Komu, komu elektroniczny dziennik pokładowy?

fot.www.ccjdigital.com

fot.www.ccjdigital.com

Gdyby ktoś zapytał, za co najbardziej cenię Stany Zjednoczone, to z pewnością odpowiedziałbym, że za wolny rynek i konkurencyjność. To, co się obecnie dzieje w przemyśle transportowym, może przyprawić o niepoprawny optymizm. Nie mam jednak na myśli stawek za mile (które pozostawiają dużo do życzenia) czy złagodzenia przepisów. Mowa jest o najmłodszym dziecku Federalnej Administracji Bezpieczeństwa Przewoźników (Federal Motor Carrier Safety Administration, FMCSA), czyli elektronicznych dziennikach pokładowych (Electronic Logging Device, ELD).

Wiele firm wywęszyło niezły interes w tej nowej branży i postanowiło zainwestować w produkcję sprzętu i oprogramowania. Przecież dla kierowców ciężarówek nie jest to jednorazowy wydatek, tylko związanie się z daną firmą na lata. Na wstępie trzeba zakupić odpowiednie urządzenie, zamontować je, a następnie co miesiąc uiszczać odpowiednią opłatę za serwis. Tak więc pieniądze będą wpływały systematycznie, nie tylko podczas zakupu, zatem jest o co zawalczyć, lub raczej o kogo.

Na wstępie wspomnieliśmy o konkurencyjności – to właśnie dzięki cenom poszczególne usługi i produkty się sprzedają. Podobnie jest na rynku oferującym dzienniki pokładowe ELD. Za pierwsze egzemplarze ELD trzeba było zapłacić nawet parę tysięcy dolarów, z czasem jednak ceny spadły do granicy tysiąca i po równi pochyłej toczą się w dół aż do dziś. W prasie branżowej od czasu do czasu pojawiają się nowinki związane z tematem, więc mając na celu dobro portfela naszych czytelników, nie omieszkamy przekazać ich dalej.

Firma Pegasus Trans Tech podpisała umowę z siecią truck stopów Love’s Travel Stop i rozpoczęła dystrybucję urządzeń nowej generacji Transflo Telematics. Oferta zawiera Transflo ELD T7 – łącznik z silnikiem wraz z zespołem przewodów oraz wielojęzyczną instrukcję obsługi, niestety są to tylko trzy języki – angielski, hiszpański i francuski. Do urządzenia dołączono również Transflo HOS, mobilną aplikację, przez którą kierowcy i właściciele małych firm transportowych będą mogli się zarejestrować i prowadzić elektroniczną „książkę”. Pegasus zapewnia, że instalacja urządzenia nie jest skomplikowana i zajmuje zaledwie kilka minut, a obsługa również jest wyjątkowo prosta. A teraz najważniejsze – cena to tylko 99 dol., a miesięczny serwis w zależności od planu waha się od 25 do 31 dolarów.

Na rynku pojawiła się również oferta nietypowa, gdyż proponowana przez firmę ubezpieczeniową. Progressive Commercial Insurance oferuje swoim klientom darmowe urządzenie ELD tak długo, jak są jej klientami. Inicjatywa nosi nazwę Smart Haul ELD Menadżer tego przedsięwzięcia Brett Stalnsker twierdzi, że Progressive nie tylko zapłaci za urządzenie, ale również będzie pokrywać miesięczne opłaty za serwis. Partnerem Progressive w tym wyjątkowo intratnym programie jest znana firma Rand McNally i w ich wspólnej ofercie znalazły się dwa urządzenia – DC200 oraz ELD50.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy ALL ABOUT TRUCKS. We serve Truckers!

Categories: Kierowcy, Truck

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*