Wizerunek zabójcy: zdjęcia w stringach, dziwaczne wideo

W tydzień po tragedii w Tucson zaczyna wyłaniać się coraz bardziej dziwaczny obraz 22-letniego mężczyzny, oskarżonego o dokonanie zbrodni. Jared Loughner fotografował się z bronią, w czerwonych stringach, a noc przed masakrą spędził w motelu. W Internecie opublikowano także video nagrane przez Loughnera w swoim college’u.

fot.AP/ Jared Lee Loughner został oskarżony o dokonanie maskary w Tucson

O zdjęciach, na których Loughner pozuje z bronią ubrany tylko w czerwone stringi poinformował policję pracownik sieci Walgreen, gdzie 22-latek zostawił do wywołania film ze swojego aparatu. Anonimowe źródło w policji w Tucson przynaje, że na fotografiach Loughner ma na sobie skąpą bieliznę i pozuje z pistoletem typu Glock przyłożonym do krocza i pośladków. Nie wiadomo kiedy i gdzie zdjęcia zostały wykonane. Film został przekazany specjalistom z laboratorium FBI.

W sobotę w Internecie pojawił się film nagrany przez Loughnera na terenie college’u, do którego kilka miesięcy temu uczęszczał. Loughner w chaotyczny sposób opowiada na nagraniu o „kontroli umysłów”, „torturowaniu studentów”, nazywa uczelnię „strasznym miejscem”. Nie wiadomo kiedy dokładnie Loughner dokonał nagrania.

Policji Uuało się za to ustalić co Loughner robił w ciągu 11 godzin poprzedzających strzelaninę. O 23.35 w piątek 7 stycznia mężczyzna zostawił w sklepie Walgreens do wywołania 35 mm film fotograficzny. Godzinę później Loughner wynajął pokój w motelu, ale w ciągu nocy wielokrotnie go opuszczał. O 2.19 nad ranem ponownie zjawił się w Wolgreen’się aby odebrać swoje zdjęcia.

O 4.12 w sobote nad ranem 22-latek umiescił na swojej stronie na portalu MySpace pożegnanie z przyjaciółmi: „Goodbye friends”. O 7.27 rano kupił w sklepie Walmart amunicję do swojego Glocka. Trzy minuty później został zatrzymany przez policje za przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle. Kontrolujący go funkcjonariusz udzielił mu słownego pouczenia i pozwolił odjechać. Policja podkreśla, że Loughner zachowywał się normalnie i był trzeźwy. Nic nie zdradzało jego planów.

Około godizny 9 rano chłopak wrócił do domu, w którym mieszkał wraz z rodzicami. Kiedy z samochodu należącego do rodziców wyciągnął czarną torbę z amunicją zakupioną w Walmarcie, Jared Loughner wdał się w konfrontację z ojcem. Chłopak uciekł w czasie kłótni w kierunku pustynnych terenów.

O 9.41 po Loughnera pod pobliski sklep podjechała taksówka. Chłopak kazał zawieźć się do sklepu Safeway, gdzie odbywało się spotkanie Gabrielle Giffords z wyborcami. Wraz z taksówkarzem wszedł do srodka, aby rozmienić pieniądze i zapłacić za przejazd.

O godzinie 10.10 Jared Loughner otworzył ogień do zgromadzonych przed supermarketem zabijając sześć osób i raniąc 13.

MNP

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sFT_l8rKJj8[/youtube]

Categories: Wideo, Wydarzenia

Comments

  1. anna
    anna 16 stycznia, 2011, 00:08

    ten czlowiek za sam wyglad powinien dostac kare smierci

    Reply this comment
  2. Anonim
    Anonim 16 stycznia, 2011, 11:14

    a tobie ile dac za wyglad?

    Reply this comment
  3. kicia
    kicia 16 stycznia, 2011, 11:40

    on sie tak specjalnie”zrobil”, przeciez na innych zdjeciach wygladal „normalnie”, na tym, to nawet zgolil brwi… on jest psychiczny, no i chyba kary smierci nie dostanie, chociaz na nia zasluzyl.

    Reply this comment
  4. elemelek
    elemelek 16 stycznia, 2011, 13:03

    ..nie rozumiem, co to nie normalne…nie przyjety obyczaj w naszym spoleczenstwie ….kiedys nie obyczajne bylo mini u kobiety…garnitur u ksiedza…obyczajne byly piora jako dodatki w zbrojach..indianie zawsze sie malowali… inne to nie znaczy, ze nie normalne…stroj moze wyrazac tresci, ale stroj moze wyrazac, ze ktos jest swietnym aktorem….dlaczego maskarade robil poza domem…czyzby mial z kims spotkanie…czy tez mieszkal w mieszkaniu subway, gdzie pokoje sa przechodne i rodzice czesto chodza przez jego sypialnie do lazienki…..

    Reply this comment
  5. hannah
    hannah 16 stycznia, 2011, 13:31

    Czy stroj dworzan na dworze Ludwika XVI nie wymagal znacznie wiecej nienormalnosci…zabociki u szyi… mankieciki koronkowe…peruki…obcisle getry zamiast spodni…upudrowany…W Polsce teksasy nie byly normalne, bo nazywano je parciakami….lysiejacy przyklejal wlosy klejem budaprenem i to bylo normalne, bo lysy to wstyd….a modne kokardki u piecdziesieciolatek na Driggsie, pietnascie lat temu mialy normalne sygnaly…jestem do poderwania….jesli rano do sklepu szla bez kokardki, chlopi spiewali pod nosem na rogatkach..o juz zajeta….

    Reply this comment
  6. ojciec dyrektor
    ojciec dyrektor 16 stycznia, 2011, 21:42

    Czytajac opinie „anonymousa’ na rozne tematy a szczegolne dotyczacych refomy imigracyjnej i ludzi mieszkajacych tu nielegalnie odnosze wraznie, ze ma on podobny problem jak Jared,tym bardziej,ze dotyczy to nas Polakow. Byc moze ktos w jego rodzine w przeszlosci,ojciec moze dziadek w latach 40 tych byl zatrudniony w jednym z obozow zaglady jako ‚KAPO’…odsylam do wczesniejszych jego wypowiedzi.

    Reply this comment
  7. tiki
    tiki 16 stycznia, 2011, 22:43

    popieram ta opnia ,te czlowieka powinno sie izolowac!!!

    Reply this comment
  8. tiki
    tiki 17 stycznia, 2011, 06:21

    my jestesmy juz odizolowani,to nikomu juz nie zagrazamy

    Reply this comment
  9. Anonymous
    Anonymous 17 stycznia, 2011, 06:25

    nielegalne psy daja glos

    Reply this comment
  10. nowy
    nowy 17 stycznia, 2011, 09:25

    Wielu ludzi świetnie rozumie, co to znaczy mieć w zwierzęciu oddanego przyjaciela, traktowanego jak domownik. Ilustruje to zdarzenie z życia pewnej rodziny mieszkającej w pobliżu Harare, stolicy Zimbabwe. Chcąc, żeby dzieci miały towarzyszy zabaw, rodzice kupili każdemu z nich psa. Kiedyś jeden z chłopców, wówczas ośmioletni, wziął swojego czworonoga na spacer. Nagle tuż przed sobą zobaczył mambę — wielkiego jadowitego węża, który zsunął się z drzewa. Wąż ruszył do ataku, ale pies błyskawicznie rzucił się na niego i uratował dziecku życie. Łatwo sobie wyobrazić, jakim uznaniem w rodzinie cieszył się odtąd ten pies.
    Specjalnie wyszkolone psy są wielką pomocą dla niesłyszących. Pewna kobieta opowiada: „Na dźwięk dzwonka Twinkie przychodzi do mnie, trąca mnie w nogę i prowadzi do drzwi wejściowych. Przybiega też, gdy brzęczy czasomierz w kuchence, a ja znów idę za nią. Ponadto tak ją wytresowano, że gdyby poczuła dym lub usłyszała alarm pożarowy, ma przyciągnąć czymś moją uwagę, a następnie położyć się na ziemi, co będzie dla mnie sygnałem zagrożenia”.
    Szczególnie interesująca bywa więź łącząca psa przewodnika i osobę niewidomą. Jak uważa treser takich psów Michael Tucker, autor książki The Eyes That Lead (Oczy, które prowadzą), wyszkolone zwierzę otwiera przed niewidomym zupełnie nowy świat, zapewniając mu „wolność, niezależność, swobodę poruszania się i towarzystwo”. Ścisłe porozumienie między takim psem a jego ociemniałym panem naprawdę budzi podziw.
    Z pomocy wytresowanych zwierząt chętnie korzystają nie tylko niewidomi, lecz także ludzie dotknięci innymi rodzajami inwalidztwa. Pies, którego pani porusza się na wózku inwalidzkim, umie podnosić słuchawkę telefonu oraz lizać znaczki pocztowe! Inny reaguje na 120 komend. Potrafi nawet brać z półek sklepowych puszki i pudełka. Przynosi przedmioty wybrane przez niepełnosprawnego właściciela, który posługuje się w tym celu wskaźnikiem świetlnym.
    To tyle.
    Anonymousie powinieneś nabyć jakigoś psa, który nauczy cię pokory, pomoże złagodzić twoje obyczaje i pomoże ci w innych zobaczyć to czego nie możesz zobaczyć w sobie. Lustro nic tu nie pomoże, spojrzenie powinno sięgać w głąb ciebie. A jeżeli jesteś brzydki tak jak brzydkie są twe wypowiedzi nie martw się psu to nie przeszkadza. On patrzy inaczej od ciebie, lepiej. Powodzenia nowy.

    Reply this comment
  11. kicia
    kicia 17 stycznia, 2011, 10:30

    Nowy, popieram w calosci :)i pozdrawiam.

    Reply this comment
  12. BUAHAHAHAHIHIHIHIHOHO.....
    BUAHAHAHAHIHIHIHIHOHO..... 17 stycznia, 2011, 12:06

    KOCHANA „INTELYGENCYJO”,tak niedawno oderwani granatem od pluga, a obecnie pilujacy „dziadkow”
    zdradzcie tajemnice jak dostaliscie IP Address’y ? No bo jak wiecie ktory niepodpisany jest ktory? Ja np. nie wiem.
    nowy jako byly ciec schroniska dla zwierzat,moze tylko poopowiadac co tam widzial lub uslyszal (az dziwne,ze ktos mu pozwolil dziadka pilnowac. ale niewidomego trza zrozumic)
    a reszta moze najwyzej poszczekac o czyms,o czym nie ma pojecia

    Reply this comment
  13. Anonim
    Anonim 17 stycznia, 2011, 12:47

    wzniosles sie na szczyty ale… Komentarz usunięty przez administratora ze względu na obraźliwe treści

    Reply this comment
  14. nowy
    nowy 17 stycznia, 2011, 14:12

    Przeczytaj uważnie przyjacielu.

    AGRESYWNY pies napada na uprawiającego jogging mężczyznę, który wykrwawia się na śmierć. Podobny los spotyka dziewczynę zaatakowaną przez własnego rottweilera. A biegający swobodnie owczarek niemiecki zagryza na oczach rodziców ich 9-letniego synka. To tylko kilka tragedii, których sprawcami były hodowane w Polsce psy rasowe.
    Aby zapobiec powtarzaniu się takich nieszczęść, postanowiono, że pewne rasy psów będzie można trzymać tylko po uzyskaniu specjalnego certyfikatu. Barbara Zaleska z Polskiego Związku Kynologicznego jest zdania, że „certyfikat powinien uzyskiwać nie pies, lecz jego właściciel, bo od niego zależy, czy mastiffy, rottweilery i bulteriery zamienią się w bestie, czy pozostaną przyjaciółmi człowieka”.
    Czasami psy celowo szkoli się na morderców. Metody takiego treningu obejmują bicie, głodzenie, a nawet naukę zabijania — zwierzę ma atakować i rozrywać manekiny. Następnie przychodzi pora na walki ze słabszymi osobnikami swojego gatunku, spisanymi na straty. Tak wyszkolony pies bierze udział w prawdziwych zawodach, ku uciesze hazardzistów i miłośników tej krwawej rozrywki.
    A ciebie kto szkolił, że jesteś tak zajadliwy nie szanując innych?
    I jeszcze jedno widzę, że potrzebujesz certyfikatu w postaci zabezpieczenia innych przed twoją chęcią ugryzienia.
    Pozdrawiam i zdrowia życzę. nowy.

    Reply this comment
  15. Anonim
    Anonim 17 stycznia, 2011, 15:32

    nowy to naprawde byly ciec ze schroniska dla zwierzat

    Reply this comment
  16. DOKTOR COTOBOLI
    DOKTOR COTOBOLI 17 stycznia, 2011, 15:46

    moge ci jakos pomoc nie ma problemu bo jak tak dalej pojdziesz tym tropem to cie cos zje…..

    Reply this comment
  17. nowy
    nowy 17 stycznia, 2011, 17:26

    Już lepiej Anonymous.W życiu każdej istoty myślącej do której niewątpliwie się zaliczasz jest TAKT.
    Czym jest w takim razie takt?
    Według Słownika języka polskiego pod redakcją M. Szymczaka takt to „umiejętność zachowania się w sposób opanowany, nie wywołujący nieporozumień i nie zamierzonych konfliktów z ludźmi; (…) poczucie umiaru, delikatność”. Słowo „takt” pochodzi od łacińskiego wyrazu tactus oznaczającego „dotknięcie, dotyk”. Wrażliwe palce umożliwiają nam stwierdzenie, czy coś jest lepkie, miękkie, gładkie, gorące czy kosmate, i podobnie osoba taktowna potrafi dostrzec cudze uczucia i rozeznać, jaki skutek mogą wywołać jej słowa lub czyny. Nie jest to umiejętność, którą wystarczy po prostu opanować; trzeba też szczerze pragnąć unikać ranienia drugich.
    Popracuj nad tym przyjacielu.
    Pozdrawiam nowy.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*