Listerioza zabiła już 23 osoby

Do 23 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar listeriozy, której pałeczki bakterie znalazły się w kantalupach z Kolorado. 116 osób zostało hospitalizowanych w wyniku zakażenia śmiertelną bakterią. Specjaliści z Krajowego Centrum Zwalczania Chorób Zakaźnych (CDC) twierdzą, że liczba przypadków wciąż może wzrosnąć.

Poprzednie dane z początku miesiąca mówiły o 15 ofiarach śmiertelnych i ponad 80 zarażonych bakteriami listerii, które znajdowały się w kantalupach pochodzących z farmy w stanie Kolorado. Firma Jensen Farms oficjalnie wycofała melony sprzedawane pod nazwą Rocky Ford, ze sprzedaży 14 września. Nie wiadomo jednak ile osób zjadło skażone bakterią listerii owoce. Od momentu zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów zatrucia może upłynąć nawet trzy miesiące, dlatego specjaliści ostrzegają, że liczba zachorowań może wciąż wzrosnąć.

Według danych CDC na listeriozę zmarło do tej pory 23 osoby. 116 są zakażone.

Największą liczbę zachorowań (34) odnotowano w stanie Kolorado skąd pochodziły skażone kantalupy. Zmarło tam pięć osób. Taką samą liczbę ofiar śmiertelnych zanotowano w Nebrasce.

17 osób choruje w Teksasie, 12 w stanie Nowy Meksyk.

Przypadki zachorowań na listeriozę miały miejsce w sumie w 25 stanach.

Listerioza jest bakteryjną choroba zakaźną wywoływaną u ludzi i zwierząt przez pałeczki listerii. U zdrowych, dorosłych osób zakażenie po leczeniu zazwyczaj ustępuje bez większych komplikacji. Listerioza ma poważny przebieg i może prowadzić nawet do śmierci u osób powyżej 60 roku życia, kobiet w ciąży i chorych o obniżonej odporności organizmu. Pierwsze objawy chorobowe mogą pojawić się nawet po trzech miesiącach od zakażenia i obejmują gorączkę, nudności, biegunkę a nawet posocznicę. U kobiet w ciąży listerioza może także prowadzić do poronień. Choroba może także prowadzić do bezpłodności.

Obecna epidemia zatruć pokarmowych jest największą w USA od 1985 roku, kiedy w wyniku zatrucia pałeczkami listerii znajdującymi się w serze zmarło 52 osoby.

mp

Categories: Wydarzenia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*