Microsoft kontra władza

fot.Jagadeesh Nv/EPA

fot.Jagadeesh Nv/EPA

 

Koncern Microsoft wytoczył rządowi federalnemu proces sądowy. Nie, nie domaga się wprowadzenia ogólnokrajowego nakazu używania Windows. Prawnicy firmy protestują przeciw temu, że władze zakazują jej informowania klientów o tym, iż ich dane personalne zostały „przejrzane” przez agencje rządowe. Microsoft ujawnił, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy rząd złożył prawie 6 tysięcy wniosków o przekazanie danych dotyczących klientów firmy, przy czym prawie połowa z tych wniosków opatrzona była sądowym nakazem zachowania tajemnicy. Innymi słowy, rząd szpera w papierach klientów i jednocześnie zakazuje ich o tym informować.

Bill Gates i spółka twierdzą, że tego rodzaju działania są sprzeczne z konstytucją. Praktyki stosowane przez rząd wynikają z ustawy o prywatności komunikacji elektronicznej (Electronic Communications Privacy Act, ECPA), która została uchwalona przed 30 laty i która pod wieloma względami jest przestarzała, gdyż powstała w chwili, gdy Internet znajdował się w powijakach.

Spory przed sądem będą zapewne trwać wiele miesięcy, a wynik tego wszystkiego jest niemożliwy do przewidzenia. Jest to sprawa dość ważna, gdyż dotyczy uprawnień rządu do prowadzenia anonimowej inwigilacji ludzi. Microsoft jest zdania, iż obecnie stosowane praktyki wykraczają daleko poza obowiązujące normy i sprawiają, iż klienci nie mogą mieć zaufania do firmy. Ja sam „nie czuję” jednak tego problemu, jako że do Microsoftu nigdy zaufania i tak nie miałem.

Andrzej Heyduk

Na skóry przez technikę

* Menadżer grupy rockowej Metallica, Peter Mensch oświadczył, że internetowy serwis YouTube jest „diabłem”, który kradnie artystom zarobki i powoduje, że cały przemysł muzyczny znajduje się na skraju kompletnego krachu. Uważa, że w tych warunkach prowadzenie działalności na rynku muzycznym przestaje mieć jakikolwiek sens. Może to i prawda, ale to samo mówili ludzie wtedy, gdy na rynku pojawiły się najpierw magnetofony, potem kasety magnetofonowe, a jeszcze później internetowe serwisy muzyczne.

* Dyrekcja amerykańskiej sieci kin AMC wycofała się w popłochu z pomysłu zezwolenia na korzystanie w salach kinowych ze smartfonów w czasie projekcji filmów. Intencją AMC było „zachęcenie młodych ludzi do chodzenia do kina”, jednak wizja małolatów z telefonami w garści wywołała burzę protestów ze strony tych kinomanów, którzy przedkładają oglądanie filmów na dużym ekranie od gapienia się w mikroskopijny ekran telefonu.

* Koncern Apple zamierza zrezygnować z dalszego wspierania swojego programu QuickTime w wersji do Windows. Jest to aplikacja używania do odtwarzania wielu typów treści medialnych, ale wśród „okienkowców” nigdy nie była zbyt popularna, a poza tym od czasu do czasu pojawiały się w niej poważne „dziury” dotyczące bezpieczeństwa.

* Sąd Najwyższy USA postanowił nie przyjąć apelacji zrzeszenia amerykańskich pisarzy dotyczącej wcześniej wydanego wyroku w sprawie przeciw koncernowi Google. Pisarze twierdzą, że Google łamie prawa autorskie, gdyż skanuje i umieszcza w sieci fragmenty książek bez zgody autorów. Z kolei Google utrzymuje, iż jest to legalne w ramach tzw. „dozwolonego użytkowania” chronionych prawami autorskimi treści. Decyzja Sądu Najwyższego to sukces nie tylko Google’a, ale wszystkich tych, którzy chcą mieć możliwość zapoznania się z fragmentem książki, zanim podejmą decyzję o jej kupnie.

* Policja w Lublinie rozbiła międzynarodową grupę przestępczą, trudniącą się „praniem” gotówki pochodzącej z internetowych włamań na konta bankowe. Ludzie ci w sumie skradli prawie 100 milionów złotych. Aresztowano 148 podejrzanych, głównie obywateli Polski i Łotwy. Do zatrzymań doszło w Danii i Polsce. Grupa działała co najmniej od 2012 roku, a pieniądze kradła od ludzi w Polsce, Danii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoszech, Słowacji, Czechach, Austrii, Francji, na Węgrzech, w Bułgarii, Chorwacji, Hiszpanii, Czarnogórze i w Niemczech. Prawdziwie unijny interes.

Categories: Technologie, Technology

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*