Co przyniesie nowy rok w transporcie?

fot.123RF Stock Photos

fot.123RF Stock Photos

Początek nowego roku to idealny czas na ocenę naszych dokonań z zeszłego roku i poprawne zaplanowanie następnych dwunastu miesięcy. O ile analizy 2016 roku każdy musi dokonać indywidualnie, o tyle w planach na przyszłość możemy trochę pomóc.

Bazując na artykułach z najważniejszych periodyków zajmujących się przemysłem transportowym dowiadujemy się, że trzech z czterech czytelników jest zadowolonych z wyborów prezydenckich i ma nadzieję na pozytywne zmiany.

David Owen, prezydent Krajowego Zrzeszenia Małych Przewoźników Ciężarowych (National Association of Small Trucking Companies, NASTC) twierdzi, że „będzie współpracował z nową administracją, aby spowolnić, zatrzymać, a nawet odwołać wiele z lawiny przepisów, jakie spadły na przemysł transportowy w ostatnich ośmiu latach”. Jest wiele przesłanek, aby sądzić, że jego plany się powiodą, natomiast przewidzieć reakcję ekonomii jest znacznie trudniej.

Ilość przewożonych ładunków malała od wczesnego 2015 roku (według Cass Freight Index). Jednakże od lata ubiegłego roku wskaźnik ten zaczął się nieznacznie przesuwać na korzystne pole. Jeżeli zamówienia naczep możemy uznać za krótkoterminowy wskaźnik, to wygląda on dwuznacznie. Zamówienia na „suche” naczepy (ang. dry vans) i „lodówki” (refrigerated vans) ciągle rosną, a są one ściśle powiązane z sektorem konsumenckim. Natomiast zapotrzebowanie na naczepy „platformy” (ang. flatbed) i inne używane wyłącznie w przemyśle – zdecydowanie spadło, szczególnie w drugiej połowie 2016 roku.

Według Chrisa Brady z Commercial Motor Vehicle Consulting popyt na flatbedy wzrośnie, „budownictwo będzie jednym z najszybciej rozwijających się sektorów w 2017 roku, lokalne i regionalne przewozy powinny wzrosnąć do przyzwoitego poziomu za sprawą materiałów budowlanych”. Biorąc pod uwagę te i inne fakty, plus wliczając w to słaby wzrost eksportu, Brody podsumowuje: „przewozy ładunków będą wzrastały przez cały 2017 rok i taki trend powinien się utrzymywać”.

Dla kierowców kompanijnych przyszłość zapowiada się różowo. Wiedząc, że zawodowych kierowców na rynku pracy jest ciągle zbyt mało i że pod koniec tego roku wchodzą nowe przepisy (Electronic Logging Devices, ELD), można śmiało spekulować, że zarobki w branży wzrosną. Średnia roczna pensja w roku 2015 wynosiła 43 410 dol. (według Bureau of Labor Statistics), a według niektórych źródeł ostatni kwartał tego roku powinien przynieść znaczące wzrosty zarobków. Jest to intratna propozycja dla tych, którzy z nowym rokiem zamierzają zmienić zawód.

Portal indeed.com podaje najnowsze dane z 1 stycznia tego roku, z których możemy się dowiedzieć, że średnia płaca dla kierowcy CDL na długich trasach wynosi 82 tys. dol., dla kierowcy CDL pracującego lokalnie – 66 tys. dol., dla zawodowego kierowcy z prawem jazdy klasy A – 41 tys. dol., a dla kierowców pracujących w zespołach – 71 tys. dolarów.

Szerokiej i bezpiecznej drogi, życzy All About Trucks. We serve Truckers!

Categories: Kierowcy, Truck

Comments

  1. pawel
    pawel 7 stycznia, 2017, 14:43

    Nowy Rok przyniesie także podwyzke tollways, nj podnosi podatek od paliwa i inne fajne rzeczy

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*