waszyngtonu, stanowi jedynie przedmiot drwin Amerykanów.  – A amerykańskie prawo jazdy to przepustka do znalezienia pracy – mówi Hernandez. Podkreśla jednocześnie, że chce się dostosować i chce, jak każdy, przestrzegać przepisów.

Debata w sprawie rozgorzała w trzech stanach na dobre. Z jednej strony prawo jazdy dla nieudokumentowanych przynosi korzyści finansowe, gdyż większość z nich nigdy wcześniej nie posiadała ubezpieczenia samochodowego, za które teraz musi płacić. Nie mówiąc już o zwiększonym bezpieczeństwie na drogach. Natomiast przeciwnicy uprzywilejowanych imigrantów obawiają się napływu jeszcze większej ilości przestępców, fałszerzy dokumentów czy przemytników nielegalnych.

Niechlubny udział wśród sprawców mieli także ostatnio Polacy. Jaroslaw Kowalczyk z Chicago przywiózł do Nowego Meksyku dwóch rodaków z Wietrznego Miasta, by ci wyrobili sobie tam prawa jazdy. Za usługę zainkasował tysiąc dolarów. Waszyngton i Nowy Meksyk borykają się z podobnymi przypadkami od lat.

W stanie Utah spór wydaje się być mniej zaogniony. Nielegalni posiadający tam amerykańskie prawo jazdy nie mogą na ich podstawie wsiąść na pokład do samolotu, zostać zatrudnionymi, czy chociażby kupić alkoholu. Otrzymują jedynie „przywilej prowadzenia samochodu”.

Kwestia prawa jazdy dla nielegalnych przenosi się także na pole walki politycznej. W Nowym Meksyku republikański kandydat na stanowisko gubernatora stanu zapowiada zniesienie przywilejów zarówno dla legalnych i nielegalnych imigrantów. Demokraci są tak drastycznemu rozwiązaniu przeciwni, jednak nie popierają przyznawania dokumentów nielegalnym.

as (MSNBC)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Categories: Wydarzenia

Comments

  1. hanna wodzynska
    hanna wodzynska 16 sierpnia, 2010, 20:31

    Wiem ze gdy zmieniasz Stan po 3miesiacach powinienes zmienic prawo jazdy.
    Gdy przyjechalam do IL z TX musialam zmienic na IL.Gdy wroce znowu do Tx musze zmienic rejestracje i prawo na Tx.To jaki to ma sens dla tych emigrantow?Chyba ze znajda tam prace.?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*