Gazowe Międzymorze

Gazowe Międzymorze

Porozumienie Stanów Zjednoczonych, Polski i Ukrainy o współpracy w sferze energetyki to kolejna odsłona amerykańsko-rosyjskiej wojny o rynek węglowodorów w Europie Środkowej i Wschodniej. To odpowiedź na współpracę Moskwy z Berlinem i plan uczynienia z Niemiec hubu rozprowadzającego gaz rosyjski. Konkurencyjnym hubem, ale rozprowadzającym gaz amerykański, może stać się Polska. Na czym skorzystają nie tylko USA, nie tylko Polska, ale też inne kraje regionu – zyskując alternatywę dla gazu rosyjskiego.

Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości konsekwentnie zmniejsza uzależnienie do gazu z Rosji. Budowany jest Baltic Pipe łączący Polskę ze złożami skandynawskimi, ale przede wszystkim, od kilku lat, największa firma gazowa w kraju, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) systematycznie zwiększa import LNG do terminalu w Świnoujściu. Należy pamiętać, że koncepcja gazoportu powstała za poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości, a kluczową rolę odegrał śp. Lech Kaczyński. Teraz terminal jest rozbudowywany, a PGNiG podpisuje kolejne umowy na import gazu skroplonego. Do Polski sprowadza się LNG już nie tylko z Kataru, ale w coraz większym stopniu jest to gaz amerykański. Co ważne, ta coraz ściślejsza gazowa współpraca polsko-amerykańska nie tylko zwiększa niezależność energetyczną Polski, ale też będzie najważniejszym, kluczowym elementem amerykańskiej strategii zapewnienia krajom Europy Środkowej i Wschodniej gazu z USA.

Oczywiście jest to przedsięwzięcie biznesowe, mające przynosić zyski firmom amerykańskim, ale też ma ono ogromne znaczenie geopolityczne. Zwiększa bezpieczeństwo energetyczne całej Europy Środkowej i Wschodniej i uderza w do niedawna niemalże monopolistyczną gazową pozycję Rosji w tej części kontynentu. Administracja Donalda Trumpa otwarcie walczy z groźnymi dla niezawisłości państw naszego regionu energetycznymi wpływami Rosji. Z jednej strony podkreśla szkodliwość Nord Stream 2 i nie wyklucza nałożenia sankcji uderzających w ten projekt. Ale teraz przeszła też do ofensywy, oferując coraz większe ilości własnego gazu – alternatywy dla surowca od Gazpromu. Nieważne, czy tego sprowadzanego bezpośrednio z Rosji, czy za pośrednictwem rynku niemieckiego.

Amerykanie w regionie

Podróż Johna Boltona do kolejno Kijowa, Kiszyniowa, Mińska i Warszawy sugeruje, że USA widzą w ogromnej przestrzeni między Bałtykiem a Morzem Czarnym potencjał stworzenia grupy państw zdolnych współpracować ze sobie politycznie i, przede wszystkim, ekonomicznie. Jeśli chodzi o ten drugi aspekt, jednym ze zworników tego wschodnioeuropejskiego bloku mają być dostawy ropy i gazu z Ameryki. Należy pamiętać, że Polska już od dawna sprowadza amerykański LNG, a niedawno na Ukrainę trafiła pierwsza dostawa amerykańskiej ropy naftowej. Co więcej, nawet Białoruś zaczyna wyrażać zainteresowanie ropą z USA. To właśnie współpraca z Mińskiem może okazać się najtrudniejsza, ale trudno nie dostrzec ogromnej wagi spotkania doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką – oraz nie mniej istotnej wizyty sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi i wiceministra spraw zagranicznych Białorusi w Warszawie akurat w czasie, gdy stolica Polski znalazła się w centrum uwagi świata z racji uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W siedzibie polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się 31 sierpnia spotkanie prezydenckich doradców ds. bezpieczeństwa narodowego Polski, Stanów Zjednoczonych, Białorusi i Ukrainy poświęcone sytuacji w Europie Środkowej i Wschodniej oraz „omówieniu mechanizmów budowy stabilności w regionie służącej zapewnieniu suwerenności, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej państw”.

Jeśli zaangażowanie Białorusi w regionalny format współpracy energetycznej konkurencyjny dla Rosji to jeszcze kwestia odległej przyszłości (jeśli w ogóle), to współpraca w trójkącie USA-Polska-Ukraina staje się faktem. W Warszawie wiceprezydent USA Mike Pence spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Według nieoficjalnych doniesień, Pence miał postawić szereg warunków, które Kijów powinien spełnić przed spotkaniem Zełenskiego z Trumpem. Jednym z nich poprawa relacji z Polską, a inny to dopuszczenie amerykańskich koncernów energetycznych na ukraiński rynek. Nie mniej ważne od dopuszczenia Shella czy Chevronu do eksploatacji złóż węglowodorów na Ukrainie jest jednak porozumienie, które podpisano 31 sierpnia w Warszawie właśnie.

Polski hub gazowy

Głównym celem memorandum o trójstronnej współpracy w sferze energetyki ma być zmniejszenie zależności państw regionu od Rosji. Z dokumentu wynika, że Ukraina będzie mogła przyjmować do 6 mld m³ amerykańskiego gazu rocznie. W jaki sposób? Gaz będzie dostarczany do Świnoujścia, a potem, przez Polskę, trafi na Ukrainę. W tym celu ma być zbudowane specjalne połączenie systemów gazowych Polski i Ukrainy. Reprezentujący USA sekretarz ds. energetyki Rick Perry nazwał podpisanie memorandum „nadzwyczajnym zwycięstwem bezpieczeństwa energetycznego, bezpieczeństwa ekonomicznego i bezpieczeństwa narodowego wszystkich trzech krajów”. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Danyluk zauważył, że Ukraina nie kupuje gazu od Gazpromu już od kilku lat. – Następnym krokiem jest uzyskanie dostępu do LNG, gazu, którym głównie przypływa z USA – powiedział.

Porozumienie to oznacza przekształcenie Polski w gazowy hub, przez który Amerykanie będą mogli sprzedawać swój LNG do sąsiednich krajów. Niewykluczone, że po Ukrainie będzie to Białoruś. Mińsk bierze pod uwagę możliwość zakupu amerykańskiego LNG przez Polskę. Nie wiadomo bowiem, jak skończą się jesienne rozmowy z Moskwą o cenach gazu dla Mińska w następnych latach (teraz Białoruś płaci Gazpromowi 127 dolarów za 1 tys. m³). Tak samo mówi się imporcie amerykańskiej ropy przez Białorusinów. Niedawno państwowy koncern naftowy BNK zatrudnił amerykańskiego lobbystę, którego głównym zadaniem w Waszyngtonie ma być doprowadzenie do osłabienia sankcji i porozumienie się ws. eksportu amerykańskiej ropy na Białoruś. Chodzi m.in. o uzyskanie dla Białorusinów licencji od administracji USA na „zakup ropy naftowej z dostawą do rafinerii Białorusi”. Białoruś już w przeszłości próbowała zdywersyfikować źródła importu ropy naftowej – były dostawy surowca z Wenezueli i z Azerbejdżanu. Pomysł zakupu ropy naftowej akurat z USA, i to w czasie nasilającej się wojny węglowodorowej Ameryki z Rosją, jest kolejnym wyzwaniem dla Moskwy. Widać wyraźnie, że czekają ich ogromne kłopoty z utrzymaniem pozycji na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Łupkowy boom za oceanem powoduje bowiem, że na rynek trafia coraz więcej gazu i ropy. Wpływa to na globalną obniżkę cen węglowodorów (to uderza w budżet rosyjski), ale też czyni amerykański surowiec w Europie coraz bardziej konkurencyjnym dla rosyjskiego.

Grzegorz Kuczyński

dyrektor programu Eurasia w Warsaw Institute. Ukończył historię na Uniwersytecie w Białymstoku i specjalistyczne studia wschodnie na Uniwersytecie Warszawskim. Ekspert ds. wschodnich, przez wiele lat pracował jako dziennikarz i analityk. Jest autorem wielu książek i publikacji dotyczących kuluarów rosyjskiej polityki.

The Warsaw Institute Foundation to pierwszy polski geopolityczny think tank w Stanach Zjednoczonych. Strategicznym celem tej organizacji jest wzmocnienie polskich interesów w USA przy jednoczesnym wspieraniu unikalnego sojuszu między dwoma narodami. Jej działalność koncentruje się na takich zagadnieniach jak geopolityka, porządek międzynarodowy, polityka historyczna, energetyka i bezpieczeństwo militarne. The Warsaw Institute Foundation została założona w 2018 roku i jest niezależną organizacją non-profit, inspirowaną bliźniaczą organizacją działającą w Polsce – Warsaw Institute.

The Warsaw Institute Foundation is Poland’s first geopolitical think tank in the United States. The strategic goal of this organisation is to bolster Polish interests in the U.S. while supporting the unique alliance between the two nations. Its activity focuses on such issues as geopolitics, international order, historical policy, energy, and military security. Established in 2018, The Warsaw Institute Foundation is an independent, non-profit organization inspired the twin Poland-based Warsaw Institute.

The Gas Intermarium

An agreement on energy cooperation signed between the United States, Poland and Ukraine is yet another episode in the U.S.-Russian war over the hydrocarbon market in Central and Eastern Europe. This is the response to the increased cooperation between Moscow and Berlin and the plan to make Germany a hub distributing Russian gas. Now, Poland has a chance to become a competitive hub distributing U.S. gas. This will benefit not only the U.S. and Poland, but also other countries in the Central and Eastern European region, providing an alternative to Russian gas.

Under the rule of the Law and Justice Party, Poland is consistently reducing its dependence on gas from Russia. For example, the Baltic Pipe, a gas pipeline connecting Poland with Scandinavian deposits, is currently under construction, moreover, the Polish Oil and Gas Company (Polish: Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, PGNiG for short), the largest gas company in the country, has been systematically increasing the import of LNG (Liquefied Natural Gas) to the Świnoujście terminal for several years now. It should be noted that the concept of the gas port was introduced during the previous government of the Law and Justice Party and the late President of Poland Lech Kaczyński played a key role in its initiation. Now, the gas terminal is being expanded and PGNiG is signing further agreements on the import of liquefied natural gas. Not only does Poland import LNG from Qatar, but it has also started importing a greater amount of U.S. gas. What is important, not only will this closer gas cooperation between Poland and the U.S. increase Poland’s energy independence, but it will also be the most important key element in the U.S. strategy to provide the countries of Central and Eastern Europe with U.S. gas.

Of course, not only is this business venture aimed at generating profits for U.S. companies, but it is also of great geopolitical significance. It will increase the energy security of the entire Central and Eastern European region and hit Russia’s almost, until recently, monopolistic gas position in this part of the continent. The Donald Trump administration is openly fighting Russia’s energy influence, which poses a major threat to the independence of the countries in the region. On the one hand, the U.S. government highlights the harmfulness of the Nord Stream 2 gas pipeline and does no exclude the possibility of imposing hard-hitting sanctions on the project. On the other hand, however, the U.S. has also launched an offensive, offering more and more amounts of its own gas, an alternative to the raw material provided by Gazprom. It is not important whether the gas is imported directly from Russia or via the German market.

The Americans in the region

The recent journey of John Bolton to the cities of Kyiv, Chisinau, Minsk and Warsaw suggests that the U.S. sees the potential in the huge area between the Baltic Sea and the Black Sea for creating a group of countries capable of cooperating with each other politically and, above all, economically. As for the latter aspect, one of the keystones of this Eastern European bloc is the supply of oil and gas from America. It is worth noting that Poland has been importing American LNG for a long time now, while Ukraine has recently received its first ever supply of U.S. oil. What is more, even Belarus is starting to show an interest in U.S. oil. It is, in fact, the cooperation with Minsk that may turn out to be the most difficult. However, one should easily notice the great significance of the recent meeting between the National Security Advisor to the U.S. President and Belarusian President Alexander Lukashenko. No less important was the visit of both the State Secretary of the Security Council of Belarus and the Deputy Minister of Foreign Affairs of Belarus to Warsaw at the time when the capital of Poland was at the centre of world attention due to the celebrations of the 80th anniversary of the outbreak of the Second World War. On August 31, at the headquarters of Poland’s National Security Bureau, presidential advisors on national security from Poland, the United States, Belarus and Ukraine held a meeting devoted to the current situation in Central and Eastern Europe and “discussions on mechanisms for building stability in the region to ensure sovereignty, security and territorial integrity of the states”.
While the involvement of Belarus in the regional format of energy cooperation which is to be competitive with Russia still remains a matter of the distant future (if any), the cooperation within the U.S.-Poland-Ukraine triangle is becoming a fact. In Warsaw, U.S. Vice President Mike Pence met with Ukrainian President Volodymyr Zelensky. According to unofficial reports, Pence was to set out a number of conditions that Kyiv should fulfil before a meeting between Zelensky and Trump will be held. One of the said conditions is to improve relations with Poland and another one is to allow U.S. energy companies to enter the Ukrainian market. Aside from allowing such companies as Shell or Chevron to exploit hydrocarbon deposits in Ukraine, the agreement signed on August 31 in Warsaw is, however, no less important.

Poland as a gas hub

The main purpose of the memorandum on trilateral cooperation in the energy sector is to reduce the dependency of the countries in the region on Russia. According to the document, Ukraine will receive up to 6 billion cubic metres of American gas per year. How it will happen? The gas will be first delivered to Świnoujście and then, through Poland, it will be transported to Ukraine. To achieve the goal, a specialised interconnector between the gas systems of Poland and Ukraine will be built. U.S. Energy Secretary Rick Perry called the signing of the memorandum “an amazing ‘win’ for the energy security, the economic security and the national security of all three countries”. Secretary of the National Security and Defence Council of Ukraine Oleksandr Danylyuk pointed out that Ukraine has not been buying gas from Gazprom for a few years now. “The next step is to gain access to LNG, a gas which is mainly imported from the U.S.”, Danylyuk said.
The agreement means transforming Poland into a gas hub through which the Americans will be able to sell their own LNG to the neighbouring countries. It is possible that, after Ukraine, Belarus will be next. Minsk is considering the possibility of buying American LNG through Poland. It is not known yet what the final result of autumn talks with Moscow on gas prices for Minsk will be in the following years (at present, Belarus pays Gazprom $127 per 1,000 cubic metres). The same is said about the import of U.S. oil by the Belarusians. The Belarusian Oil Company (BNK), a state-owned oil concern, has recently hired an American lobbyist whose main task in Washington is to lead to the weakening of sanctions and to reach an agreement on the export of U.S. oil to Belarus. The case concentrates on obtaining a licence for the Belarusians “to purchase oil with the delivery to refineries in Belarus” from the U.S. administration. In the past, Belarus has already tried to diversify its sources of oil imports, for example, there had been oil supplies from Venezuela and Azerbaijan. The idea of buying oil from the U.S., especially during the time of the escalating hydrocarbon war between America and Russia, is yet another challenge for Moscow. It is clear to see that the Russians will soon face huge problems with maintaining their position on the Central and Eastern European markets. More and more gas and oil are entering the market due to the shale boom across the ocean. This does not only affect the global reduction in hydrocarbon prices (it hits the Russian budget), but it also makes the U.S. raw material more competitive with the Russian one in Europe.

Grzegorz Kuczyński

fot.Miroslaw Trembecki/EPA/Shutterstock

Categories: warsaw institute

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*