Iris Martinez: wyborco, masz władzę, głosuj!

Iris Martinez: wyborco, masz władzę, głosuj!

Senator stanowa Iris Martinez reprezentuje od 15 lat 20. okręg w półnonco-zachodniej części Chicago, w którym mieszkają wyborcy o różnych korzeniach etnicznych, również polskich. Kandydatka ubiega się o nominację Partii Demokratycznej. Jej rywalem jest polityczny nowicjusz, adwokat Bart Goldberg. Iris Martinez mówi nam, dlaczego zasługuje na ponowny wybór. Nasza rozmowa odbyła się przed odmową przez Sąd Najwyższy USA rozpatrzenia programu DACA i przed zatwierdzeniem przez parlament stanowy ograniczeń w dostępie do broni palnej.

Alicja Otap: Jakie jest najważniejsze przesłanie Pani kampanii wyborczej?

Iris Martinez: W moim programie wyborczym najważniejsze w tej chwili są kwestie imigracyjne i ograniczenie dostępu do broni. Sprawy imigracyjne są palące, ze względu na to, co się dzieje w Białym Domu i w związku z nagonką prezydenta na nieudokumentowanych imigrantów. Chcę zapewnić imigrantów, że w Illinois są bezpieczni. Pragnę przypomnieć, że w Illinois mamy prawo, znane jako Trust Act, którego celem jest ochrona osób niemających stałego pobytu przed prześladowaniami ze strony lokalnych organów ścigania, ponieważ egzekwowanie przepisów imigracyjnych należy tylko i wyłącznie do służb federalnych, które podlegają pod Departament Bezpieczeństwa Kraju. Tylko służby imigracyjne mają obowiązek to robić, a nie lokalna policja. A jeśli jest inaczej i stróże porządku nie przestrzegają naszego prawa stanowego, to należy powiadomić o tym moje biuro. Lokalna policja powinna się skoncentrować na walce z przestępczością, prewencji przemocy i utrzymaniu porządku. I w ogóle nie powinna zajmować się kwestiami imigracyjnymi.

Pani była główną wnioskodawczynią tego prawa…

– Razem z przewodniczącym Senatu Johnem Cullertonem. Muszę podkreślić, że Trust Act został zatwierdzony przy poparciu legislatorów z obu partii. Udało nam się ją przegłosować, a gubernator Bruce Rauner podpisał. I dzięki temu imigranci są chronieni. W Illinois nie muszą się niczego obawiać, gdy odbierają dzieci ze szkoły, czy po prostu przechodzą ulicą.

Iris Y. Martinez fot.www.senatoririsymartinez.com

Iris Martinez sprawuje urząd senator stanowej od 2003 roku. Była wówczas pierwszą Latynoską wybraną do Senatu Illinois. Reprezentuje 20. okręg w północno-zachodniej części Chicago. Absolwentka Northeastern Illinois University.

Priorytetem jest też dla Pani zwiększenie kontroli broni palnej

– Po masakrze w liceum na Florydzie to jedna z najważniejszych spraw, nad którymi aktualnie pracuję. Uważam, że powinniśmy wprowadzić restrykcyjne przepisy dotyczące wydawania zezwoleń na broń palną. Chcę, żebyśmy wprowadzili całkowity zakaz bojowej broni. To nie jest broń myśliwska, tylko militarna. Tego rodzaju broń nie powinna być dostępna dla cywilów, a tylko i wyłącznie dla wojska. Jak ustalono, AK, Uzi, AR-15 zostały użyte w kilkunastu strzelaninach w całym kraju. Chcę, żeby taka broń zniknęła w ogóle nie tylko z ulic, ale i ze sklepów. W sprzedaży nie powinna być dostępna żadna broń w stylu militarnym. Musimy też za wszelką cenę nie dopuścić, by zbroili się psychicznie chorzy i sprawcy przemocy domowej. Dlatego musimy mieć dobrze zaktualizowaną bazę danych osobowych, do której mogą sięgnąć dilerzy broni, żeby jej nie sprzedać osobom niepowołanym i niebezpiecznym.

Czy wyborcy w Pani okręgu narzekają na podwyżki podatków od nieruchomości?

– Mamy ogromny problem z obecnym system szacowania wartości nieruchomości, ponieważ najbardziej obciążeni są właściciele domów mieszkalnych, a nie wielkich budynków komercyjnych. System wyceny nieruchomości wymaga gruntownych zmian. Powinien zostać kompletnie, od podstaw zreformowany. Urząd szacowania nieruchomości (Assessor’s Office) musi wypracować nową formułę wyceny. Będzie musiał to zrobić szef tego urzędu, obecny lub nowo wybrany. Konieczna jest reforma systemu, która będzie sprawiedliwa dla mieszkańców naszych sąsiedztw, dla dotychczasowych i nowych, którzy dopiero tam się wprowadzają.

Co uważa Pani za największy sukces swojej kadencji ?

– Fakt, że zawsze jestem blisko mieszkańców mojego okręgu, że jestem z nimi w bliskich relacjach i znam ich problemy, a moje biuro i mój personel są dostępne dla wszystkich. Staram się też, żeby byli dobrze poinformowani o tym, co dzieje się w Springfield i w naszym okręgu, dlatego wydaję biuletyn, który publikuję w mojej witrynie i w mediach społecznościowych, a także wysyłam na e-mail do tych, którzy sobie tego życzą. Personel mojego biura od 15 lat pomaga mieszkańcom naszego okręgu, rozwiązuje różne problemy. Dlatego proszę ponownie o ich głosy, bo chcę dalej pomagać. Chcę dalej godnie ich reprezentować w Springfield. I robić to jak najlepiej, tak jak dotychczas. Proszę też mieszkańców mojego okręgu, by kontaktowali się z moim biurem i powiedzieli mi, co mogę zrobić, by poprawić poziom usług dla mieszkańców.

Jak przekonałaby Pani wyborców polskiego pochodzenia, żeby na Panią głosowali?

– Zawsze starałam się dotrzeć do Polaków mieszkających w moim okręgu, poznać ich potrzeby i problemy. Dbam o to, żeby materiały informacyjne były dostępne również w języku polskim. W taki sam sposób próbuję dotrzeć do Koreańczyków i innych narodowości. Dokładam starań, by moje przesłanie dotarło do wszystkich, również nieudokumentowanych imigrantów. To, że ja jestem latynoskiego pochodzenia nie znaczy, że interesuje mnie tylko to, co latynoskie. Zapewniam, że interesują mnie wszystkie ważne kwestie dotyczące wszystkich społeczności mieszkających w okręgu, który reprezentuję.

Illinois stoi w obliczu poważnych problemów finansowych. W jaki sposób Illinois powinno uzyskać źródło nowych dochodów?

– Nie chcemy już więcej podnosić podatków. Dlatego poszukuję zupełnie nowych źródeł dochodu. Wydaje mi się, że jeszcze raz trzeba się przyjrzeć uruchomieniu kasyna w Chicago. W tej chwili tracimy mnóstwo pieniędzy na rzecz Indiany i Wisconsin, bo tam udają się mieszkańcy Illinois i turyści, by grać w tamtejszych kasynach. Gdybyśmy mieli swoje kasyno w Chicago, to pieniądze pozostałyby tutaj. Ale zaznaczam, że dochody z hazardu musiałyby być przeznaczone na edukację, redukcję zobowiązań emerytalnych i zapłacenie zaległych rachunków stanu.

Czy popiera Pani legalizacje marihuany w celach rekreacyjnych?

– Popieram. Jak również popieram dekryminalizację posiadania małych ilości marihuany. Zbyt wielu młodych ludzi, przyłapanych na drobnych wykroczeniach płaci za nie wysoką cenę przez resztę swojego życia. A szczególnie imigranci, mniejszości narodowościowe i rasowe trafiają do zakładów karnych za czyny popełnione w młodości. Często przychodzą do mnie osoby, które skarżą się, że są pociągane do odpowiedzialności za coś, co zrobiły 20 lat temu. Wiele stanów złagodziło przepisy dotyczące marihuany i Illinois też powinno się tej kwestii uważnie przyjrzeć.

Dlaczego prawybory są ważne?

– Zawsze apeluję, aby nie ignorowano prawyborów. Niestety wyborcy mają tendencję do niegłosowania w prawyborach, zwłaszcza tych, które nie są prezydenckimi. Tymczasem każda elekcja jest niezmiernie ważna. Jeśli społeczeństwo nie jest zadowolone ze swoich reprezentantów, to wybory dają mu władzę wprowadzenia zmian. Wybory dają władzę do utrzymania na stanowisku kogoś, kto wykonuje dobrze swoje obowiązki. I dają władzę do usunięcia z urzędu kogoś, kto nie pracuje tak, jak trzeba. Prawybory 20 marca są niezwykle ważne. Musimy w nich głosować. Pamiętajcie o tym i przypomnijcie swoim bliskim i znajomym.

Dziekuję za rozmowę.

Alicja Otap

a.otap@zwiazkowy.com

Categories: Wybory 2018, Wywiad, Wywiady

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*