Odcinek 57. Ciężarówka, która sama jedzie…

Odcinek 57. Ciężarówka, która sama jedzie…

Maj 2015 roku powinien zostać okrzyknięty futurystycznym miesiącem biznesu transportowego. Dwie innowacje ujrzały światło dzienne i lekko zatrzęsły światkiem na osiemnastu kołach.

Piątego maja w Nevadzie odbyła się prezentacja pierwszego samojezdnego ciągnika siodłowego. Freightliner – autonomous truck jest pojazdem przyszłości. W zamyśle (czytaj: w dalekiej przyszłości) ma poruszać się bez udziału człowieka. Już w niedługim czasie pierwsze egzemplarze pojawią się na drogach, ale nie będą one zupełnie samodzielne i ciągle będą wymagały kontroli ze strony kierowcy.

Obawy kierowców, że wkrótce staną się oni zbyteczni, są jednak przedwczesne. Po pierwsze, zupełnie niezależnych i samojezdnych pojazdów dostawczych nie będzie na naszych autostradach przynajmniej przez najbliższych 20 lat. Po drugie, jak zapewniają inżynierowie współpracujący z Freightlinerem, to, co się teraz dzieje, to jest ewolucja, a nie rewolucja. Czyli wiele nowych systemów stosowanych w tych ciężarówkach rozwija się i zmienia. Generalnie dąży się do ułatwienia i zwiększenia bezpieczeństwa pracy kierowcy, a nie do jej likwidacji. Uspakajając, możemy dodać, że ciągle ktoś musi zatankować, otworzyć drzwi naczepy, zrobić inspekcje przed wyjazdem itp.

Druga nowinka, która pojawiła się i wejdzie w życie w ciągu najbliższych kilku lat, to tzw. Platooning Technology, technologia umożliwiająca poruszanie się ciężarówek w samokontrolujących się grupach, czyli konwojach. Warto zapamiętać ten angielski termin „platooning”, bo będzie się pojawiał coraz częściej w naszym trokerskim słowniku, a oznacza on w najprostszych słowach dwie ciężarówki połączone bezprzewodowo i podróżujące razem.

Na przednim zderzaku każdego z pojazdów zamontowany jest radar, który elektronicznie i bezprzewodowo łączy je. Ciężarówki komunikują się i wymieniają niezbędnymi informacjami takimi jak szybkość, ilość obrotów silnika, chwila hamowania itp. Kiedy pierwszy ciągnik zaczyna hamować, następny reaguje z szybkością jednej setnej sekundy i wykonuje tę samą czynność.

Taka szybka reakcja nie tylko poprawia bezpieczeństwo, ale również zmniejsza zużycie paliwa. Dzięki temu rozwiązaniu mogą one znacznie zmniejszyć odległości pomiędzy sobą nawet do 40 stóp (porównując do kilkuset stóp, kiedy brak tej technologii). Powoduje to wytworzenie aerodynamicznego kanału, dzięki któremu opór powietrza jest znacznie mniejszy. Testy wykazały oszczędności rzędu 10 procent dla drugiej ciężarówki i 4,5 procent dla pierwszej, kiedy odległość pomiędzy nimi wynosiła tylko 36 stóp. Największym inwestorem w rozwój tego systemu jest Volvo Group. Obecnie testy tego systemu przeprowadzane są na płaskich odcinkach autostrady I-80 w Utah.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy załoga AAT.

fot..egmcartech.com

fot..egmcartech.com

fot..egmcartech.com

Categories: Kierowcy, Truck

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*