Wszystko w pięć minut

fot.123RF Stock Photos

fot.123RF Stock Photos

Wyobraźmy sobie przez chwilę świat znacznie uproszczony, w którym głosy w wyborach oddaje się przez telefon komórkowy, kupowanie domu zabiera ledwie godzinę, a papierowa gotówka w zasadzie nie istnieje.

Nie jest to wizja zbyt odległa, a jej zwiastunem jest technologia o nazwie blockchain, która już dziś jest „fundamentem” wirtualnej waluty o nazwie Bitcoin. Podstawą blockchain jest baza danych, która pozostaje zawsze zaszyfrowana i która posiada jedną, niezwykłą cechę − zmiany w niej można wprowadzić tylko za jednomyślną zgodą wszystkich użytkowników, a gdy jakaś zmiana zostanie w ten sposób zatwierdzona, nie można jej potem wymazać.

Technologia blockchain jest już dziś aktywnie używana. Istnieje na przykład witryna internetowa o nazwie OpenBazaar, za pośrednictwem której można sprzedawać w zasadzie wszystko, nawiązując bezpośredni kontakt z zainteresowanym nabywcą − bez jakichkolwiek pośredników. Inna witryna o nazwie SmartContract oferuje możliwość błyskawicznego uzgadniania wszelkich kontraktów i sprawdzania ich zgodności z przepisami. Jest nawet miejsce dla koneserów dobrych win, w którym decyzje o cenach, zakupach itd. podejmowane są „demokratycznie” przez wszystkich użytkowników.
Czego to ludzie nie wymyślą…

Andrzej Heyduk

Na skróty przez technikę

* Portal Business Insider twierdzi, że naukowcy z australijskiego uniwersytetu Royal Institute of Technology opracowali materiał, który sam się czyści po wystawieniu go na słońce. Jak to możliwe? Podobno dzięki specjalnym „nanostrukturom”, które rozkładają organiczny materiał, czyli brud, w momencie poddania działaniu światła słonecznego. Wspaniała wieść, ale martwi mnie to, że w razie dłuższego okresu pochmurnej pogody będziemy chodzić w brudnych łachach.

* Spece z FBI porzucili ostatecznie plany sądzenia się z koncernem Apple w sprawie złamania zabezpieczeń telefonu iPhone, należącego do terrorysty. Federalna policja ogłosiła, że sama zdołała złamać te zabezpieczenia i współpracy „jabłkowców” już nie potrzebuje. Podobno FBI skorzystało z pomocy jakiejś firmy izraelskiej. Raz jeszcze się okazuje, że gdzie diabeł nie może, Mossad pośle.

* W Dubaju odbyła się wystawa o nazwie „Drones for Good”, w czasie której zaprezentowano zdalnie sterowany dron, który nie tylko lata, ale pływa, a nawet nurkuje, zmieniając się wtedy automatycznie w łódź podwodną. Jest rzekomo idealny do prowadzenia zwiadu w morskich okolicach, ale w sumie posiada niemal nieograniczone możliwości. Maszyna nazywa się Loon Copter i powstała na Uniwersytecie w Oakland w stanie Kalifornia. Interesuje się nią rzekomo Pentagon, co mnie nie dziwi, ponieważ zabawa w wojnę wymaga wszystkiego tego, co najlepsze.

* Z najnowszego raportu firmy Symanteca wynika, że przestępcy coraz chętniej przeprowadzają bezpośrednie, cyfrowe ataki na banki zamiast na ich klientów. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. Po co zaglądać do prywatnych portfeli, skoro można dostać się od razu do sejfu?

* Informatycy zatrudnieni w m.in. w Google, Microsoft, Yahoo, Comcast i LinkedIn wspólnie opracowali nowy mechanizm, który zapewnia wiadomościom e-mail − przesyłanym przez Internet − dużo większy niż obecnie poziom bezpieczeństwa. Rozwiązanie SMTP STS (Strict Transport Security) pozwala dostawcom usług pocztowych znacznie lepiej chronić przed intruzami treść wiadomości. Obecnie stosowany protokół to SMTP (Simple Mail Transfer Protocol), który został opracowany ponad 30 lat temu i jest dziurawy niczym szwajcarski ser.

 

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*