Zakała Internetu

fot.Adobe/Negativespace/pixabay.com

fot.Adobe/Negativespace/pixabay.com

Firma Adobe od lat oferuje program o nazwie Adobe Flash Player, który używany jest przede wszystkich do wyświetlania materiałów audiowizualnych w przeglądarkach internetowych. Problem w tym, że wieloletnia historia tegoż programu usiana jest „incydentami”, dotyczącymi przeróżnych usterek, które pozwalają piratom i hakerom na włamywanie się do komputerów.

Rezultat jest taki, że Flash jest na tyle często łatany, iż internauci bywają nieustannie ponaglani, by jak najszybciej instalować coraz to nowe aktualizacje. Najnowszy przykład to pilna wiadomość z Adobe, że użytkownicy programu Flash w wersji 10 muszą jak najszybciej zainstalować kolejną łatę, gdyż grozi im zainfekowanie komputerów tzw. „ransomware”.

Ludzie mają tego wszystkiego na tyle dość, iż coraz częściej usuwają program Adobe, nawet jeśli oznacza to niedostępność niektórych treści. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że liczne firmy oferujące internetowe media rezygnują z Flasha i wybierają inne mechanizmy pokazywania medialnych materiałów. Mówi się nawet o tym, że sama firma Adobe rozważa możliwość zrezygnowania z dalszego wspierania swojego programu.

Inne rozwiązanie proponują redaktorzy elektronicznego pisma komputerowego „The Inquirer”: „Flasha trzeba po prostu wyprowadzić na jakieś podwórko i go z premedytacją zastrzelić”.

Andrzej Heyduk

Na skróty przez technikę

* Amerykańskie lotnictwo wojskowe (US Air Force) zaprezentowało eksperymentalny pociąg typu Maglev (magnetic levitation), który jest w stanie podróżować z prędkością 1018 km/h. Świetna wiadomość. Byłaby jednak jeszcze lepsza, gdyby już teraz pociągiem z Chicago na Wschodnie Wybrzeże nie jechało się dwa dni. I pomyśleć – gdyby taki Maglev pojechał kiedyś na trasie Wrocław – Warszawa, do stolicy dotarłby w 25 minut, a podróżni po drodze nie zauważyliby nawet Łodzi.

* Szefowie Facebook odparli stawiane firmie zarzuty, iż „tłumi” ona artykuły przedstawiające konserwatywne treści polityczne i preferuje amerykański liberalizm. Jednak nieco wcześniej Mark Zuckerberg publicznie stwierdził, że nie zgadza się z poglądami prezentowanymi przez Donalda Trumpa. Republikański kandydat nie nazwał jeszcze Zuckerberga idiotą oraz naiwnym nieudacznikiem, ale to tylko kwestia czasu.

* Do sklepów wkrótce trafi „inteligentna” walizka o nazwie Floatti, która posiada swój własny system nawigacyjny, kółka na resorach oraz zelektronizowaną rączkę, poprzez którą podróżny będzie mógł kontrolować takie urządzenia jak smartfony i tablety. Ponadto Floatti potrafi się sama ważyć i ostrzega posiadacza o tym, że staje się zbyt opasła. No cóż, ja nadal jednak wolę zapakować parę rzeczy do tradycyjnej walizki i jak najszybciej się jej na lotnisku pozbyć.

* Znów kolizja z udziałem samoprowadzącego się samochodu firmy Google. Tym razem winien jest człowiek, a konkretnie kierowca innego pojazdu, który na skrzyżowaniu w Sacramento w stanie Kalifornia wjechał w „googlowy” bagażnik. Przynajmniej w tym akurat przypadku nie mogło dojść do ostrej utarczki słownej między kierowcami, chyba że ktoś się lubi kłócić z komputerem.

* Piraci spod znaku witryny The Pirate Bay narzekają, że czołowe przeglądarki internetowe blokują rezultaty szukania ich stron przez „search engines”. Jednak ich narzekania są o tyle nieuzasadnione, że jak ktoś bardzo chce, to zawsze piratów i oferowane przez nich treści znajdzie. Oczywiście nie mówię tego z własnego doświadczenia.

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*