Wywiad przedstawił największe zagrożenia wobec USA

Już nie terroryzm, ale ataki w cybersferze i cyberszpiegostwo stanowią obecnie największe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych – wynika z najnowszego raportu amerykańskich służb specjalnych.

fot. White House Photo by Pete Souza/ Szef wywiadu James Clapper sprawozdaje Barackowi Obamie o Korei Północnej

fot. White House Photo by Pete Souza/ Szef wywiadu James Clapper sprawozdaje Barackowi Obamie o Korei Północnej

Przyczyną „niewidzialnego zagrożenia” jest m.in. bardzo szybki rozwój technologii informacyjnej, co sprawia, że ekspertom ds. bezpieczeństwa trudno za nim nadążyć i na czas przewidzieć potencjalne ryzyko. Jednak szef wywiadu James Clapper ocenia, że „krytyczna amerykańska infrastruktura” przez najbliższe dwa lata powinna być bezpieczna i bardziej prawdopodobne są blokady stron internetowych banków.

Wśród największych gróźb wobec USA znalazła się także Korea Północna i jej program nuklearny, rozprzestrzenianie broni jądrowej oraz brak stabilności w krajach afrykańskich i Bliskiego Wschodu, w których doszło do „arabskiej wiosny” i gdzie próbują znaleźć dla siebie bazę ekstremiści.

Co ciekawe, wywiad usunął nieco na dalszy plan postęp programu nuklearnego Iranu, który – choć rozwija technologie wzbogacania uranu i pocisków balistycznych – według USA na razie nie buduje broni jądrowej.

W swoim corocznym raporcie Clapper właściwie odrzuca prawdopodobieństwo przeprowadzenia przez Al-Kaidę „skomplikowanych i zakrojonych na szeroką skalę ataków na Zachodzie”. Większe niebezpieczeństwo widzi w terrorystach rekrutowanych bezpośrednio w USA za pomocą stron internetowych, szacując, że będą oni dalej organizować spiski, jednak nie więcej niż około dziesięciu rocznie.

Natomiast jeśli chodzi o trwającą od dwóch lat wojnę domową w Syrii, oceniono, że kraj jest w posiadaniu broni chemicznej, a siła rządów prezydenta Baszar al-Aszada szybko topnieje. Choć wojskom Asada udało się powstrzymać bojowników przed zajęciem takich miast jak Aleppo, Damaszek i Homs, powstańcy umacniają swoją pozycję na prowincjach i mogą założyć stałą bazę w prowincji Idlib przy granicy z Turcją.

Wciąż niepewna jest także sytuacja w Afganistanie, szczególnie w regionach, gdzie kontrolę przejęły afgańskie siły bezpieczeństwa. W raporcie czytamy: „Talibowie są słabsi w niektórych rejonach Afganistanu, ale wciąż stawiają opór i mogą rzucić wyzwanie USA oraz celom sił koalicji”.

as

 

Categories: Polityka, Wydarzenia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*