Komorowski w USA nie zajmuje czołówek gazet

Rozpoczął swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych prezydent RP Bronisław Komorowski. Fakt ten amerykańskiej opinii nie jest szerzej znany. Dziś tematem numer jeden dla  mediów w USA , w porannej ich edycji,  jest 30. rocznica śmierci Johna Lennona, a w dalszej kolejności opozycja własnej partii, jaką napotkał Barack Obama w związku z akceptacją ulg podatkowych oraz śmierć, po przegranej walce z nowotworem,  Elizabeth Edwards, żony byłego kandydata na wiceprezydenta USA.

Zanim doszło do spotkania z Barackiem Obamą, Bronisław Komorowski odwiedził Muzuem Holocaustu.

Tam doszło do wzruszającego spotkania z  Zeevem Baranem, konsulem honorowym RP w Tel Awiwie.  Żydowska rodzina  Baranów i polska rodzina  Komorowskich przyjaźniły się ze sobą  przed wojną na Wileńszczyźnie. Stryj polskiego prezydenta (po którym otrzymał imię)  i ojciec konsula honorowego byli w konspiracji. Razem aresztowani przez Saugumę, tajna  litewską policję,zostali oddani w ręce hitlerowców. Obaj także zostali rozstrzelani w Ponarach w maju 1942 roku. Przyjaźń Baranów i Komorowskich przetrwała do dziś…

Przewidywany  czas wizytyw Białym Domu, w tym rozmowy plenarne z udziałem wiceprezydenta Joe Bidena i sekretarz stanu Hillary Clinton to trzy kwadranse. W standardach waszyngtońskich nie jest to czas rekordowy i świadczyć może o bardziej zapoznawczym i protokolarnym, niż merytorycznym charakterze tego spotkania. Przewiduje się, że  ewentualnym efektem może być obietnica stacjonowania w Polsce w przyszłości amerykańskich samolotów wielozadaniowych F-16 i transportowych Herculesów. W agendzie rozmów znajdzie się zapewne także temat kooperacji w ekslpoatacji polskich złóż łupków i przetwarzania ich na paliwa.

Po południu, prezydent będzie miał wykład w German Marshall Found of the United States, gdzie  będzie mówił o roli Polski na arenie europejskiej, jak i w realacjach euroatlantyckich. Stamtąd uda się do Narodowej Galerii Sztuki.

Wieczorem Bronisław Komorowski wyda kolację w Blair House, rezydencji gości prezydenta USA położonej na przeciwko Białego Domu. Ten historyczny budynek gościł wiele głów państw, w tym także polskich przywódców m.in. gen. Władysława Sikorskiego, Lecha  Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego. Na kolację prezydent zaprosił uczonych  amerykańskich i prezesów korporacji.

Wcześniej jednak  polski prezydent spotka się z prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej, Frankiem Spulą.

Czwartek rozpocznie  śniadanie z profesorem Zbigniewem Brzezińskim, potem złożenie wieńca na Grobie Nieznanego Żołnierza na nekropolii narodowej w Arlington.

Następnie zaplanowano wylot do Cleveland w stanie Ohio i wizytę w  Cleveland Clinic uznawanej za najlepszy szpital na świecie. Tam sukcesy medyczne święci profesor Maria Siemionow, która zapisała się w historii światowej medycyny pierwszą udaną transplantacją ludzkiej twarzy. Pracuje tam również profesor Tomasz Rogula prowadzący pionierskie zabiegi z zakresu chrurgii metabolicznej, w tym operacyjnego leczania cukrzycy.

Bronisław Komorowski spotka się także z Polonią w  tamtejszym Polsko-Amerykańskim Centrum Kultury im. Jana Pawła II, co będzie ostatnim akordem amerykańskiej wizyty.

Patryk Małecki, Waszyngton

Categories: Wydarzenia

Comments

  1. Jackowo
    Jackowo 8 grudnia, 2010, 11:47

    Czytamy tu o spotkaniu Komorowskiego ze Spula, ktory zpewnial jak mogl o przywizaniu do Kaczynskiego, gdy ten jeszcze zyl. Zaraz po oroczystosciach w Katyni, na ktore Kaczynski nie dotarl, mial byc w Chicago, gdzie Spula szykowal mu wielkie poparcie. Teraz biega za Komorowskim. To sie widzi w Chicago dobrze.

    Reply this comment
  2. Jary
    Jary 8 grudnia, 2010, 12:45

    A dlaczego Komorowski nie odwiedzil nas w Chicago? Bal sie cieplego przyjecia?

    Reply this comment
  3. kicia
    kicia 8 grudnia, 2010, 12:53

    przyjedzie, jak polonia z Chicago (i ty) go zaprosi 🙂

    Reply this comment
  4. luk
    luk 8 grudnia, 2010, 12:56

    15 minut u Obamy ?? To prawie sie przywitac i pozegnac .

    Reply this comment
  5. nowy
    nowy 8 grudnia, 2010, 13:09

    Żyjesz tu a wtrącasz się do tego co jest tam. To kpina. Gdy wrócisz tam będziesz się dowalał do tego co tu. Wybierz wreszcie swoje miejsce na ziemi i ustal swoje poglądy flago narodów na wietrze historii na który i tak nie masz wpływu a mylisz w swojej prostocie, że masz.

    Reply this comment
  6. ur
    ur 8 grudnia, 2010, 16:58

    Bal sie spotkania z Polonia w Chicago. A Spula bal sie ryzykowac zaproszenia go.

    Reply this comment
  7. nowy
    nowy 8 grudnia, 2010, 20:12

    Ten Spula jest facetem osadzonym w przeszłości, która ogranicza jego możliwości logicznego myślenia na przyszłość.

    Reply this comment
  8. Anonim
    Anonim 8 grudnia, 2010, 21:10

    nowy.. ja bym tego nie powiedziala..nie wiem gdzie jest osadzony..logiki mozna, byc moze, nie dostrzec w zyciu naszej polonijnej krainy, ale przyszlosc widze dla tego goscia…ma dar, ktory nie wyburza lecz ulepsza ?

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*