Olimpiada oszustw

fot.Oliver Berg/EPA/Rio 2016 Olympics

fot.Oliver Berg/EPA/Rio 2016 Olympics

 

Zwyczajem stało się już to, że na krótko przed kolejną olimpiadą do boju ruszają liczni cyberprzestępcy, którzy próbują kibiców oszukiwać na różne sposoby. Nie inaczej jest tym razem. Niedawno eksperci z firmy Kaspersky Lab wykryli nową falę wiadomości spamowych, w których głównym motywem są nadchodzące igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro.

Spamerzy żerują na marzeniach tych ludzi, którzy chcieliby obejrzeć to wydarzenie na żywo, czyli szukają biletów na wybrane zawody. Oszuści stworzyli wiadomość o nieistniejącej loterii, rzekomo zorganizowanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski i rząd brazylijski. Próbują przekonać ofiary, że wygrały, a ich bilety zostaną im wysłane po podaniu przez nich „informacji osobistych”.

Ponadto pojawiły się też fałszywe usługi sprzedaży biletów. Wygląd tych przestępczych stron nie wzbudza podejrzeń. Doświadczeni oszuści kupują nawet tzw. certyfikaty SSL, które zapewniają bezpieczne połączenia pomiędzy serwerem internetowym a przeglądarką i dają internautom urojone poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście bilety kupione w tego rodzaju serwisach nigdy nie zostaną wysłane do odbiorcy, a jego pieniądze staną się nie do odzyskania.

Rada na to wszystko jest dość prosta. W sieci wszystko co związane z olimpiadą należy kupować wyłącznie w oficjalnej witrynie − www.rio216.com. Tymczasem w Rosji są nawet miejsca, w których oferuje się „autentyczne złote medale”. Są to zresztą jedyne medale, na które mogą liczyć liczni rosyjscy sportowcy przyłapani na dopingu.

Andrzej Heyduk

Na skróty przez technikę

* Znana firma TeamViewer, oferująca program do zdalnego łączenia się z komputerami – np. z pracy do domu lub odwrotnie − padła ofiarą hakerskiego ataku, w wyniku czego przestępcy uzyskali bezpośredni dostęp do tysięcy komputerów. Niektórzy klienci TeamViewera twierdzą, że stracili sporo pieniędzy, wykradzionych z ich banków. Firma zwala jednak winę na to, że ludzie często korzystają z tego samego hasła we wszelkich możliwych miejscach i ułatwiają przez to życie złodziejom. Natomiast cyberprzestępcy na nikogo nie zwalają winy, gdyż są zajęci wydawaniem cudzych pieniędzy.

* Gdy ogłoszono, że Arabia Saudyjska zainwestowała 3,5 mld dol. w amerykańską firmę Uber, wiadomość ta została przyjęta dość pozytywnie, gdyż zwiastuje znaczne rozbudowanie sieci Ubera na Bliskim Wschodzie. Innego zdania są jednak Saudyjki, którym obowiązujące prawo nie pozwala na prowadzenie samochodów. Twierdzą one, że 80 proc. klienteli Ubera w Arabii Saudyjskiej to kobiety, gdyż jest to jedyny łatwo im dostępny sposób podróżowania. Zdaniem pań, są one traktowane jako łatwe źródło zarabiania pieniędzy. Uber zbija krocie na braku podstawowych swobód obywatelskich w tym kraju. Szefostwo Ubera (w całości męskie) na razie milczy, gdyż zapewne nie wie, co powiedzieć.

* Google wyrzucił ze zbioru wtyczek do swojej przeglądarki Chrome aplikację, która automatycznie identyfikowała nazwiska jako „żydowskie” i oznaczała jest podwójnymi nawiasami. Tak zidentyfikowani ludzie stawali się następnie przedmiotem ataków ze strony ugrupowań antysemickich. Wtyczka jest dziełem skrajnie prawicowej grupy o nazwie „alt-right”, która liczy sobie ok. 2500 członków.

* Koncern General Motors coraz bardziej zdecydowanie stawia na samochody elektryczne. W przyszłym roku w sprzedaży pojawić się ma pojazd o nazwie Chevy Bolt, który z jednego ładowania baterii przejedzie nieco ponad 200 mil, a którego cena wyniesie ok. 30 tys. dolarów. Będzie to tym samym najtańszy samochód w pełni elektryczny na amerykańskim rynku. Skutkiem ubocznym popularności tego samochodu będzie zapewne nowa wymówka spóźnialskich pracowników: „Panie kierowniku, spóźniłem się, bo mi się bateria wyczerpała”.

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*