Amerykanie negocjują z Talibami koniec wojny w Afganistanie

Afgański prezydent Hamid Karzai potwierdził oficjalnie w sobotę, że Stany Zjednoczone wraz z innymi krajami prowadzą obecnie intensywne negocjacje z Talibami, które mają na celu zakończenie wojny w Afganistanie. Konflikt zbrojny trwa w tym kraju już prawie 10 lat.

Prezydent Karzai potwierdził, że negocjacje pokojowe w Afganistanie z grupami rebeliantów trwają już od kilku miesięcy. On sam opowiada się za oficjalnym zakończeniem konfliktu zbrojnego, który już od 2001 roku trawi jego ojczyznę.

Zapewnienia prezydenta Afganistanu padły podczas konferencji prasowej w Kabulu. Hamid Karzai potwierdził, że przedstawiciele krajów zachodnich prowadzą negocjacje z Talibami.

Wystąpienie prezydenta Karzai miało miejsce nazajutrz po nagłośnionej decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która postanowiła rozdzielić listę sankcji wobec Talibów i Al-Kaidy. Komentatorzy twierdzą, że ruch ten może zachęcić Talibów do pokojowych negocjacji.

Nawet gdyby rozmowy z Talibami okazały się owocne, wycofanie amerykańskich wojsk z Afganistanu nie nastąpi przed końcem 2011 roku. Robert Gates, sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych, powiedział jeszcze w czerwcu, że zakończenie konfliktu zbrojnego w Afganistanie jest uzależnione od tego, czy pokojowe siły NATO odnotują poprawę sytuacji w terenie. Chodzi przede wszystkim o ugrupowania rebelianckie.

Wśród amerykańskich polityków pojawiają się też dużo bardziej optymistyczne głosy. W piątek lider większości Senatu Stanów Zjednoczonych, Harry Reid, powiedział, że rząd jest o krok od decyzji o znacznej redukcji ilości wojsk przebywających na misji w Afganistanie. Istnieje szansa, że część żołnierzy zakończy swoją misję jeszcze w lipcu bieżącego roku.

W piątek grupa amerykańskich burmistrzów takich miast jak m.in. Minneapolis czy Santa Fe zwróciła się z oficjalnym apelem do amerykańskiego rządu z prośbą o jak najszybsze zakończenie konfliktów zbrojnych w Iraku i Afganistanie. Zdaniem polityków ogromne środki finansowe przeznaczone na prowadzenie działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie powinny zostać zainwestowane na terenie USA.

Obecnie w Afganistanie przebywa ok. 100 tys. amerykańskich żołnierzy.

AS

Categories: Polityka, Wydarzenia

Comments

  1. kicia
    kicia 18 czerwca, 2011, 12:09

    najwyzszy czas do domu wracac, zolnierze.

    Reply this comment
  2. Niezalezny
    Niezalezny 18 czerwca, 2011, 17:46

    Niedawno pisalo ze nijaki Henry Kissinger nawoluje do rozmow z Talibanem. Mnie sie wydaje ze to juz robiono w Wietnamie tez przez Kissingera. Te trzy wojny co teraz prowadzi Prez. Obama sa tak samo nie-konstytucyjne jak byla wojna w Wietnamie, czy tez Koreii. Widze tylko jeden cel w tym, to jest calkowita GLOBALIZACJA w jeden rzad swiatowy. Do tego wlasnie dasza tacy jak Kissinger, Brzezinski, Rockefeller, Bernake i reszta z Council on Foreign Relations, Trilateral Commission i grupy Bilderberg. Jedyne wyjscie z tej sytuacji proponuje Kongressman RON PAUL, kandydat na Prezydenta USA z ramienia partii Republikanskiej. http://www.ronpaul2012.com

    Reply this comment
  3. boczek
    boczek 18 czerwca, 2011, 22:12

    Globalizacja utkneła w dołku z powodu problemów finansowych, celem teraz jest jak najszybsze zakończenie konfliktu bo finanse leżą w worku z dziurą. Dziura ta może poważnie zagrozić dla wszystkich państw G7 jak FEDERAL zaprzestanie wykupywać obligacje państwowe i to od September 2011, wówczas zatrzęsie Ameryką a tym bardziej EU i pchnie świat do nędzy na wiele lat.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*