Tesla nie rezygnuje

fot.Andrew Gombert/EPA

fot.Andrew Gombert/EPA

 

Koncern Tesla nadal prowadzi agresywne eksperymenty ze swoim samochodem wyposażonym w autopilota, mimo niedawnego wypadku, w wyniku którego zginęła jedna osoba. Auto Tesli to koncepcja nieco inna od tej, jaką proponują konstruktorzy z Google. Tesla nie jest samobieżna, gdyż wymaga kierowcy siedzącego za kierownicą. Osoba ta może jednak w każdej chwili, podobnie jak pilot samolotu, włączyć pilota, który poprowadzi pojazd do wskazanego miejsca, przestrzegając wszystkich przepisów drogowych, zachowując odpowiednią prędkość i nie obijając się o inne pojazdy.

W najnowszym modelu eksperymentalnym większy nacisk położony został na funkcjonalność pokładowego radaru, współpracującego ściśle z zestawem kamer. Ponadto kierowca będzie zmuszony do bacznego obserwowania drogi, gdyż jeśli nie zareaguje trzykrotnie na polecenia autopilota, ów zaparkuje samochód i się wyłączy. W nowym oprogramowaniu samochodu w sumie jest ponad 200 poprawek i nowości.

Nadal nie wiadomo, kiedy maszynę tę będzie można kupić. Tymczasem władze federalne badają, czy coś takiego w ogóle może być dopuszczone do ruchu i czy wymagać to będzie jakichś specjalnych koncesji lub pozwoleń.

Ja zaś z zadowoleniem patrzę w przyszłość, gdyż nareszcie w drodze do domu można się będzie kłócić z komputerem, a nie z żoną lub teściową.

Andrzej Heyduk

Na skróty przez technikę

* Na rynek trafił nowy smartfon firmy Apple, iPhone 7. Z przyczyn, które zapewne zna wyłącznie ścisłe kierownictwo, z urządzenia tego wyeliminowano gniazdko pozwalające na podłączenie do telefonu słuchawek. Ten rewolucyjny krok porównywany jest przez rozsierdzonych użytkowników do produkcji garnków bez uchwytów.

* Jak twierdzą znawcy rzeczy, 95 proc. współczesnych rejsów samolotowych odbywa się w sposób zupełnie zautomatyzowany, czyli przy pomocy komputerów i autopilota. Podobno z technicznego punktu widzenia możliwe jest już dziś zautomatyzowanie pozostałych 5 proc. (starty i lądowania), ale z pewnością nie dojdzie do tego zbyt szybko, zapewne za mniej więcej cztery dekady, gdyż zachodzą obawy, że pasażerowie nie będą chcieli wsiąść do samolotu bez pilota. Nie widzę jednak problemu − pilot komputerowy się nie męczy, nigdy nie ma kaca, nie siada za sterami po pijaku i popełnia mniej błędów. Martwi mnie jedynie to, że komputer może się “zawiesić” i ktoś będzie musiał zrobić “reboot”.

* Facebook sprowadził na siebie gromy z chwilą, gdy ocenzurował słynne zdjęcie nagiej dziewczynki uciekającej w czasie wojny w Wietnamie przez napalmem zrzuconym przez Amerykanów. Decyzja motywowana była tym, że zdjęcie naruszało “zasady dotyczące publikowania nagości”. Pod naporem krytyki Facebook szybko zmienił zdanie. Następny test dla szefów serwisu − obrazy Rubensa.

* Rumuński haker Marcel Lazar, znany pod pseudonimem Guccifer, został przed sądem w stanie Wirginia skazany na rok więzienia za włamanie się na konta e-mailowe George’a W. Busha, jego ojca oraz Colina Powella. Uzyskał w ten sposób dostęp do wielu prywatnych fotografii rodzinnych oraz reprodukcji obrazów “W”. Pewnie po zapoznaniu się z tymi ostatnimi stracił ochotę na dalsze hakerstwo.

* W Tel-Awiwie codziennie rano jedna ściana budynku rady miejskiej zmienia się w ogromny ekran, na którym grać można w klasyczną grę Tetris przy pomocy półtorametrowych joysticków. Jest to swoista reklama mającego się tam odbyć wkrótce Festiwalu Innowacji. Niestety na ścianie ratusza nadal nie można grać w żadną inną grę, nawet w szachy.

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*